- Kwestia tego, ile samorządy otrzymują z dochodów lokalnych czy podatków krajowych, w których mają udział, jest dyskutowana od co najmniej kilku miesięcy i nie jest to kwestia, o której decyduje minister edukacji - odpowiedział szef MEN. - Dochody samorządów i wysokość udziału w podatkach, chociażby PIT oraz CIT ustalane są na poziomie ustawy i to parlament decyduje o strukturze dochodów samorządów - mówił Piontkowski.

Na maturze z polskiego elementy fantastyczne w "Weselu">>

 

Jeden przedmiot rozszerzony

W konferencji prasowej wziął udział także dyrektor CKE dr Marcin Smolik. Przekazał, że w tym roku do egzaminu maturalnego przystąpi 272 tys. 456 tegorocznych absolwentów liceów i techników.

- To, co różni egzamin tegoroczny od ubiegłorocznego, to to, że odbywa się w innym terminie i w specyficznej sytuacji epidemicznej, ale również to, że nie jest przeprowadzany egzamin w części ustnej  - powiedział.

Podkreślił, że maturzysta w tym roku przystępuje do egzaminu w części pisemnej i podobnie jak to było w latach ubiegłych jest to egzamin z języka polskiego, matematyki i wybranego języka obcego na poziomie podstawowym - powiedział szef CKE. Podkreślił, że aby zdać, należy uzyskać z tych przedmiotów minimum 30 proc. punktów. Dodał, że oprócz tego każdy maturzysta obowiązkowo przystępuje również do egzaminu z jednego przedmiotu na poziomie rozszerzonym, a w przypadku języków obcych na poziomie rozszerzonym albo dwujęzycznym.

 

- To, co nas bardzo cieszy, to to, że w tym roku więcej maturzystów niż w roku ubiegłym, zdecydowało się przystąpić do egzaminu z matematyki i informatyki na poziomie rozszerzonym. W przypadku matematyki to jest 1,5 pkt proc. więcej. To pokazuje też, że szkoły wyższe zaczynają coraz częściej egzaminu z matematyki na poziomie rozszerzonym wymagać  - wskazał dyrektor CKE.

 

 

 

 

 

 

 


 

 

 

Piontkowski podczas konferencji prasowej dotyczącej matur został zapytany o subwencję oświatową i słowa wiceprezydent stolicy

 

Piontkowski odniósł się również do doniesień, że Warszawa ma zaniżone dochody i nie będzie miała środków wynagrodzeń. "Zebraliśmy dane z ostatnich kilku lat, które wskazują wyraźnie, że po pierwsze: subwencja oświatowa w przypadku Warszawy bardzo wyraźnie rośnie. Gdyby porównać rok 2020 z rokiem 2017, to łącznie subwencja wzrosła o 1/3, ponad 33,5 proc" - podkreślił.