Środki przeznaczane na szkolnictwo artystyczne są zbyt niskie, by jednocześnie zaspokajać potrzeby tych szkół i umożliwiać im dalszy rozwój - uważają dyrektorzy szkół artystycznych, przedstawiciele resortu kultury oraz posłowie z sejmowej Komisji Kultury i Środków Przekazu, którzy 8.10. dyskutowali na ten temat.
Jak poinformował wiceminister kultury Piotr Żuchowski, wydatki na płace i ich pochodne  pochłaniają 83 proc. budżetów szkół. Według niego, pozostałe 17 proc. nie może zaspokoić potrzeb szkół, jeśli chodzi o opłaty za czynsz, energię elektryczną, remonty czy też rozwój bazy (np. budowę lub modernizację sal koncertowych, zakup instrumentów). Dlatego - jak mówił wiceminister - należy dążyć do stopniowego zwiększania środków finansowych na szkolnictwo artystyczne tak, by wydatki pozapłacowe stanowiły przynajmniej 25 proc. wszystkich wydatków.
W Polsce działa 631 szkół artystycznych podstawowego i średniego stopnia (to szkoły muzyczne, baletowe i plastyczne), w których kształci się ponad 80 tys. uczniów; 75 proc. z nich to szkoły podległe resortowi kultury, pozostałe to szkoły prowadzone przez samorządy oraz szkoły niepubliczne. Jest też 18 państwowych wyższych uczelni artystycznych, w których kształci się blisko 14,5 tys. studentów.
Zgodnie z nowelizacją ustawy o finansach publicznych, szkoły (nie tylko artystyczne, ale wszystkie) nie mogą czerpać zysku np. z wynajmu swoich pomieszczeń, organizowania odpłatnych koncertów. Wszelkie dochody z tego tytułu muszą odprowadzać do budżetu państwa.
 
Źródło: Serwis Nauka w Polsce, 10.10.2009 r.