ezpłatny e-book 5 dylematów prawnika in-house: interpretacje, ryzyka, wątpliwości Sprawdź analizy prawne ekspertów i odpowiedzi LEX Expert AI
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

Edukatorka seksualna: poglądy nie powinny wpływać na rodzaj przekazywanej wiedzy

Edukacja seksualna to wiedza. Dzielenie jej na kilka ścieżek to tak, jakbyśmy uczyli różnych wersji wydarzeń historycznych lub odmawiali dzieciom wiedzy na temat teorii ewolucji - komentuje w TOK FM seksualna Małgorzata Kot.

klasa szkolna

Jak poinformowała "Gazeta Wyborcza", resort edukacji rozważa wprowadzenie dwóch ścieżek edukacji seksualnej - niektóre dzieci będą się uczyć tylko o naturalnych metodach regulowania poczęcia, inne zaś poznają różne sposoby zapobiegania ciąży.
- W tym pomyśle nie bierze się pod uwagę tego, że edukacja seksualna to wiedza. Dzielenie wiedzy na kilka ścieżek jest trochę bezsensowne, bo tak samo moglibyśmy uczyć różnych wersji wydarzeń historycznych lub odmawiać dzieciom wiedzy na temat teorii ewolucji. To nie o to chodzi. - mówi Kot.
Chwali jednak minister Kluzik-Rostkowską za podjęcie tego tematu.
- Edukacja seksualna jest traktowana często jako problem, który przerzuca się z rodziców na szkołę i na odwrót - tymczasem młodzież zostaje sama z tym, że nie przekazuje się jej wiedzy, i ponosi tego konsekwencje. Nie zapominajmy o tym, że dzieci i młodzież również posiadają prawa, w tym prawo do informacji, wiedzy o własnej seksualności, które to prawo obecnie się ogranicza. - podkreśla. Więcej>>

Polecamy: Edukacja seksualna będzie dostosowana do światopoglądu

Polecamy książki oświatowe