- Wiem, że wielu z was znalazło się w trudnej sytuacji. Na skutek kryzysu wywołanego przez koronawirusa zostaliście pozbawieni pracy i zarobków, np. w restauracjach, kinach i wielu innych firmach. Dlatego, po pierwsze, jako minister nauki zarekomendowałem uczelniom, abyście wasze wnioski o jednorazową zapomogę mogli uzasadnić obecnymi, nadzwyczajnymi okolicznościami - zapowiadał Jarosław Gowin. Dodał też, że osoby, które straciły zatrudnienie, a pracowały na "umowie śmieciowej" mogą wnioskować o pomoc w wysokości 2 tys. zł brutto.

Studenci mogą składać wnioski o jednorazową zapomogę>>

 

Sama epidemia nie wystarczy

Te dwie informacje wielu studentom zlały się w jedno - jak mówi Prawo.pl Jacek Pakuła, prawnik specjalizujący się w kwestiach pomocy materialnej, studenci zaczęli zasypywać uczelnie pytaniami o zapomogę w wysokości 2 tys. zł. Tymczasem coś takiego nie istnieje, a sama epidemia - co do zasady - nie jest przesłanką do przyznania świadczenia.

-  Dotychczasowa praktyka pozwala na przyznanie zapomogi m.in. w czasie klęski żywiołowej. Podobnie jest w obecnym stanie prawnym. Zgodnie z art. 90 PSWiN, zapomogę może otrzymać student, który znalazł się przejściowo w trudnej sytuacji życiowej. Nie oznacza to jednak, że powołanie się na „czas zarazy” automatycznie musi przekładać się na obowiązek przyznania zapomogi. Musi wystąpić skutek, czyli trudna sytuacja życiowa - mówi Jacek Pakuła. Dodaje, że chodzi o wyjątkowe przypadki np.  śmierć jedynego żywiciela rodziny, ciężka choroba, wypadek. - Tymczasem wypowiedź ministra może sprawić oznaczać, że  po dodatkowe środki zgłosi się większość studentów, czyli blisko 1,2 mln osób - mówi Pakuła.

 

Pomoc uznaniowa, finansowanie ograniczone

Ministerstwo w komunikacie nie wspomina też, skąd uczelnie mają wziąć pieniądze na przyznawanie zapomóg. Rezerwy na fundusz stypendialny są ograniczone. - Trudno sobie dziś wyobrazić, że każdy student, który złoży wniosek, otrzyma takie wsparcie. Prosta sprawa: organ stypendialny dysponuje kwotę 1500 zł miesięcznie na zapomogi i ma na stole 6 wniosków: jeden z tytułu śmierci rodzica, pięć z „czasu zarazy” – komu przyzna pomoc? Raczej należy wspomóc studenta, który stracił rodzica. Bo nie wierzę, że środków starczy dla wszystkich - mówi Jacek Pakuła.

 

 


 

Jak tłumaczy, student, który utracił zatrudnienie i znajdujący się w trudnej sytuacji materialnej może natomiast otrzymać stypendium socjalne. I może się o nie starać również w ciągu roku akademickiego.

 

 

Tarcza antykryzysowa dla zatrudnionych na "śmieciówkach"

Inną kwestią są świadczenia dla osób, które pracowały na umowach cywilnoprawnych i w związku z epidemią utraciły dochód. Początkowo miały dostać właśnie to 2 tys. zł brutto, o którym w komunikacie wspominał minister. W projekcie przyjętym w środę przez rząd propozycję nieco zmodyfikowano.

 

Świadczenie dla zatrudnionych na umowy zlecenia lub o dzieło oraz samozatrudnionych ma wypłacać ZUS w postaci tzw. gwarantowane świadczenia miesięcznego miesięczne. Dotyczyć to będzie osób, które w miesiącu poprzedzającym miesiąc złożenia wniosku uzyskały przychody z tytułu umowy cywilnoprawnej w rozumieniu przepisów o podatku dochodowym od osób fizycznych poniżej 50 proc. minimalnego wynagrodzenia. Świadczenie będzie nieoskładkowane i nieopodatkowane i konieczne będzie udowodnienie zawarcia umowy przed 1 lutego 2020 r.

 

Wniosek także elektronicznie

Jarosław Gowin na Twitterze zapewnił też studentów, że nie muszą osobiście składać na uczelni wniosku o jednorazową zapomogę.
- Wystarczy, że zrobicie to za pomocą dostępnych kanałów elektronicznych - poinformował. I dodał, że szczegóły powinny zamieścić na swojej stronie uczelnie.

 

Według przepisów Prawa o szkolnictwie wyższym zapomogę może otrzymać student, który znalazł się przejściowo w trudnej sytuacji życiowej - zapomoga może być przyznana nie częściej niż 2 razy w roku akademickim. Przyznanie świadczenia następuje w drodze decyzji administracyjnej.

 

Na wniosek samorządu studenckiego świadczenia ą przyznawane przez komisję stypendialną i odwoławczą komisję stypendialną. Większość członków komisji stanowią studenci. Decyzję podpisuje przewodniczący komisji albo upoważniony przez niego wiceprzewodniczący komisji. Rektor, w drodze decyzji administracyjnej, uchyla decyzję komisji stypendialnej lub odwoławczej komisji stypendialnej niezgodną z przepisami prawa.