– W przyszłym roku szkolnym szacuje się, że tylko pięć procent sześciolatków pójdzie do szkoły. A to oznacza, że siłą rzeczy oddziały będą nieliczne. Rodzice, których dzieci wylądują w innych placówkach niż te zlokalizowane przy ich miejscu zamieszkania, mogą podziękować samorządowym włodarzom. Jest niemal pewne, że będą oni ściskać dzieci w oddziały po 25 uczniów – przekonuje Sławomir Wittkowicz, przewodniczący Branży Nauki, Oświaty i Kultury Forum Związków Zawodowych. – W nowelizacji powinien być zapis, że o takim przenoszeniu uczniów do innej szkoły podstawowej, często pewnie zlokalizowanej w innej wsi, powinni współdecydować rodzice z kuratorem, a nie tylko wójt – dodaje.
Ustawa przewiduje, że nie wszystkie dzieci, które rozpoczną naukę w szkole, pójdą do najbliższej placówki. Decydować o tym będą władze samorządowe.

Źrodło: "Dziennik Gazeta Prawna", stan z dnia 13 stycznia 2016 r.

Pierwszoklasista będzie miał dalej do szkoły>>

 

 

Dowiedz się więcej z książki
Ustawa o systemie oświaty. Komentarz
  • rzetelna i aktualna wiedza
  • darmowa wysyłka od 50 zł