Artykuł 30a Karty Nauczyciela, który od dawna budzi wiele kontrowersji, zaskarżyły: Rada Miejska w Chrzanowie, Rada Gminy w Bochni, Rada Miejska Inowrocławia, Rada Gminy Stoszowice, Rada Miejska w Zatorze. W skardze podnoszą, że państwo nie może nakładać na gminy zadań bez zapewnienia im dochodów na ich realizację.
"Wprowadzenie tego obowiązku nastąpiło w roku budżetowym 2009, kształtując wydatek w istniejących prowizoriach budżetowych bądź przyjętych budżetach jednostek samorządu terytorialnego bez jakiegokolwiek okresu przejściowego, mogącego dać czas na zreorganizowanie sieci placówek oświatowych i struktury zatrudnienia nauczycieli. Taka ingerencja ustawy w sferę wydatków jednostek samorządu terytorialnego przy nałożeniu obowiązku wydatku w żaden sposób nie znalazła odzwierciedlenia w sferze przychodów" - podnoszą wnioskodawcy. Z tego powodu, ich zdaniem, przepis narusza art. 167 ust. 4 Konstytucji statuujący obowiązek dokonywania modyfikacji w podziale dochodów publicznych, w sytuacji gdy państwo nakłada nowe obowiązki na jednostkę samorządu terytorialnego.Według gmin, poza naruszeniem regulacji dotyczących samorządu terytorialnego, przepisy wprowadzające dodatek uzupełniający godzą w zasady demokratycznego państwa prawa.
Argumentacji samorządów nie podziela Prokurator Generalny, który uważa, że zakwestionowane przepisy nie naruszają ustawy zasadniczej.
Sprawą Trybunał zajmował się 11 kwietnia, ale sędziowie zdecydowali się przełożyć rozstrzygnięcie. Dodatkowo sprawę częściowo umorzono, ponieważ na rozprawę nie stawili się przedstawiciele Rady Gminy w Bochni i Rady Gminy Stoszowice (stawiennictwo wnioskodawcy w postępowaniu przed TK jest obowiązkowe).
Zanim Trybunał ogłosił swoją decyzję o odroczeniu sprawy wysłuchał stron postępowania. Jak mówili pełnomocnicy wnioskodawców, zaskarżony przepis nałożył na samorządy obowiązek zagwarantowania w swoich planach finansowych środków na wydatki związane z wypłatą dodatku uzupełniającego. Podkreślali, że wypłata dodatków - w ich ocenie - jest nowym zadaniem, na które nie przekazano w subwencji oświatowej dodatkowych środków.
Sędzia sprawozdawca Teresa Liszcz przypomniała, m.in. że przepis Karty Nauczyciela mówiący o obowiązku wypłacania nauczycielom tzw. średniego wynagrodzenia nie jest przepisem nowym, lecz obowiązuje od ponad 10 lat. Wprowadzono wówczas także przepis, zgodnie z którym samorządy, związki zawodowe i dyrektorzy szkół mieli wspólnie wypracowywać co roku takie regulaminy wynagradzania, by uzyskiwać to średnie wynagrodzenie. Jak powiedziała Liszcz, był to "mechanizm nieskuteczny, stąd w jego miejsce ustawodawca wprowadził mechanizm skuteczny, ale bolesny". Zaznaczyła, że zasada dotycząca średnich wynagrodzeń nie zmieniła się, zmienił się tylko mechanizm ich egzekwowania.
Sędzia podkreśliła, że dodatki uzupełniające muszą wypłacać tylko te samorządy, które nie wypłacały średnich wynagrodzeń. Mówiła, że dodatki to część wynagrodzenia, którego samorządy chcąc zaoszczędzić nie wypłaciły nauczycielom. (ms/PAP)