Do oszczędzania na lekcjach religii zachęcali posłowie Ruchu Palikota, którzy prowadzili kampanię informacyjną na temat kosztów organizacji katechezy. 
- Tylko w zeszłym roku Poznań wydał na lekcje religii aż 13 mln zł. Dla porównania na etykę tylko 68 tys. zł. Może prezydent Ryszard Grobelny będzie miał wolę i chęć, żeby na lekcjach religii zaoszczędzić. One już dawno powinny być poza szkołą i samorząd nie powinien za nie płacić - podkreślał poseł Maciej Banaszak.
Samorządy ani MEN nie planują jednak rezygnacji z katechezy w szkołach. Okazuje się jednak, że coraz więcej uczniów rezygnuje z uczęszczania na religię. 
- W drugich i trzecich klasach liceum chętnych na religie było tak mało, że musiałem ich klasy połączyć w grupy - mówi Andrzej Karaś, dyrektor szkoły. - Religia jest u nas zazwyczaj na pierwszej lub ostatniej lekcji, żeby ci, którzy nie chcą się jej uczyć, nie mieli niepotrzebnych okienek. O ile to oczywiście możliwe. W tym roku po raz pierwszy zdarzyło się, że chętnych było aż tak mało. Zamiast 8 godzin religii mamy tylko 4 godziny. Dla nas to oszczędność, ale zupełnie nieplanowana - zaznacza.
Trudno o miarodajne dane na ten temat, ponieważ dyrektorzy szkół nie muszą zgłaszać łączenia grup, chyba że skutkowałoby to ograniczeniem etatu któregoś z nauczycieli. Więcej>>