ZNP: Co czwarty nauczyciel podejmuje aktywne kroki, by odejść z oświaty
ZNP alarmuje, że połowa nauczycieli doświadcza wysokiego lub bardzo wysokiego poziomu skumulowanego stresu, zmagając się z bezsennością, przewlekłymi bólami i wyczerpaniem. To tylko część danych stanowiących wyniki badania przeprowadzonego wśród pracowników oświaty. Celem poprawy sytuacji razem z wynikami badania opracowano rekomendacje dla ministerstwa, samorządów oraz dyrektorów szkół.

15 czerwca br. na zorganizowanej konferencji prasowej przedstawiciele Związku Nauczycielstwa Polskiego oraz naukowczynie z Uniwersytetu Warszawskiego przedstawili wyniki „Ogólnopolskiego badania na temat ryzyka psychologicznego i stresu w zawodzie nauczyciela” przeprowadzonego na zlecenie ZNP. Badanie przeprowadzono na prawie 1800 pracowników oświaty z obszaru całego kraju.
Związek Nauczycielstwa Polskiego wyjaśnia, że wyniki są alarmujące, ponieważ połowa nauczycieli doświadcza wysokiego lub bardzo wysokiego poziomu skumulowanego stresu, a tylko 18 proc. badanych deklaruje niski poziom obciążenia. Ponadto z przeprowadzonego badania wynika, że 60 proc. nauczycieli, czyli więcej niż połowa badanych cierpi na silne dolegliwości somatyczne, takie jak bezsenność, przewlekłe bóle i wyczerpanie, a 72 proc. ankietowanych nie potrafi jednoznacznie zadeklarować, że pozostanie w zawodzie. ZNP wskazuje, że co czwarty nauczyciel podejmuje aktywne kroki, by odejść z oświaty.
Z czego wynika stres u nauczycieli?
- Wbrew powszechnym przekonaniom, to nie trudne zachowania dzieci i młodzieży są najbardziej obciążające. W rankingu 20 najbardziej uciążliwych stresorów aż 13 ma charakter systemowy – czytamy w komunikacie ZNP. Związkowcy oraz autorki badania wśród największych barier dobrostanu wymienili niskie wynagrodzenie – nieadekwatne do odpowiedzialności zawodowej i zmuszające do pracy na kilku etatach. W dalszej kolejności zwrócili uwagę na nieustający chaos legislacyjny spowodowany ciągłą zmianą podstaw programowych oraz wprowadzaniem nowych przepisów bez zagwarantowania czasu na przygotowanie do zmian.
Zgodnie z wynikami badania, powodem „permanentnego” stresu u pedagogów jest również przerzucanie odpowiedzialności, wdrażanie reform bez zapewnienia kadr, wsparcia specjalistów i środków, a także nadmiarowa papierologia i biurokracja, która zabiera czas potrzebny zarówno na relację z uczniem, jak i odpoczynek. Nauczyciele czują się osamotnieni i pozbawieni ochrony prawnej w starciu z roszczeniowymi postawami i hejtem w mediach społecznościowych.
Zespół badawczy Uniwersytetu Warszawskiego zwrócił uwagę, że przewlekły stres generuje zjawisko „pracy na rezerwach”. Nauczyciele zaangażowani w pracę z dziećmi pracują kosztem własnego zdrowia i życia rodzinnego. Konsekwencją takiego stanu jest wyczerpanie emocjonalne – badanie wykazało, że 82 proc. nauczycieli czuje zmęczenie jeszcze przed wyjściem do pracy. Poza tym zespół podkreślił, że praca nauczyciela trwa przez całą dobę, również w weekendy i święta, ponieważ cyfryzacja, czyli e-dzienniki oraz grupy na komunikatorach zajęły miejsce życia prywatnego. Dodatkowo tak skonstruowany system traci najbardziej doświadczonych ekspertów oraz zniechęca młode talenty na samym początku drogi zawodowej.
Co należy zmienić?
Razem z wynikami badania zaprezentowano rekomendacje oddzielnie dla MEN, samorządów jako organów prowadzących oraz dla dyrektorów szkół. Zdaniem związkowców, skuteczne działania nie mogą ograniczać się do warsztatów z „radzenia sobie ze stresem”. Wśród propozycji skierowanych dla Ministerstwa Edukacji Narodowej wyróżnić należy m.in.: prowadzenie i zagwarantowanie prawne co najmniej kilkuletnich cykli edukacyjnych bez gwałtownych zmian w trakcie roku szkolnego, powiązanie wymagań z zasobami przy każdej nowej regulacji oraz realne odciążenie, czyli systemowy przegląd, redukcję dokumentacji i przesunięcie zadań administracyjnych na pracowników pomocniczych. Uczestnicy konferencji wskazali także na potrzebę wsparcia edukacji włączającej, konieczność przywrócenia i rozszerzenia prawa do płatnych urlopów dla poratowana zdrowia, wprowadzenie krótkich „urlopów na oddech” (1-2 dni), a także wzmacnianie prestiżu zawodu w ramach centralnych kampanii społecznych.
Stworzenie w szkołach realnych miejsc wyciszenia i odpoczynku dla nauczycieli, a także wprowadzenie obowiązku zatrudnienia określonej liczby pracowników administracyjnych wspierających nauczyciela w zależności od liczby uczniów to niektóre z rekomendacji przedstawionych samorządom. Uczestnicy konferencji nawiązali również do znaczenia lokalnych programów wsparcia, finansowania bezpłatnej opieki psychologicznej, superwizji i poradnictwa prawnego dla kadry.
Z kolei od dyrektorów szkół związkowcy domagają się:
- ochrony czasu wolnego,
- kultury nieprzesyłania służbowych wiadomości po godzinach pracy i w weekend,
- transparentnych zasad przydzielania zastępstw, dyżurów i nagradzania, czyli sprawiedliwości organizacyjnej,
- wsparcia w konfliktach,
- budowania sieci współpracy wewnątrzszkolnych i międzyszkolnych.
Przedstawiciele Związku Nauczycielstwa Polskiego oraz naukowczynie z Uniwersytetu Warszawskiego podkreślili, że dobrostan nauczyciela nie jest kwestią poboczną ani luksusem – to jeden z filarów, na których opiera się dobra szkoła i warunek konieczny efektywnej edukacji. - Jeśli system nie przejmie odpowiedzialności za warunki pracy, polskiej szkole grożą nie tylko braki kadrowe, ale głęboka zapaść jakościowa wynikająca z wypalenia tych, którzy w niej pozostali – podsumowali.
Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów LEX jest zależny od posiadanych licencji.






