Właściciele przedszkoli w Lęborku chcą pozwać miasto o pół miliona zł
Właściciele prywatnych przedszkoli w Lęborku rozważają pozwanie miasta o wypłatę wstrzymanych dotacji. Roszczenia mogą sięgnąć nawet pół miliona złotych - donosi Dziennik Bałtycki.
Miasto już musi zwrócić placówkom ok. 130 tys. zł. Zdecydował o tym niedawno sąd uznając, że decyzja dotycząca obcięcia wypłaty została wydana z naruszeniem prawa. Wytoczenie powództwa rozważają kolejne placówki.
- W naszym kraju nie ma prawa precedensu, więc jeśli takie żądania by się pojawiły, to przedszkola musiałyby ponownie zakładać sprawy osobno - podkreśla Marian Kurzydło, sekretarz Urzędu Miasta w Lęborku. Więcej>>
Polecamy: "Dotacje dla szkół i przedszkoli. Prawo oświatowe w pytaniach i odpowiedziach"
Zapraszamy na szkolenie o nowych zasadach przyznawania dotacji>>






