Bezpłatny raport AI w księgowości i kadrach
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

Premia nie zastąpi wynagrodzenia za nadgodziny

Pracodawca nie może wypłacać pracownikowi zryczałtowanych premii lub nagród za pracę w godzinach nadliczbowych. Za nadgodziny należy się wynagrodzenie obliczone zgodnie z zasadami przewidzianymi w kodeksie pracy. Jeśli firma tego nie zrobi, pracownik może się skutecznie domagać w sądzie pracy wypłaty zaległego dodatku za pracę po godzinach.

Tak orzekł Sąd Najwyższy w sprawie pracownika zatrudnionego na stanowisku prasowacza. Z umowy o pracę wynikało, że ma on wykonywać swoją pracę od poniedziałku do piątku w godzinach 7.00 – 18.00 i odbywać się ona miała w systemie trzyzmianowym. Pracownik swoją gotowość do pracy potwierdzał podpisem na liście obecności, i było tak we wszystkie dni, w które stawiał się do pracy. Jednak pensję dostawał za faktycznie przepracowane godziny, bez dodatku za pracę w godzinach nadliczbowych. Po jakimś czasie wyliczył, że uzbierało się za trzy lata pracy po godzinach dodatkowo prawie 17 tys. zł. Wystąpił więc do firmy o zapłatę zaległego wynagrodzenia za nadgodziny. Pracodawca jednak odmówił wypłaty pensji.

Wobec tego pracownik wniósł sprawę do sądu. W pierwszej instancji sąd uznał, że odcinek z pensją jest wiarygodnym dokumentem. Tym samym nie przyjął argumentów pracodawcy, że de facto płacił pracownikowi więcej niż to jest wykazane w dokumentach. Sąd uznał roszczenie pracownika i nakazał firmie wypłatę pracownikowi zaległych 17 tys. zł za brak dodatku za nadgodziny, wraz z odsetkami.

Pracodawca nie poddał się i wniósł apelację do sądu II instancji. Sąd wyższej instancji jednak uznał, że pracodawca nie wykazał w jaki sposób to wynagrodzenie było wyliczane i za ile godzin nadliczbowych przysługiwało. Stwierdził ponadto, że wypłata pracownikowi premii lub nagród nie jest wynagrodzeniem za pracę w godzinach nadliczbowych. Po rozpoznaniu sprawy sąd II instancji oddalił apelację pracownika.

I tym razem pracodawca nie poddał się i wniósł skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego. Ten jednak nie przyznał mu racji. Sąd Najwyższy stwierdził, że dodatkowa praca powinna być wynagradzana w sposób określony w art. 1511 § 4 kodeksu pracy. Stanowi on, że w stosunku do pracowników wykonujących stale pracę poza zakładem pracy wynagrodzenie wraz z dodatkiem za pracę w godzinach nadliczbowych może być zastąpione ryczałtem, którego wysokość powinna odpowiadać przewidywanemu wymiarowi pracy w godzinach nadliczbowych. A to oznacza, że nie można pracownikowi wypłacić za nadgodziny nagrody lub premii. Ponadto Sąd Najwyższy uznał też, że sprawa już w sądzie I instancji była wystarczająco wyjaśniona i nawet dopuszczenie dodatkowych dowodów ze strony firmy w trakcie apelacji nie wpłynęłyby na zmianę wyroku. Sąd oddalił więc skargę kasacyjną (sygn. akt I PK 183/10).

Polecamy książki z prawa pracy