W Warszawie ze świetlic korzysta coraz więcej uczniów podstawówek: cztery lata temu było ich 42 proc., w zeszłym roku już ponad połowa.

- Mamy duże, przeładowane szkoły - mówi anonimowo dyrektorka jednej z podstawówek. - Na 700 uczniów do świetlicy uczęszcza 470. Są wśród nich też dzieci z klas czwartych, ale na wyraźne życzenie rodziców. Starsze dzieci rzadko chcą przebywać w świetlicy. Wykorzystujemy każdy kąt, ale nikt nie jest w stanie zapewnić miejsca wszystkich uczniom. Tym bardziej że świetlica ma nie być przechowalnią.
Dyrektorzy podkreślają, że opłaty są dobrowolne, jednak rodzice skarżą się, że szkoła nie zapewnia ich dzieciom należytej opieki. Więcej>>