Zamiast dodatkowych pieniędzy dla małych szkół, elastyczniejsze zarządzanie
Waga kwoty potrzeb oświatowych dla małych szkół wynosi w tym roku tyle samo, co w poprzednim - trudno zatem spodziewać się szczególnego wzrostu wydatków z budżetu. Już niedługo dowiemy się, ile placówek zniknie z mapy, samorządy muszą o tym zdecydować na sześć miesięcy przed końcem roku szkolnego. Resort pytany o to, jak będzie zapobiegać likwidacji małych szkół, chce postawić nie na pieniądze, a na elastyczne zarządzanie placówkami i siecią.

W 2026 roku łączne potrzeby oświatowe osiągną poziom 111,5 mld zł, co oznacza zwiększenie o blisko 9 mld zł (8,6 proc.) w porównaniu z rokiem poprzednim. Jednocześnie finansowy standard A, określający bazową kwotę subwencji, wzrośnie do około 9 752 zł - to o 337 zł więcej niż w 2025 r., kiedy wynosił 9 415 zł (wzrost o 3,6 proc.). Bez zmian pozostanie natomiast mechanizm wsparcia dla niewielkich placówek - waga P4, służąca dofinansowywaniu małych szkół, utrzyma się na poziomie 0,200. Mimo postępującego niżu demograficznego dotykającego zwłaszcza małe miejscowości, MEN nie zamierza powiększać tej wagi, zamiast tego samorządy mają zyskać możliwość bardziej elastycznego zarządzania szkołami.
Likwidacja tylko jedną z możliwości
- Minister edukacji przygotowała ustawowe rozwiązania, które mogą stanowić wsparcie dla samorządów borykających się ze skutkami niżu demograficznego. Projekt ustawy o zmianie ustawy – Prawo oświatowe, po przyjęciu go przez Radę Ministrów, trafił już do marszałka sejmu RP. W projekcie proponuje się jednostkom samorządu terytorialnego pulę elastycznych rozwiązań organizacyjnych zamiast likwidacji szkoły, w tym pozostawienie kształcenia małych dzieci blisko domu (klasy I-III), konsolidacja kształcenia uczniów klas IV-VII w szkołach dobrze wyposażonych i dających możliwość zatrudnienia nauczycieli na całe etaty, wykorzystanie nieużywanych części budynku szkoły na potrzeby np. seniorów czy opieki żłobkowej - tłumaczy wiceminister edukacji Henryk Kiepura.
Resort edukacji wylicza, że niż demograficzny doprowadzi w najbliższych latach do znaczącego spadku liczby dzieci i młodzieży w placówkach oświatowych. Według szacunków między rokiem szkolnym 2022/2023 a 2030/2031 wychowanie przedszkolne straci 322 tys. dzieci (22 proc.), co przełoży się na spadek zapotrzebowania na nauczycieli. W szkołach podstawowych od roku szkolnego 2027/2028 ubytek wyniesie około 169 tys. uczniów w ciągu czterech lat. Jeszcze większe zmiany czekają szkoły ponadpodstawowe - w roku 2027/2028 będzie się w nich uczyć około 1,5 mln uczniów, czyli o 280 tys. mniej (16 proc.) niż w roku szkolnym 2023/2024.
Będzie można łączyć klasy
Projekt MEN zakłada, że w budynkach przedszkoli i szkół będzie można realizować różne zadania samorządowe - od opieki nad małymi dziećmi, przez politykę senioralną, aż po działania kulturalne i zdrowotne. JST będą musiały jednak odpowiednio klasyfikować wydatki związane z tymi nowymi funkcjami. Kolejne rozwiązanie to ułatwienia w łączeniu klas. Jeśli w szkole podstawowej uczy się łącznie nie więcej niż 12 uczniów w klasach I-III, będzie można połączyć wszystkie obowiązkowe zajęcia edukacyjne w tych klasach. To fakultatywne rozwiązanie ma być alternatywą dla likwidacji małych szkół, pod warunkiem zgody nauczycieli, rodziców i gminy. Dyrektor szkoły będzie zobowiązany zadbać, aby dziećmi opiekował się jeden wychowawca. Nowe przepisy wejdą w życie od roku szkolnego 2026/2027. Marek Pleśniar, dyrektor biura Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Kadry Kierowniczej Oświaty, wskazuje, że w wielu szkołach klasy łączy się już teraz, a nauczyciele i dyrektorzy sobie z tym radzą. Ocenia, że takie rozwiązanie jest lepsze niż zamykanie szkół, w których uczy się zaledwie kilkoro dzieci.
Kurator z mniejszymi uprawnieniami
Rządowy projekt nowelizacji ustawy – Prawo oświatowe przewiduje istotne złagodzenie restrykcji dotyczących przekazywania i przekształcania szkół. To odwrót od polityki wprowadzonej przez PiS, która znacząco ograniczyła swobodę samorządów w tym zakresie. Projekt zakłada zniesienie wiążącego charakteru opinii kuratora w kilku obszarach. Opinia ma być jedynie doradcza przy tworzeniu bibliotek pedagogicznych i placówek doskonalenia nauczycieli przez gminy i powiaty przekazywaniu prowadzenia szkół przez jednostki samorządu terytorialnego innym podmiotom.
Zniesiony zostanie też wymóg opiniowania przez kuratorów tworzenia nowych placówek oświatowych oraz zmiany ich siedzib - pod warunkiem, że były już wcześniej kontrolowane. Autorzy projektu argumentują, że utworzenie nowej placówki wzbogaca ofertę edukacyjną i wymaga odpowiednich pozwoleń technicznych, a przy likwidacji czy zmianie siedziby nadal będzie wymagana pozytywna opinia kuratora.
Uproszczenie sukcesji szkół
Osobny problem dotyczy osób fizycznych prowadzących szkoły, które przechodzą na emeryturę. Dotychczas szkoła musiała wrócić do samorządu, który mógł ją ponownie przekazać dopiero po roku. Nowe przepisy umożliwią przejęcie szkoły przez nowy podmiot bezpośrednio w drodze zmiany umowy - nawet jeśli placówka przekracza limit 70 uczniów. Wymagana będzie jedynie opinia organu nadzoru pedagogicznego. Zmienioną umowę podpiszą trzy strony: dotychczasowy prowadzący (przechodzący na emeryturę), nowy organ prowadzący (osoba fizyczna lub prawna niebędąca JST) oraz samorząd. Nowy prowadzący będzie odpowiadał za zobowiązania wynikające z prowadzenia szkoły, chyba że umowa stanowi inaczej. Szkoła pozostanie publiczna, bezpłatna i ogólnodostępna, a nowy organ nie będzie mógł jej zlikwidować - jedynie zwrócić samorządowi.
Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów LEX jest zależny od posiadanych licencji.




