Samorządowcy: przez cofniecie reformy zabraknie miejsc w przedszkolach
Jeśli sześciolatki wrócą do przedszkoli, to nie będzie dla nich miejsca - obawiają się samorządowcy. To reakcja na obietnice nowej partii rządzącej, która deklaruje przywrócenie poprzednich przepisów dotyczących obowiązku szkolnego sześciolatków.

Jak informuje "Dziennik Gazeta Prawna", od przyszłego roku szkolnego rodzice znów będą decydować o posłaniu sześciolatka do pierwszej klasy. Może to spowodować wiele problemów praktycznych, ponieważ samorządowe przedszkola i tak muszą zapewnić miejsca trzy- i czterolatkom. Zmieniają się też wymogi stawiane oddziałom przedszkolnym zorganizowanym w szkołach.
– Rozporządzenie MEN spowoduje, że nie wszystkie funkcjonujące oddziały przedszkolne będą spełniały wymagania do tego, aby stanowiły przedszkole. Adaptacja pomieszczeń zarówno dydaktycznych, jak i socjalnych nie w każdej placówce będzie możliwa do zrealizowania – przekonuje Marta Stachowiak, doradca prezydenta miasta Bydgoszczy.
Źródło: "Dziennik Gazeta Prawna", stan z dnia 28 października 2015 r.






