Według opublikowanej przez MEN informacji, subwencja oświatowa nieustannie rośnie. Jak przykład resort podaje, że dla Warszawy subwencja na rok 2019 wynosi ok. 2 mld zł. Wzrosła w stosunku do roku 2018 o 201 mln złotych. Według MEN procentowy wzrost subwencji oświatowej w 2019 r. dla wybranych miast przedstawia się następująco:

  • Warszawa - 11,2 proc.,
  • Lublin - 8 proc.,
  • Białystok - 8,3 proc.,
  • Rzeszów - 13 proc.,
  • Łódź - 8,2 proc.,
  • Bydgoszcz - 8,5 proc.

Czytaj: Prezydent oczekuje rozmów rządu z nauczycielami>>
 

Dobra sytuacja finansowa jednostek samorządu terytorialnego

Zdaniem resortu edukacji, dzięki dobrej koniunkturze gospodarczej oraz uszczelnieniu systemu podatkowego dochody ogółem jednostek samorządu terytorialnego wzrosły w 2017 o 16,2 mld zł, tj. 7,6 proc. względem roku poprzedniego. - Co najważniejsze - obserwujemy korzystną dynamikę w dochodach własnych JST - ogółem wzrosły one w skali kraju o 6,2 proc. (106,7 mld w 2016 r. – 113,2 mld zł w 2017 r.). Dane za 11 miesięcy 2018 roku są również bardzo dobre i najprawdopodobniej wzrost dochodów własnych JST będzie jeszcze wyższy niż w roku poprzednim - czytamy w informacji MEN.

Przy okazji resort przypomina, że obowiązkiem samorządów, jako organów prowadzących szkoły lub placówki, jest m.in. wykonywanie remontów obiektów szkolnych oraz zadań inwestycyjnych, wyposażenie szkół w pomoce dydaktyczne i sprzęt niezbędny do pełnej realizacji programów nauczania i programów wychowawczo-profilaktycznych, a także przeprowadzanie egzaminów oraz wykonywanie innych zadań statutowych.

To też zadanie finansowe samorządów

Jak przypomina MEN, obowiązujące przepisy nie gwarantują, że część oświatowa subwencji ogólnej ma pokryć wszystkie wydatki oświatowe samorządów. - Zadania oświatowe związane z prowadzeniem/dotowaniem przez jednostki samorządu terytorialnego szkół i placówek oświatowych finansowane są nie tylko z części oświatowej subwencji ogólnej, ale także z innych źródeł dochodów: z innych niż oświatowa część subwencji ogólnej, dotacji celowych z budżetu państwa oraz dochodów własnych jednostek samorządu terytorialnego. Zgodnie z art. 3 ust. 2 ustawy o finansowaniu zadań oświatowych (Dz.U. z 2017 r. poz. 2203) środki niezbędne na realizację zadań oświatowych zagwarantowane są w dochodach jednostek samorządu - czytamy w oświadczeniu resortu edukacji.

Jego autorzy dodają, że w myśl art. 167 ust. 2 Konstytucji RP dochodami jednostek samorządu terytorialnego są dochody własne, subwencje ogólne (w tym oświatowa) i dotacje celowe z budżetu państwa. Oznacza to, iż część oświatowa subwencji ogólnej jest jedynie jednym ze źródeł dochodów jednostek samorządu terytorialnego. Kwoty subwencji oświatowej nie można zatem odnosić wprost do zadań oświatowych nałożonych na jednostki samorządu terytorialnego.

 

MEN: Zapewniliśmy finansowanie reformy edukacji

Ministerstwo Edukacji Narodowej twierdzi, że zapewniło adekwatne finansowanie zadań związanych z wprowadzaniem reformy edukacji. Dodatkowe środki na działania dostosowawcze w subwencji oświatowej na rok 2018 to 148 mln zł. W subwencji na rok 2019 jest to dodatkowa kwota w subwencji w wysokości 243 mln złotych. - Już w 2017 r. samorządy otrzymały w subwencji oświatowej dodatkowo 313 mln zł na dostosowanie szkół do reformy, m.in. na wyposażenie pracowni, zakup krzeseł, ławek, modernizację toalet - napisano w informacji.

Jak twierdzi resort, oprócz dodatkowych środków na wprowadzanie reformy edukacji w subwencji oświatowej Ministerstwo Edukacji Narodowej wspólnie ze stroną samorządową, reprezentowaną przez Zespół ds. Edukacji, Kultury i Sportu Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego, stworzyło w 2017 r. dodatkowy mechanizm wsparcia finansowego samorządów w czasie wdrażania reformy edukacji z rezerwy 0,4% części oświatowej subwencji ogólnej.

Ministerstwo Edukacji Narodowej dodaje, że na finansowanie zadań związanych z przekształcaniem gimnazjów publicznych w szkoły podstawowe (doposażenie świetlic, remonty sanitariatów i doposażenie pomieszczeń do nauki w meble) przekazało w 2017 r. z rezerwy 0,4 proc. około 53 mln zł, a w 2018 roku – 81 mln złotych.
Z rezerwy korzystały także miasta zrzeszone w Unii Metropolii Polskich. Warszawa w 2017 roku otrzymała z tego źródła 9,3 mln złotych, a w 2018 aż 23,8 mln złotych. Nieprawdą jest, że na zadania związane z reformą Warszawa otrzymała tylko niewielkie środki. Na przykład w 2017 było to 3,5 mln złotych (ok. 77 proc. kwoty wnioskowanej przez samorząd).

Miasto Łódź nie zdecydowało się jednak na skorzystanie z tej formy pomocy finansowej, ponieważ nie podjęło w ogóle uchwał dotyczących przekształcenia sieci szkół. - Pozostałe miasta o podobnej wielkości i znaczeniu regionalnym otrzymały z tego źródła znaczącą pomoc finansową, która bez wątpienia sprawiła, że wdrażanie reformy odbyło się w sposób płynny. Nieuzasadniony jest argument wiceprezydenta Łodzi o niskim wynagrodzeniu nauczycieli. Samorząd ma możliwości, aby kształtować poziom wynagrodzeń. Łódź jest tym miastem, w którym wynagrodzenia nauczycieli są znacznie niższe niż w innych miastach na prawach powiatu - czytamy w oświadczeniu MEN.

Są też pieniądze na podwyżki dla nauczycieli

Ministerstwo Edukacji Narodowej twierdzi, że poprawa wynagrodzeń nauczycieli to jeden z priorytetów jego działań. - Zamrożenie ich pensji od 2012 r. spowodowało istotne pogorszenie sytuacji finansowej tej grupy zawodowej. Dlatego też w 2017 r., po raz pierwszy od 5 lat, dokonaliśmy waloryzacji wynagrodzeń pedagogów, a od kwietnia 2018 r. rozpoczęliśmy sukcesywne wdrażanie rządowego planu podniesienia pensji nauczycieli. Na ten cel przekazaliśmy zwiększone środki w subwencji oświatowej - stwierdza resort. I dodaje, że odpowiadając na postulaty strony związkowej, przyspieszył również wdrażanie kolejnej transzy podwyżek. - Od września 2019 r. wynagrodzenia pedagogów wzrosną o kolejne 5 proc. Podsumowując, w ciągu 17 miesięcy pensja nauczycieli będzie wyższa o 16,1 proc. w stosunku do obowiązującej jeszcze 31 marca 2018 r. - twierdzi MEN