LEX EXPERT AI  Jedyny czat AI bazujący na zasobach LEX
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

Edukacja seksualna będzie dostosowana do światopoglądu

Jak donosi Gazeta Wyborcza, program szkolny wzbogaci się o edukację seksualną, ale będzie odbywać się ona na podobnych zasadach jak religia.Uczniowie o bardziej konserwatywnych poglądach mają mieć zupełnie inny program niż ich koledzy z bardziej liberalnym podejściem do spraw seksu.

przedszkole dzieci park
Źródło: iStock

Jednym uczniom szkoła zaproponuje zajęcia o życiu w rodzinie, możliwe, że na nich prezerwatywy nie zobaczą, a z antykoncepcji poznają wyłącznie naturalne metody regulowania poczęcia. Z kolei na równoległych zajęciach ich koledzy dowiedzą się o różnych sposobach antykoncepcji oraz o innych orientacjach seksualnych.
- Od ponad 20 lat powtarzam, że edukacja seksualna musi być obowiązkowa. Straciłem już nadzieję, że to się uda.- mówi seksuolog Zbigniew Izdebski.
Eksperci podkreślają, że powszechna edukacja seksualna jest niezbędna, ponieważ 70 proc. młodzieży czerpie wiedzę o seksie od rówieśników oraz z pornografii. Rośnie również liczba nastolatków, którzy wcześnie zaczynają życie seksualne - przyznaje się do tego wśród chłopców 20 proc. 15- i 16-latków oraz 45 proc. 17- i 18-latków, a wśród dziewcząt 14 proc. 15- i 16-latek oraz prawie 40 proc. 17- i 18-latek.
Lekcje wychowania seksualnego budzą jednak sprzeciw wśród konserwatywnych środowisk. Obecnie jedynymi zajęciami o tej tematyce jest wychowanie do życia w rodzinie, które jest nieobowiązkowe i nie stawia się na nim ocen, dlatego też uczęszcza na nie niewielu uczniów. Więcej>>

Eksperci obawiają się, że pomysł MEN doprowadzić może do segregacji obyczajowej w szkole. Ministerstwo zapewnia jednak, że do tego nie dojdzie, a wszelkie zmiany powinny zostać poprzedzone rzetelnymi badaniami.
"Minęły czasy, w których, gdy rodzic nie powiedział dziecku o tym, co to jest seks, to dziecko nie dowiedziało się o tym z innych źródeł. Dziś wchodzącym w dorosłość młodym ludziom powinniśmy móc przekazać wiedzę, która pozwoli im uniknąć sytuacji ryzykownych, determinujących nieraz całe ich życie. Winniśmy jednak uszanować autonomię rodziny, jej przekonań religijnych." - tłumaczy resort w komunikacie opublikowanym na swojej stronie internetowej.
- Zrobimy porządne badania, odsuniemy polityczne emocje i wspólnie zastanowimy się, co robić, żeby pomóc młodym ludziom wchodzić w dorosłość - podkreśla minister edukacji narodowej Joanna Kluzik-Rostkowska. Więcej>>

Polecamy książki oświatowe