Posłowie chcą podwyżki dotacji na sześciolatka
Dotacja przedszkolna na sześciolatka powinna wynosić tyle ile subwencja na ucznia pierwszej klasy - uważają posłowie Platformy Obywatelskiej, którzy wnieśli do Sejmu projekt nowelizacji ustawy o systemie oświaty.

"Wbrew zapowiedziom wprowadzone zmiany nie respektują prawa rodziców do decydowania o momencie rozpoczęcia edukacji szkolnej dziecka." - uważają wnioskodawcy. Ich zdaniem w praktyce rodzice nadal nie mogą podjąć w pełni suwerennej decyzji o pozostawieniu sześciolatka w przedszkolu.
Za niespójne uważają przepisy umożliwiające posłanie do szkoły dziecka, które odbyło roczne przygotowanie przedszkolne, przy jednoczesnym zniesieniu obowiązku odbycia takiego przygotowania przez dzieci pięcioletnie. Zwracają też uwagę na skutki finansowe, które poniosą samorządy w związku z reformą - chodzi tu o różnie pomiędzy wysokością subwencji oświatowej a dotacją przedszkolną. Dlatego też posłowie proponują, by dotacja na sześciolatki wynosiła tyle, co subwencja.
"Proponowany projekt gwarantuje, iż samorządy terytorialne nie stracą dochodów w przypadku, gdy rodzice dzieci sześcioletnich zdecydują o pozostaniu ich w przedszkolu. Zakłada przekazywanie na edukację dzieci sześcioletnich środków finansowych w wysokości subwencji oświatowej." - podkreślają. Zmiany miałyby obowiązywać od 2017 r.
Zmiany w obowiązku szkolnym niepotrzebne?>>






