Dopóki trwa nauka, alimenty są zasadne

Zgodnie z pierwszym poglądem orzecznictwa podjęcie studiów przez dziecko nakłada na rodziców obowiązek łożenia alimentów aż do czasu ich ukończenia. Wskazuje się bowiem, że osoby studiujące nie są w stanie podejmować zatrudnienia w takim wymiarze, jaki pozwala na samodzielne utrzymanie się. Na powyższe zwrócił uwagę Sąd Okręgowy w Piotrkowie Trybunalskim w wyroku z dnia 30 grudnia 2013 r. w sprawie II Ca 783/13 (LEX nr 1721141) wskazując, iż "E. B. studiuje w systemie dziennym, nie zaniedbuje studiów, zdaje egzaminy we właściwych terminach. Plan zajęć pozwanej nie pozwala na podjęcie jakiejkolwiek pracy, nie posiada żadnego majątku. Z pewnością jej uzasadnione potrzeby nie mogą być zaspokojone poprzez otrzymywane stypendium w kwocie 260-270 zł miesięcznie.” Z kolei Sąd Okręgowy w Nowym Sączu w wyroku z dnia 23 grudnia 2013 r. w sprawie III Ca 791/13 (LEX nr 1716551) zaznaczył, iż "uzyskanie pełnoletniości nie zmienia sytuacji prawnej dziecka w zakresie alimentów, jeżeli pobiera ono naukę i czas na nią przeznaczony wykorzystuje rzeczywiście na zdobywanie kwalifikacji zawodowych. Obowiązek alimentacyjny rodziców wobec dziecka nie jest także związany ze stopniem wykształcenia w tym sensie, że nie ustaje z chwilą osiągnięcia przez alimentowanego określonego stopnia wykształcenia - podstawowego, średniego czy też wyższego. Jedyną miarodajną okolicznością, od której zależy trwanie bądź ustanie tego obowiązku jest to, czy dziecko może utrzymać się samodzielnie. Z tej przyczyny w odniesieniu do dzieci, które osiągnęły pełnoletniość, brać należy pod uwagę to, czy wykazują chęć dalszej nauki oraz czy osobiste zdolności i cechy charakteru pozwalają na rzeczywiste kontynuowanie nauki [...] okres pobierania nauki przez pozwanego S.H., nie wydłuża się nadmiernie i jak należy sądzić z uwagi na jego wiek oraz zaawansowanie studiów, czyni on należyte postępy w nauce, zdając egzaminy i kończąc poszczególne etapy edukacji w okresie przewidzianym w programie studiów.”

Należy badać stan majątkowy rodziców studenta

W orzecznictwie wskazuje się niejednokrotnie, że status studenta tylko wtedy uzasadnia otrzymywanie alimentów od rodziców, gdy jego rodzice mogą pokryć wydatki z tym związane. Zauważa się bowiem, że niejednokrotnie rodziców nie stać jest na to, by ich dorosłe dziecko utrzymywać i zapewnić mu finansowanie edukacji na wyższej uczelni. I tak Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 30 czerwca 1999 r. w sprawie III CKN 199/99 (LEX nr 503217) przyjął, że "w sytuacji, gdy pełnoletnie dziecko, mając wyuczony zawód, zamierza kontynuować naukę na wyższej uczelni prywatnej, z którą to nauką - obok kosztów utrzymania - łączy się czesne, trzeba uwzględniać okoliczność, czy pozwala na to stopa życiowa rodziców.” Natomiast w uchwale z dnia 18 maja 1995 r. w sprawie III CZP 59/95 (LEX nr 4237) Sąd Najwyższy uznał, że "wydatki związane z podjęciem przez dziecko odpłatnych studiów zaocznych należy rozważać w aspekcie zakresu świadczeń alimentacyjnych, o których mowa w art. 135 § 1 k.r.o. W sytuacji bowiem, gdy studia wyższe wymagają poważnych nakładów finansowych, nie można abstrahować od majątkowych możliwości zobowiązanego rodzica. (...) Nie można zatem wymagać od nisko kwalifikowanego i mało lub średnio zarabiającego rodzica, żeby łożył na kosztowne studia zaoczne pełnoletniego dziecka.”

