- Mamy okres ferii, tych ferii, które niestety nie są takimi prawdziwymi feriami, jakie pamiętamy, jakie mogliśmy spędzać w górach, w śniegu, zjeżdżając na nartach. Chcielibyśmy jednak dać możliwość korzystania ze świeżego powietrza i tego, żeby dzieci w tych godzinach 8-16 mogły po prostu przebywać samodzielnie poza miejscem zamieszkania - podkreślił minister zdrowia Adam Niedzielski.

Rozporządzenie uchylające dotychczasowy zakaz ukazało się w poniedziałek wieczorem w Dzienniku Ustaw

 


 

Zakaz miał obowiązywać w ferie

Zakaz przemieszczania dotyczy dzieci i młodzieży do lat 16. Od poniedziałku do piątku nie mogą wychodzić bez opiekuna w godzinach 8:00 do 16:00. Minister Niedzielski mówił na poniedziałkowej konferencji prasowej, że wpływały do niego i do szefa KPRM Michała Dworczyka liczne wnioski  w sprawie zmiany obostrzeń dotyczących poruszania się dzieci z uwagi na nadchodzące ferie zimowe. - Chcemy zaproponować pewne złagodzenie obostrzenia. To będzie przygotowane w dzisiejszym rozporządzeniu Rady Ministrów. Otóż chcieliśmy dopuścić możliwość dla dzieci przebywania na wolnym powietrzu bez konieczności opieki (ze strony) osób starszych w godz. 8-16 - przekazał szef MZ.

 

Zakaz przemieszczania niekonstytucyjny

Czy to kara administracyjna, czy grzywna za wykroczenie - w obu przypadkach odwołanie ma szansę powodzenia. Przede wszystkim dlatego, że zakaz budzi wątpliwości konstytucyjne. Zgodnie z art. art. 52 ust. 1 Konstytucji, każdemu zapewnia się wolność poruszania na terytorium RP, a wyłączenie stosowania tego przepisu – który stanowi zasadę konstytucyjną – może nastąpić w stanach wyjątkowych, np. w stanie klęski żywiołowej (art. 233 ust. 3 Konstytucji). A zatem ani nie w stanie epidemii, ani nie rozporządzeniem.


Komentarz: Po raz pierwszy premier przyznał, że wydał niekonstytucyjny przepis>>

 

Prawnicy wskazują, że istnieją daleko idące wątpliwości co do tego, czy zakaz przemieszczania się  jest w ogóle zgodny z Konstytucją, przede wszystkim z zasadą proporcjonalności ograniczeń swobód obywatelskich. Trudno też o podstawy do wprowadzania takiego zakazu w samej ustawie o chorobach zakaźnych. Organizacje społeczne zwracały także uwagę na to, że taki zakaz jest szkodliwy dla dzieci.

 

Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę sprawdziła, jak dzieci i młodzież radziły sobie w czasie izolacji spowodowanej epidemią. Okazało się, że w okresie od połowy marca do końca czerwca (w czasie tzw. lockdownu) wiele nastolatków padło ofiarą przemocy. Aż 27 proc. badanych doświadczyło co najmniej jednej z uwzględnionych w kwestionariuszu form krzywdzenia. Co siódmy respondent (15 proc.) doznał przemocy ze strony rówieśników, co dziewiąty (11 proc.) ze strony bliskiej osoby dorosłej. Co 20. osoba (5 proc.) była świadkiem przemocy w domu wobec rodzica lub innego dziecka.