- Prawnie wygląda to tak, że to organ prowadzący szkołę lub placówkę oświatową podejmuje decyzję o utworzeniu CUW. Organ stanowiący JST podejmuje uchwałę, w której określa jednostki obsługiwane (szkoły, placówki), jednostkę obsługującą (CUW) oraz zakres obowiązków powierzonych CUW w ramach wspólnej obsługi. Kierownik CUW jest odpowiedzialny za gospodarkę finansową oraz rachunkowość i sprawozdawczość jednostki obsługiwanej w zakresie obowiązków określonych w uchwale. Dlatego też niektóre CUWy zajmują się także np. obsługą kadrową, informatyczną, prawną czy też remontami, zamówieniami publicznymi. Jednak zakres wspólnej obsługi nie może obejmować kompetencji dyrektorów szkół do dysponowania środkami publicznymi oraz zaciągania zobowiązań, a także sporządzania i zatwierdzania planu finansowego czy przeniesienia wydatków - tłumaczy Ewa Halska, prezes OSKKO, ekspert w zakresie prawa oświatowego.

Marek Pleśniar, dyrektor Biura OSKKO uważa, że CUWO są dobrymi rozwiązaniami dla małych miejscowości, to jest uzasadnione z punktu widzenia ekonomicznego. Gorzej to wygląda w dużych miastach. - Jeśli nie ma księgowej w szkole, trudno, żeby dyrektor był zadowolony. Gdy siedzi obok, zawsze może ją zapytać, czy coś jeszcze mamy na koncie, na co możemy sobie pozwolić. Oczywiście, CUW-y jakoś działają. Ale przecież w naszym kraju wszystko może „jakoś działać”. Tylko czy o to chodzi, czy o ułatwienie ludziom życia? - pyta Pleśniar.

 - Jasne, że mamy zaufanie do naszych księgowych w szkołach. Zawsze mnie przystopuje, gdy trzeba, podkłada do podpisania najpilniejsze faktury - wylicza Małgorzata Zaradzka-Cisek, dyrektorka XXI LO w Łodzi.

Czytaj: Uczniowie chcą psychologa w każdej szkole>>
 

Zarwane noce i nerwy

W Łodzi założenia utworzonego pod koniec 2016 r. CUWO były proste: w szkołach i przedszkolach nie będzie księgowych, bo finansami placówek zajmą się księgowe z Centrum. Nawet jeśli idea była dobra, wykonanie od początku było uznane przez środowisko oświatowe za beznadziejne. Po objęciu usługami CUWO w 2017 r. niezależny radny łódzkiej Rady Miejskiej, Marcin Zalewski, alarmował, że Centrum nie spełnia swojej roli. Ostro na ten temat wypowiadali się internauci.  - Może wreszcie na jaw wyjdzie ten bałagan panujący w CUWO. Nikt nie słuchał, jakie niesie to zagrożenia. Dyrektorzy przedszkoli zostali gońcami noszącymi dokumenty i kasjerami przyjmującymi wpłaty. Księgowe masowo odchodzące z pracy. Braki kadrowe. Miliony złotych wpakowane w błoto na programy, szkolenia, tworzenie nowych etatów, meble, komputery, remonty budynku przy ul. Kaliskiej. A miały być oszczędności i poprawa obsługi księgowej - pisał jeden z nich.

 


Dyrektor jednego z miejskich przedszkoli dziś nawet nie chce wspominać zarwanych nocy i nerwów towarzyszących przejściu do obsługi CUWO. - Dziś to jakoś działa - mówi anonimowo. - Ale nam księgowych z przedszkoli zabrano z dnia na dzień. Kontakty z ZUS, praca z systemem podatki, pisanie planów finansowych - wszystko dla nas było kompletnie nowe. Siedziałyśmy po nocach, uczyłyśmy się. Część obowiązków księgowej przejął intendent. Czy tak to powinno wyglądać? Teraz już jest lepiej, mamy jakąś pomoc, już tak się wszystkiego nie boję. Pomyłki na bieżąco są korygowane. Ale i tak uważam, że Centrum nie działa jak powinno. Wszystko zależy na jakiego pracownika się trafi. Bywają niekompetentni i niemili. Potrafią zbesztać człowieka za błąd na fakturze. Przecież my nie jesteśmy księgowymi, wciąż się uczymy. Mam nadzieję, że skoro uruchomienie Centrum w Łodzi kosztowało grube miliony, podobnie jak mnóstwo pieniędzy pochłonęły szkolenia pracowników, to przejmą także od placówek obsługę kadr – konkluduje dyrektor przedszkola.

 

Nikt nas nie pyta o zdanie

Dziś podobnej katastrofy, jaką przerabiali dyrektorzy przedszkoli, boją się dyrektorzy liceów. Gdy tylko zaczęło się mówić o zabraniu im księgowych i przejściu do CUWO, wysłali pismo pełne zaniepokojenia bezpośrednio do prezydent miasta, Hanny Zdanowskiej. Ta scedowała załatwienie sprawy na Piotra Borsa, dyrektora departamentu pracy, edukacji i kultury. W czwartek 17 września prowadził on wewnętrzne spotkanie z dyrektorami w sprawie zasad przejścia liceów do CUWO. Nie chciał komentować tego spotkania. Zapewnił jedynie, że stopniowo wszystkie placówki miejskie będą obsługiwane przez Centrum i że nie tylko Łódź wdraża taki system.