 

Studia zazwyczaj z przypadku>>

 

Alimenty tylko dla pilnego studenta

W orzecznictwie dostrzec można także stanowisko, zgodnie z którym słabe wyniki w nauce pełnoletniego dziecka uzasadniają uchylenie obowiązku alimentacyjnego rodziców względem niego. Pogląd ten przedstawił Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 12 lutego 1998 r. w sprawie I CKN 499/97 (LEX nr 50545) uznając, iż "należyte przygotowanie dziecka do przyszłej pracy zawodowej może także obejmować studia wyższe, jeżeli uzdolnienia dziecka, jego ambicje i wytrwałość okażą się wystarczające do tego, ażeby studia te nie tylko rozpocząć, ale i kontynuować i pomyślnie zakończyć. Zaktualizowany przez podjęcie studiów obowiązek alimentacyjny rodziców może jednakże ustać w razie braku pozytywnych wyników studiów.” Warto także odnotować wyrok Sądu Okręgowego w Sieradzu z dnia 30 października 2013 r. w sprawie I Ca 384/13 (LEX nr 1716794). Sąd ten przyjął, że "wydłużający się nadmiernie czas pobierania nauki poza przyjęte ramy, powtarzanie lat nauki w szkole lub na uczelni z własnej winy, nie ukończenie edukacji przez studiującego, który ze względu na wiek może pracę podjąć, powinny być brane pod uwagę przy ustalaniu obowiązku rodziców do alimentowania pełnoletniego dziecka. [...] zaktualizowany przez podjęcie studiów obowiązek alimentacyjny rodziców może ustać w razie braku pozytywnych wyników studiów.”

Pracujący student nie powinien uzyskiwać alimentów

Zwrócić uwagę należy także na stanowisko judykatury, zgodnie z którym realna możliwość podjęcia przez pełnoletnie dziecko zatrudnienia nie kolidującego z tokiem studiów na uczelni, w zasadzie wyklucza uprawnienie do pobierania przez niego świadczeń alimentacyjnych. Decydującym dla oceny zasadności żądania zasądzenia alimentów może okazać się to, w jakim wymiarze czasowym odbywają się zajęcia na uczelni wyższej i ile czasu student poświęca na naukę. I tak Sąd Okręgowy w Olsztynie w wyroku z dnia 26 listopada 2014 r. w sprawie VI RCa 250/14 (LEX nr 1621657) wskazał, że domagający się alimentów "kończy studia licencjackie, studiuje w trybie niestacjonarnym, a co za tym idzie, ma on pewne możliwości, aby podjąć dorywczą pracę, która dostarczałaby mu dochód, umożliwiający zabezpieczyć chociażby część wydatków jakie ponosi on w związku ze swoim utrzymaniem. Zatrudnienie [...] nawet w częściowym wymiarze czasu pracy pozwoliłoby powodowi zdobyć niezbędne doświadczenie, rozwinąć posiadaną wiedzę i umiejętności, co w przyszłości umożliwi mu znalezienie stałej pracy. Powód tymczasem nie poszukuje intensywnie alternatywnych źródeł dochodu, zaś utrzymuje się jedynie ze środków finansowych uzyskiwanych od rodziców, w dużej mierze pochodzących z alimentów zasądzonych od pozwanego. Powyższa okoliczność, przy uwzględnieniu dość biernej i roszczeniowej postawy powoda, czyni zasadną argumentację pozwanego, który konsekwentnie podnosił, że powód nie wykorzystuje posiadanych możliwości zarobkowych, zaś wobec niego zachowuje się wręcz niegodziwie. Postępowanie powoda jest sprzeczne z zasadami współżycia społecznego [...]." Z kolei Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 1 października 1998 r. w sprawie I CKN 853/97 (LEX nr 1214919) uznał, że brak jest podstaw do przyjęcia, że stacjonarne studia zawsze wykluczają możliwość samodzielnego utrzymania się studenta, przez własną pracę zarobkową. Sąd Najwyższy przypomniał, że "część studentów, nawet pochodzących z zamożniejszych rodzin, pracuje zarobkowo. W miastach akademickich spotyka się studentów pracujących w restauracjach, barach szybkiej obsługi itp. zakładach.”

Podsumowanie

Analiza przedstawionych poglądów pozwala na przyjęcie, że osoba dorosła podejmująca naukę na studiach (dziennych lub zaocznych) ma co do zasady prawo do uzyskiwania wsparcia finansowego od rodziców, bowiem do czasu ukończenia nauki nie jest samodzielna finansowo. Nie można jednak pomijać tych orzeczeń, zgodnie z którymi możliwość świadczenia pracy przez studenta ma wpływ na wysokość należnych alimentów. Warto także odnotować, iż zasadniczo w praktyce sądowej przyjmuje się, że alimenty nie należą się takiemu studentowi, który nie zalicza egzaminów, powtarza kolejne lata studiów, nie przykłada się do nauki ani nie dąży do usamodzielnienia się, bowiem jego rodzice nie są zobowiązani do utrzymywania go "w nieskończoność".

Studia humanistyczne to przepis na życiową porażkę?>>