Europejska Agencja Leków (EMA) wprawdzie dopuściła w piątek tę szczepionkę także dla osób starszych, ale niemieckie służby sanitarne ograniczyły jej stosowanie tylko do osób do 64. roku życia. Decyzja ta wynika z niewielkiej grupy seniorów, która wzięła udział w ostatnim, trzecim etapie badań klinicznych nad szczepionką. Stąd niepokój wśród nauczycieli. Średnia wieku pedagogów w Polsce jest coraz wyższa, mamy bardzo liczną grupę nauczycieli i nauczycielek w wieku okołoemerytalnym i emerytalnym - wskazuje ZNP.

 

Nie kwestionujemy skuteczności, zadajemy pytania

Minister zdrowia podkreślał natomiast, że preparat został w pełni przebadany, a szczepionka przeszła wszystkie cztery fazy badań klinicznych. - Chciałem tez zwrócić uwagę, że mówiąc o każdej szczepionce powinniśmy mieć na myśli dwa parametry. Jeden, o którym często mówimy, to skuteczność ochrony przed zakażeniem i tutaj dotychczasowe badania wskazują mnie więcej poziom 60-70 proc., co też przypomnę odpowiada temu jak skuteczna jest szczepionka na zwykłą grypę - powiedział Adam Niedzielski.

 


 

Prezes ZNP tłumaczył później, że nie deprecjonuje szczepionki AstraZeneca. Negatywnie natomiast ocenił komunikację strony rządowej. - Wiemy, że jest dopuszczona do użytku. Niepokój środowiska jest spowodowany fatalna komunikacja strony rządowej, bo przekaz po wczorajszej konferencji był taki: jest szczepionka nieodpowiednia dla seniorów, to dajmy ją nauczycielom - tłumaczył. 
Przypomniał, że związek od wiosny ubiegłego roku zabiegał o powszechne szczepienie nauczycieli. - Trzy tygodnie temu spotkaliśmy się z panem ministrem Dworczykiem. Usłyszeliśmy, że nie ma szans na szczepienie nauczycieli wcześniej niż pod koniec kwietnia, na początku maja. I nagle usłyszeliśmy, ze oto od poniedziałku nauczyciele mają być szczepieni, szczepionką, która - jak mówi także urząd regulacji leków - efektywność szczepienia osób do 55 roku życia  - zauważył. Dodał, że przekaz ten został odebrany przez pedagogów bardzo negatywnie.

 

 


 

Rada Medyczna: starsi nauczyciele szczepieni innym preparatem

- Zadajemy tylko pytanie, co stało się między końcówką stycznia, kiedy mówiło się nam, że nie ma żadnych szans na wasze szczepienia, a przekazem ministra Dworczyka: będziecie szczepieni od poniedziałku, tyle tylko, że szczepionką AstraZeneca. To jest trochę tak - przepraszam za porównanie - jakbym rozmawiał z głodnym i potrzebującym człowiekiem i powiedział: Wie pan, mam kanapkę, ale ja tej kanapki zjeść nie mogę, to dam ją panu. Owszem, on pewnie z tego skorzysta, tylko ten przekaz nie będzie wynikał z empatii, ze zrozumienia, ze współczucia, z chęci pomocy tylko ze zwykłego zbiegu okoliczności. Tak samo my to traktujemy - wyjaśnił Broniarz.

Tymczasem Rada Medyczna przy premierze rekomenduje szczepienia u osób zakwalifikowanych w Narodowym Programie Szczepień do grupy Ic, m.in. nauczycieli poniżej 60 lat, preparatem firmy AstraZeneca. Nauczycieli powyżej 60 lat Rada zaleca szczepić zarejestrowanymi preparatami mRNA - firmy Pfizer/BioNTech i Moderny.
- Rada Medyczna - w obecnej sytuacji epidemiologicznej i dostępności szczepionek - rekomenduje ze względu na konieczność ochrony w związku z niezbędnym otwarciem szkół przyspieszenie szczepień w grupie nauczycieli i rozpoczęcie szczepień nowo zarejestrowaną w UE szczepionką AstraZeneca u osób zakwalifikowanych w Narodowym Programie Szczepień do grupy Ic - podkreślono w komunikacie.