Radosław Gwadera, zastępca dyrektora Centrum w Łodzi mówi, że ta placówka jest jedynie realizatorem polityki miasta. Nie zgadza się z zarzutami, że szkoły są źle obsługiwane. - Realizujemy nasze działania statutowe. Wciąż się optymalizujemy, żeby jakość świadczonych przez nas usług była najlepsza - zapewnia i po szczegóły odsyła do urzędu miejskiego.

Wydział edukacji odpowiada: „W Centrum Usług Wspólnych Oświaty w Łodzi w roku kalendarzowym miało miejsce sześć kontroli dotyczących obsługi jednostek, które były prowadzone przez Biuro Audytu Wewnętrznego i Kontroli UMŁ i dotyczyły obszaru gospodarki finansowej - wszystkie zakończyły się oceną pozytywną. Ponadto w Centrum Usług Wspólnych Oświaty realizowana jest ciągła optymalizacja procesów, w celu zapewnienia jak najlepszej jakości świadczonych usług”. To ostatnie zdanie brzmi identycznie, jak to wypowiadane przez dyrektora Gwaderę.

O spotkaniu w sprawie liceów opowiada jedna z obecnych na nim dyrektorek. - To w zasadzie był komunikat, że w dwa lata wszystkie placówki przejdą do CUWO. Nie dano nam wyboru, nie było żadnej merytorycznej dyskusji. Padły tylko zapewnienia, że wszystko zostanie naprawione, nie będzie źle – mówi anonimowo.

- Nikt nas nie pyta, czy chcemy być w CUWO. Mamy być i koniec. Skoro trzy lata temu to wprowadzono, i działa nie najlepiej, dlaczego brakuje refleksji, czy warto wszystkie szkoły zmuszać do takiej obsługi? Kolejny raz dyrektorów placówek oświatowych zmusza się do nadludzkiego wysiłku. Tylko pieniądze na tym stanowisku są niewielkie i już zaczynają się rezygnacje, a chętnych brak – mówi Zaradzka- Cisek.

Co z księgowymi ze szkół? Wydział edukacji odpowiada: „w Uchwale powołującej CUWO w par. 6 ust. 1 jest zapis cyt. „Główni księgowi jednostek obsługiwanych wymienionych w załącznikach Nr 3-7 do niniejszej uchwały stają się pracownikami Centrum w trybie art. 23 ze znaczkiem 1 Kodeksu pracy, w terminach wejścia w życie uchwały określonych w par. 9”.

 

By usprawnić system zarządzania oświatą

Zdaniem Urzędu Miasta Łódź powołanie CUWO miało przynieść oszczędności (jedna księgowa miała się zajmować kilkoma szkołami), usprawnić system zarządzania miejską oświatą, wpłynąć na bezpieczeństwo i przejrzystość operacji finansowych. Szkolne księgowe jednak uprzedzały, że dobrze nie będzie, że procedury się wydłużą. Dyrektorzy zaś od początku mówili, że to im utrudni kierowanie placówką.

Miał być sprawny system elektronicznego obiegu dokumentów, długo jednak nie działał. Gdy dyrektor kupował np. kredę, czy papier do ksero, gnał przez miasto z fakturą do Centrum. Tracił pół dnia na dojazd. Albo zamawiał kuriera. Raz w miesiącu jeździł też podpisać listy płac. A przecież szkoły i przedszkola, aby nie wozić faktur i rachunków do Centrum Usług Wspólnych Oświaty, miały korzystać z elektronicznego obiegu dokumentów. Nie było jednak niezbędnych do tego skanerów. Gdy wreszcie pojawiły się, system wciąż nie działał. Zdaniem wydziału edukacji system wdrożony został 1 września 2018 roku. Tymczasem jeszcze w czerwcu 2019 r lokalna prasa opisywała, jak to dyrektorzy wciąż ganiają z dokumentami.  Wedle zapewnień wydziału edukacji system usprawnił obieg informacji i dokumentów pomiędzy Centrum, a jednostkami obsługiwanymi, ograniczył do niezbędnego minimum ilość dokumentów w formie papierowej oraz ustandaryzował ich obsługę. „Dzięki wprowadzeniu tego narzędzia informatycznego obniżyły się również koszty związane z realizacją papierowego obiegu dokumentów.

 


Obecnie elektroniczny obiegu dokumentów finansowo-księgowych wybrało ponad 80 proc. jednostek obsługiwanych przez Centrum. Dotychczas objęcie obsługą elektroniczną nie było obowiązkowe. Ponadto realizując to zadanie CUWO zapewniło jednostkom obsługiwanym urządzenia skanujące dokumenty, które objęte są bieżącym wsparciem technicznym ze strony pracowników Działu Obsługi Informatycznej Centrum. Na bieżąco realizowane jest wsparcie techniczne i merytoryczne przy obsłudze programu komputerowego wykorzystywanego do elektronicznego obiegu dokumentów.” Internauta ma inne zdanie: „Najlepsze jest to, że dużą część tych faktur szkoły otrzymują majlem w postaci elektronicznej. Potem je drukują i zawożą do CUWO (pardon, teraz będą je drukować, a następnie skanować i wysyłać do CUWO)”.

Obecnie z systemu korzystają 183 jednostki oświatowe na 307 prowadzonych przez Miasto Łódź. Wszystkie placówki są rozliczane dla potrzeb cząstkowej deklaracji VAT-7. Również wszystkie są obsługiwane prawnie przez CUWO.