Szkolenie online KSeF dla prawników. Nowe obowiązki kancelarii prawnych 5.03.2026 g. 14:00
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

Postępowanie o błahostkę potrafi ciągnąć się latami - nauczycielskie dyscyplinarki do zmiany

Przepisy regulujące postępowania dyscyplinarne wobec nauczycieli są nieprecyzyjne, orzecznictwo komisji zróżnicowane, a sprawy trwają latami. Dla pedagoga jest to okres wyniszczający psychicznie i skazujący go często na zawodowy niebyt, mimo braku formalnego orzeczenia o winie. Potrzebna jest również zmiana praktyki nauczycielskich "dyscyplinarek" - jak wskazują obrońcy, przyjemniejszym doświadczeniem jest spotkanie z prokuratorem lub sądem karnym.

Postępowanie o błahostkę potrafi ciągnąć się latami - nauczycielskie dyscyplinarki do zmiany
Źródło: iStock

Nauczyciel, podobnie jak inni przedstawiciele zawodów zaufania publicznego, odpowiada dyscyplinarnie nie tylko za zachowania w pracy, ale i poza nią. Podstawą tej odpowiedzialności jest art. 75 Karty Nauczyciela, który odsyła do pojęcia „uchybienia godności zawodu", a także obowiązkom określonym w art. 6 Karty Nauczyciela, według którego zobowiązany jest:

  • rzetelnie realizować zadania związane z powierzonym mu stanowiskiem oraz podstawowymi funkcjami szkoły: dydaktyczną, wychowawczą i opiekuńczą, w tym zadania związane z zapewnieniem bezpieczeństwa uczniom w czasie zajęć organizowanych przez szkołę;
  • wspierać każdego ucznia w jego rozwoju;
  • dążyć do pełni własnego rozwoju osobowego;
  • kształcić i wychowywać młodzież w umiłowaniu Ojczyzny, w poszanowaniu Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, w atmosferze wolności sumienia i szacunku dla każdego człowieka;
  • dbać o kształtowanie u uczniów postaw moralnych i obywatelskich zgodnie z ideą demokracji, pokoju i przyjaźni między ludźmi różnych narodów, ras i światopoglądów.

Godne zachowanie w pracy i poza nią

Godność zawodu jest nieostrym pojęciem, które próbowano dookreślić w interpretacjach oraz orzecznictwie. Według MEN: "Przez uchybienie godności zawodu nauczyciela należy rozumieć wszelkie zachowania nauczyciela, które nie mogą być akceptowane z uwagi na dobro wychowywanej młodzieży i prawidłowe funkcjonowanie systemu szkolnego, podważają zaufanie nie tylko do obwinionego nauczyciela, ale również innych nauczycieli, zaprzeczając wartościom dotyczącym wzajemnego szacunku, kultury i poszanowania godności, które nauczyciel powinien przekazywać uczniom. Resort wśród zachowań uchybiających godności nauczyciela wymienia wszelkie przejawy stosowania przemocy fizycznej i psychicznej wobec uczniów, a także niestosowne zachowanie. Na posądzenie o uchybienie godności zawodu naraził się w 2017 r. nauczyciel z Żagania - na swoim profilu na Facebooku udostępnił link do kabaretu "Ucho Prezesa" oraz memy wyrażające poparcie dla działalności Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Wywołało to wątpliwości jego przełożonego, który sprawę zgłosił do rzecznika dyscyplinarnego, ten jednak nie dopatrzył się naruszeń i umorzył postępowanie. Podobnie skończyła się w 2016 r. sprawa białostockiego nauczyciela fizyki, który kazał uczniom wyliczyć, ilu uchodźców z Syrii trzeba zepchnąć z tratwy, by mogła ona dopłynąć do celu. W 2020 r. na zarzuty uchybienia godności zawodu narazili się nauczyciele popierający protesty przeciwko zaostrzeniu prawa aborcyjnego – MEiN uznał, że normy naruszają wulgarne zachowania podczas protestów, naruszanie obostrzeń antycovidowyuch oraz „namawianie uczniów do udziału w zgromadzeniach publicznych, w trakcie których poglądy uczestników są prezentowane w sposób wulgarny i mają miejsce zachowania chuligańskie”.

Na szerokie pole do interpretacji pojęcia godności zawodu wskazywały również sądy – według Sądu Apelacyjnego w Katowicach (wyrok z dnia 25.01.2019, III APa 59/18): „pod ogólne sformułowanie "uchybienia godności zawodu nauczyciela" można podciągnąć wiele stanów faktycznych. Trzeba przy tym pamiętać, że uchybienia godności zawodu nauczyciela to zachowania przynoszące ujmę randze tego zawodu i funkcji pełnionej w społeczeństwie”. Podkreślił, że z godnością zawodu nauczyciela wiąże się ustalony standard postępowania nauczyciela, który stanowić powinien wzór dla innych i którego efektem powinno być wzbudzanie szacunku. Jednocześnie wskazał, że – aby możliwe było ukaranie nauczyciela karą dyscyplinarną, zachowania lub zaniechania muszą być bezprawne, czyli niezgodne z wzorcem prawidłowego zachowania się w określonej sytuacji oraz zawinione.

