Wiceminister zdrowia zapowiedział, że wytyczne dotyczące przeprowadzenia egzaminów pojawią się najprawdopodobniej w ciągu kilkunastu dni.

Matury i egzaminy ósmoklasisty w czerwcu, lekcje zawieszone do 24 maja>>

 

Egzamin bezpieczniejszy niż pójście do sklepu

Sesja maturalna rozpocznie się 8 czerwca. Egzamin ósmoklasisty w szkołach dla dzieci i młodzieży oraz w szkołach dla dorosłych, w których nauka kończy się w semestrze wiosennym potrwa od 16 do 18 czerwca. Termin dodatkowy odbędzie się od 7 do 9 lipca. Wyniki egzaminu ósmoklasiści poznają do 31 lipca. Szkoły otrzymają również wtedy zaświadczenia.

 


 

We wpisie na Twitterze minister edukacji zapewnił, że zagrożenie epidemiczne podczas matur będzie mniejsze niż podczas pójścia do sklepu, gdzie klienci często się mijają, czasem w bliskiej odległości od siebie.  Na razie jednak nie wiadomo w ogóle, jak egzamin będzie wyglądał i w jakiej odległości od siebie będą siedzieć uczniowie.

- Najtrudniejszy będzie ten moment, w którym uczniowie będą przychodzili na egzaminy do szkoły i wtedy nie mogą się tłoczyć przed wejściem do sali gimnastycznej czy lekcyjnej, trzeba będzie więc prawdopodobnie poprosić uczniów, aby znacznie wcześniej przyszli na egzamin i zachowali te odległości dwóch metrów od siebie. Wtedy powinni też nosić maseczki – mówił szef MEN w wywiadzie dla WP.

 

Fundacja sprawdza ministra

Słowa ministra postanowiła zweryfikować Fundacja na rzecz Praw Ucznia. - Zapytaliśmy Ministerstwo Edukacji Narodowej, by, w drodze informacji publicznej (mamy nadzieję, że odpowie w terminie), wskazało badania, na które powoływał się minister Dariusz Piontkowski i które mówią o tym, że kilkugodzinne przebywanie z innymi w jednej sali jest bezpieczniejsze od kilkunastominutowego pobytu w sklepie - informuje Fundacja na swoim fanpage'u.

 


 

Nie jest to pierwsze trudne pytanie, które fundacja zadała resortowi edukacji. W kwietniu fundacja zapytała MEN, ile litrów płynu do dezynfekcji przekazało szkołom. Resort odpowiedział wymijająco, wskazując, że płyny zostaną przekazane. - I to jedyna informacja, która z tej odpowiedzi wynika. Nadal nie wiemy, czy wszystkie szkoły ten płyn otrzymają i, co najważniejsze, ile tego płynu będzie. To sprawa niezwykle ważna, ponieważ dzięki tej informacji dowiemy się, na jak długo płynu do dezynfekcji rąk w szkołach wystarczy - tłumaczy fundacja. Dodaje, że zamierza złożyć skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego.