Komisja dyscyplinarna uznała dyrektora liceum ogólnokształcącego winnym tego, że wywierał presję na nauczycieli w celu zmian ustalonych ocen końcowych uczniów klas trzecich. A także, że w dniu 20 kwietnia 2015 r. dokonał zmiany w dzienniku elektronicznym niektórych ocen ustalonych przez nauczycieli, czym uchybił obowiązkom nauczyciela określonym art. 6 pkt 1 ustawy z dnia 26 stycznia 1982 r. Karta Nauczyciela tj.: „nauczyciel obowiązany jest rzetelnie realizować zadania związane z powierzonym stanowiskiem”. Komisja wymierzyła mu karę nagany z ostrzeżeniem. Orzeczenie utrzymała Odwoławcza Komisja Dyscyplinarna.

 

 


 

Zarzuty dotyczyły postępowania dowodowego

Obwiniony orzeczenie Odwoławczej Komisji Dyscyplinarnej zaskarżył do sądu pracy. Ponosił, że postępowanie było nieważne z uwagi na sprzeczny z przepisami skład komisji odwoławczej, co miało wynikać z prowadzenia postępowań na podstawie przepisów nieobowiązującego rozporządzenia Ministra Edukacji Narodowej z dnia 22 stycznia 1998 r. w sprawie komisji dyscyplinarnych dla nauczycieli i trybu postępowania. Nadto przerwa pomiędzy rozprawami wyniosła więcej niż 21 dni.


Zarzucił też, że naruszono jego prawa, nie dopuszczono m.in. z urzędu dowodu z dokumentów dotyczących wykazów ocen cząstkowych, wykazów ocen końcoworocznych uczniów klas III i wykazów ocen maturalnych tych uczniów w latach 2010-2015 na okoliczność powtarzającego się zaniżania przez niektórych nauczycieli ocen końcowo rocznych. Nie powołano opinii biegłego - eksperta edukacyjnego na okoliczność ustalenia, kiedy ocena wpisana do dziennika elektronicznego staje się oceną ostateczną. A także biegłego psychologa, aby ustalił czy zachowanie obwinionego stanowiło wywieranie presji psychicznej na nauczycieli.

 

Postępowanie było prowadzone prawidłowo

Sąd Apelacyjny w Krakowie utrzymał orzeczenie komisji dyscyplinarnej. Odnosząc się do zarzutu nieważności postępowania sąd stwierdził, że w kwestii relacji pomiędzy wejściem w życie przepisów ustawy z dnia 18 lutego 2000 r. o zmianie ustawy Karta Nauczyciela oraz o zmianie niektórych innych ustaw, a ewentualną utraty mocy obowiązującej przepisów przywołanego rozporządzenia Ministra Edukacji Narodowej z dnia 22 stycznia 1998 r. w sprawie komisji dyscyplinarnych dla nauczycieli i trybu postępowania dyscyplinarnego wypowiedział się już Sąd Najwyższy.

 

W uchwale SN z 18 maja 2011 r. III PZP 1/11 (OSNP 2012/1-2/1) wyrażono pogląd prawny, że rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej z dnia 22 stycznia 1998 r. nie utraciło mocy obowiązującej po upływie 6 miesięcy od dnia wejścia w życie ustawy z dnia 18 lutego 2000 r. o zmianie ustawy - Karta Nauczyciela oraz o zmianie niektórych innych ustaw. SN wskazał, że przepis art. 16 ustawy nowelizującej traktuje o zachowaniu w mocy przepisów wykonawczych, a nie o uchyleniu przepisów wykonawczych.


Niezasadny jest też zarzut nieważności postępowania z powodu nie przeprowadzeniu rozprawy od początku pomimo przerwy w rozprawie trwającej ponad 21 dni i braku wyrażenia przez strony zgody na prowadzenie rozprawy w dalszym ciągu (§ 31 rozporządzenia). Sąd zaznaczył, że pierwsza rozprawa odbyła się w dniu 24 września 2015 r. ale osoba ustanowiona obrońcą dla obwinionego, o tym fakcie dowiedziała się trzy dni wcześniej. Kolejny termin rozprawy wyznaczono na 3 listopada 2015 r., co jak wynika z zapisów protokołu miało m.in. stworzyć obrońcy realną możliwość zapoznania się z materiałem dowodowym. Tym samym choć istotnie przerwa w rozprawie przekroczyła 21 dni to było to podyktowane chęcią zapewnienia obwinionemu realizacji jego gwarancji procesowych, w tym prawo do obrony. I nie miało to żadnego wpływu na prawidłowość orzeczenia.

 

O ocenie decyduje nauczyciel przedmiotu

Sąd apelacyjny przypomniał, że zgodnie z przepisem § 12 ust. 1 rozporządzenia Ministra Edukacji Narodowej z dnia 30 kwietnia 2007 r. w sprawie warunków i sposobu oceniania, klasyfikowania i promowania uczniów i słuchaczy oraz przeprowadzania sprawdzianów i egzaminów w szkołach publicznych śródroczne i roczne (semestralne) oceny klasyfikacyjne z obowiązkowych zajęć edukacyjnych ustalają nauczyciele prowadzący poszczególne obowiązkowe zajęcia edukacyjne, a śródroczną i roczną ocenę klasyfikacyjną zachowania - wychowawca klasy po zasięgnięciu opinii nauczycieli, uczniów danej klasy oraz ocenianego ucznia. Przepis ten posiada oczywiste i nie budzące wątpliwości brzmienie, w świetle którego wyłącznie nauczyciele prowadzący poszczególne zajęcia edukacyjne uprawnieni są do wystawienia ocen.

 

Odpowiedzialność dyscyplinarna nauczycieli>>


Bezprzedmiotowe są więc rozważania obwinionego na temat tego, w którym momencie ocena wpisywana do dziennika elektronicznego staje się oceną ostateczną. Kwestią kluczową jest bowiem to, kto dokonuje takiego wpisu do dziennika elektronicznego.  A w tej sprawie to obwiniony dokonał w sposób całkowicie nieuprawniony ingerencji w oceny wystawiane autonomicznie przez nauczycieli danego przedmiotu. Wobec jednoznacznej interpretacyji wykładni językowej cytowanego przepisu bezcelowe było powoływanie opinii biegłego eksperta edukacyjnego.

 

Poprawianie ocen nie jest zadaniem dyrektora

Sad wskazał, że kontrola dyrektora szkoły nad tym procesem sprowadza się do tego, że sprawdza on, czy spełnione zostały wszystkie warunki gwarantujące poprawność wystawienia ocen. Podstawowym warunkiem prawidłowo wystawionej rocznej oceny jest nienaruszenie prawa nauczyciela do ustalenia rocznych ocen klasyfikacyjnych z prowadzonych przez niego zajęć edukacyjnych. W czasie ustalania ocen i na zebraniu klasyfikacyjnym rady pedagogicznej dyrektor powinien przeciwdziałać wszelkim naciskom wywieranym na nauczycieli.Sąd podkreślił, że obwiniony, jako wieloletni dyrektor liceum ogólnokształcącego powinien znać to stanowisko.


Zdaniem sądu nie było też potrzeby powoływania biegłego psychologa. Oczywistym, bowiem jest, że nauczyciele, mieli wszelkie podstawy ku temu, aby odczuwać nie tylko dyskomfort z powodu ingerowania w ich autonomiczną sferę dokonania oceny klasyfikacyjnej ucznia, ale odebrać zaistniałą sytuację, jako wywieranie na nich nacisku.

 

Zastrzeżenia dyrektor powinien podnieść na radzie pedagogicznej

Sąd podniósł, że trafnie Odwoławcza Komisja Dyscyplinarna wskazała, że jeżeli obwiniony, jako osoba odpowiedzialna za nadzór pedagogiczny nad nauczycielami, chciał on nich uzyskać informacje, dlaczego wystawili określoną ocenę i czy istnieje jeszcze możliwość zmiany oceny, powinien kwestie takie poruszyć na samej radzie, gdzie każdy członek rady pedagogicznej ma prawo wypowiedzieć się.

Okoliczność, że 2015 r., był dopiero pierwszym rokiem funkcjonowania tzw. dziennika elektronicznego, nie może być traktowana, jako okoliczność łagodząca. W sytuacji, gdy miał on jakiekolwiek wątpliwości co do zasad funkcjonowania dziennika elektronicznego, miał możliwość zwrócenia się do kuratorium o udzielenie stosownych wyjaśnień. Obwiniony poprzestał jednak na samowolnej zmianie ocen w dzienniku elektronicznym, a takie jego zachowanie w ocenie sądu apelacyjnego mogło podważyć zaufanie do obwinionego, jako dyrektora szkoły, a co więcej mogło być odczytane jako forma nacisku.

 

Dyrektor powinien być strażnikiem przestrzegania prawa

Sąd apelacyjny stwierdził, że trafnie komisja dyscyplinarna zakwalifikowała, że obwiniony uchybił obowiązkom związanym z zawodem nauczyciela. Jako dyrektor szkoły był uprawniony, jak i obowiązany do sprawowania nad nauczycielami nadzoru pedagogicznego, w tym nadzoru obejmującego prawidłowe ocenianie uczniów, jednak ingerencja w oceny wystawione przez nauczycieli stanowiła daleko idące wykroczenie ponad takie uprawnienia i nie może ona znaleźć usprawiedliwienia.
Nie można też tracić z pola widzenia tego, że od obwinionego, jako wieloletniego, zasłużonego dyrektora szkoły i osoby obeznanej z zagadnieniami prawa oświatowego, należy oczekiwać postawy strażnika przestrzegania prawa w kierowanej przez niego szkole, jak i podwyższonej świadomości naganności swojego zachowania i jego konsekwencji. Właściwie więc wymierzono mu karę nagany z ostrzeżeniem.


Są podniósł, że kierowanie się, nawet w dobrych intencjach, dobrem ucznia wbrew sugestiom odwołania, w kontekście opisanych działań dyrektora szkoły, od którego wymagane są podwyższone standardy wiedzy prawa oświatowego nie może być uznane za okoliczność łagodzącą.

 

Wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z 19 lipca 2018 r. sygn. akt III APo 5/18

 

Wniosek o rozpoczęcie stażu także na zwolnieniu lekarskim>>