 

Dobro dziecka nie do końca sprecyzowane

We wrześniu 2019 r. wprowadzono nowelę, która zobligowała dyrektorów do reagowania na każdy czyn dotyczący naruszenia praw i dobra dziecka - konieczne jest zawiadomienie rzecznika dyscyplinarnego o popełnieniu takiego czynu w ciągu 3 dni roboczych od dnia powzięcia wiadomości o takim zdarzeniu. O taką zmianę wnioskował ówczesny rzecznik praw dziecka, argumentując, że sprawy, takie jak przemocowe zachowania nauczycieli wobec dzieci, są często zamiatane pod dywan i bez głębszej analizy kończą się na wymierzeniu pedagogowi kary porządkowej. RPD, uzasadniając potrzebę wprowadzenia zmian, tłumaczył, że: "dziecko ma prawo nie tylko do ochrony przed wszelkimi formami przemocy fizycznej i psychicznej oraz ochrony przed poniżającym traktowaniem, ale także do realizacji swojego prawa do nauki w warunkach przyjaznych, umożliwiających pełnię harmonijnego rozwoju, dostosowanych do jego potrzeb i możliwości. Gwarantuje mu to Konstytucja RP, Konwencja o prawach dziecka i szeroko pojęte prawo oświatowe".

Problemem ponownie jest brak zdefiniowania czynów naruszających dobro dziecka - patrząc na przykłady podawane przez rzecznika praw dziecka, zmiana w przepisach była potrzebna, ale już brak szczegółowego zdefiniowania czynów będzie dla dyrektorów szkół twardym orzechem do zgryzienia. Wskazanie Konstytucji jako podstawy nie jest tu wielką pomocą dla praktycznego stosowania przepisu, bo jak wskazuje się w doktrynie pojęcie to stanowi: "swoistą klauzulę generalną, której rekonstrukcja powinna się odbywać przez odwołanie do aksjologii konstytucyjnej i ogólnych zasad systemowych" (Garlicki Leszek (red.), Zubik Marek (red.), Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej. Komentarz. Tom II, wyd. II). 

Zawieszony nauczyciel z niższą pensją

Według art. 85t ust. 1 dyrektor szkoły może zawiesić w pełnieniu obowiązków nauczyciela, a organ prowadzący szkołę - nauczyciela pełniącego funkcję dyrektora szkoły, przeciwko któremu wszczęto postępowanie karne lub złożono wniosek o wszczęcie postępowania dyscyplinarnego, jeżeli ze względu na powagę i wiarygodność wysuniętych zarzutów celowe jest odsunięcie nauczyciela od wykonywania obowiązków w szkole. W sprawach niecierpiących zwłoki nauczyciel i nauczyciel pełniący funkcję dyrektora szkoły mogą być zawieszeni przed złożeniem wniosku o wszczęcie postępowania dyscyplinarnego. Obligatoryjne zawieszenie przewidziano, gdy czyn naruszał dobra dziecka. Co istotne, odwołania od tej decyzji rozpoznaje komisja dyscyplinarna. Prof. Mateusz Pilich, autor komentarza do Prawa Oświatowego, uważa, że w tej części przepisy Karty Nauczyciela naruszają Konstytucję, ponieważ nie przewidują kontroli sądowej decyzji o zawieszeniu.

- Konsekwencją zawieszenia nauczyciela w obowiązkach służbowych jest możliwość lub obowiązek ograniczenia wysokości wynagrodzenia pobieranego przez nauczyciela w okresie obowiązywania zawieszenia - wyjaśnia Krzysztof Gawroński, ekspert od prawa oświatowego.  - Wynagrodzenie zasadnicze wypłacane nauczycielowi w okresie jego zawieszenia w pełnieniu obowiązków służbowych ulega zmniejszeniu najwyżej do połowy, przy czym decyzję w tym zakresie ustawodawca pozostawił dyrektorowi szkoły – w przypadku zawieszenia nauczyciela lub organowi prowadzącemu – w przypadku zawieszenia dyrektora szkoły – czyli podmiotom wykonującym wobec osoby zawieszonej obowiązki pracodawcy. Wymiar ograniczenia wynagrodzenia pozostawiony został do oceny podmiotu uprawnionego do jego ograniczenia, przy czym ustawodawca wskazał na przesłanki, jakimi organ ten winien się kierować, tj. stan rodzinny nauczyciela - tłumaczy.

Skutki nie zawsze proporcjonalne do przewinienia

Jako największe problemy eksperci wskazują przede wszystkim przewlekłość postępowań, brak odpowiedniego przygotowania rzeczników dyscyplinarnych, niejednolite orzecznictwo.- Z mojego doświadczenia zawodowego wynika, że z roku na rok można zaobserwować wyraźny wzrost postępowań wyjaśniających wobec nauczycieli prowadzonych przez właściwych rzeczników dyscyplinarnych w przypadkach prawdopodobieństwa popełnienia przez nauczyciela deliktu dyscyplinarnego - mówi serwisowi Prawo.pl  Dominika Tomaszewska, adwokat prowadząca własną kancelarię i specjalizująca się m.in. w prawie oświatowym.

Przyczyny tego zjawiska są złożone i niekoniecznie sprowadzają się do tego, że nauczyciele częściej niż kiedyś uchybiają swoim obowiązkom zawodowym czy naruszają prawa ucznia. Szkoły, a przede wszystkim ich dyrekcja, obawiając się zarzutu zignorowania jakiegoś problemu czy niedopełnienia obowiązków, coraz częściej sięgają po zawiadomienie do rzecznika dyscyplinarnego. Ponadto, również świadomość uczniów co do ich praw jak i ich rodziców jest wyższa. Takie postępowanie może przerodzić się następnie w postępowanie dyscyplinarne prowadzone przez komisję dyscyplinarną I instancji, gdy dowody zgromadzone przez rzecznika uprawdopodobniają popełnienie deliktu przez nauczyciela - podkreśla mec. Tomaszewska.

Wskazuje, że część zarzutów kierowanych wobec nauczyciela, które mogą być analizowane w drodze postępowania wyjaśniającego, może mieć swoje źródło w różnicach w sposobie komunikacji, braku zrozumienia na linii nauczyciel – uczeń – rodzic.  - Zmieniła się też wrażliwość uczniów i rodziców, ich postrzeganie różnych kwestii, również my jako społeczeństwo jesteśmy bardziej wyczuleni na różne zachowania. Zachowania, które "przechodziły" jeszcze dekadę temu, dziś są zgłaszane jako przemocowe. Bywa oczywiście, że słusznie, natomiast w mojej opinii, zawieszenie nauczyciela w pełnieniu obowiązków w sytuacji wszczęcia postępowania dyscyplinarnego powinno być stosowane tylko w najpoważniejszych sytuacjach i w przypadku wiarygodności wysuniętych zarzutów. Takie sprawy ciągną się przecież miesiącami, pociągają za sobą stygmatyzację nauczyciela, zwłaszcza w mniejszych społecznościach szkolnych i wykluczają nauczyciela z życia zawodowego - podkreśla mec. Tomaszewska.

 Adwokaci i radcowie coraz częściej bronią przed komisją

Nauczyciele, zarówno na etapie postępowania wyjaśniającego przed rzecznikiem dyscyplinarnym, jak i postepowania dyscyplinarnego przed komisją dyscyplinarną I instancji, coraz częściej korzystają z pomocy adwokatów, którzy występują jako ich obrońcy.

- Jeżeli chodzi o samo postępowanie dyscyplinarne - z perspektywy adwokata - muszę powiedzieć wprost, że poziom merytoryczny funkcjonowania komisji dyscyplinarnych bywa bardzo nierówny i zależy od kompetencji poszczególnych członków komisji. Otóż, należy zwrócić uwagę, że członkami takich komisji są nauczyciele, a wśród wymogów ich dotyczących nie ma znajomości prawa. Brakuje jednolitej praktyki, a niekiedy także elementarnej znajomości podstaw prawa. Bywa, że przepisy postępowania karnego, które znajdują zastosowanie w zakresie nieuregulowanym przez Kartę Nauczyciela są różnie stosowane. Zauważam, że np. postępowanie dowodowe (kluczowe z resztą biorąc pod uwagę ewentualną winę nauczyciela co do zarzucanego mu czynu) nie jest prawidłowo przeprowadzane i sformalizowane w takim stopniu jak choćby w postępowaniu karnym - podkreśla mec. Tomaszewska.

Problematyczne bywają przesłuchania świadków, które - jak wskazuje -  potrafią ciągnąć się godzinami, są zaplanowane jedno po drugim, z krótką przerwą lub bez przerwy. Część komisji dyscyplinarnych bardzo niechętnie udostępnia nauczycielowi i jego pełnomocnikowi akta postępowania, mimo że mają oni prawo wglądu do tych dokumentów.

Istnieje więc potrzeba ujednolicenia praktyki komisji dyscyplinarnych, poszerzenia świadomości prawnej, zagwarantowania realnych praw procesowych obwinionym nauczycielom, skrócenia czasu trwania postępowań oraz — przede wszystkim — stworzenia skutecznych mechanizmów alternatywnego rozwiązywania konfliktów w szkołach. Być może w części sytuacji zgłaszanych do rzecznika  dyscyplinarnego rozwiązaniem mogłaby się okazać Mediacja szkolna, która nie ma charakteru obligatoryjnego, a żeby szkoła mogła ją wykorzystywać, musi jej ramy określić w statucie - podsumowuje mec. Tomaszewska.

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów LEX jest zależny od posiadanych licencji.

 

 

Polecamy książki oświatowe