Rzecznik praw obywatelskich, Janusz Kochanowski uważa, że polskie szkoły mogą być narażone na wybuch epidemii grypy A-H1N1.
„Publikowane ostatnio w prasie wypowiedzi przedstawicieli resortu edukacji, państwowej inspekcji sanitarnej oraz opracowania epidemiologów wskazują, że także w Polsce zaczynamy dostrzegać zagrożenia, na jakie mogą być narażeni uczniowie ze względu na łatwość przenoszenia się wirusa grypy w środowisku szkolnym” – czytamy w liście Kochanowskiego do minister zdrowia Ewy Kopacz.
Rzecznik nie zgadza się ze strategią, jaką wybrał rząd w tej sprawie, to znaczy, by obowiązek poinformowania rodziców i uczniów o grożącym niebezpieczeństwie związanym z tzw. świńską grypą spoczywał głównie na nauczycielach. Jego zdaniem, powinni to zrobić lekarze. „W obowiązującym porządku prawnym wypełnianie zadań z zakresu tzw. profilaktycznej opieki zdrowotnej spoczywa głównie na pracownikach ochrony zdrowia. Tymczasem w żadnej informacji nie można doszukać się zadań, które w sytuacji zagrożenia epidemicznego w szkołach i innych placówkach oświatowo-wychowawczych Ministerstwo Zdrowia stawia do wykonania przed lekarzami i pielęgniarkami sprawującymi profilaktyczną opiekę zdrowotną nad uczniami” – podkreślił rzecznik.
 
Źródło: Głos Nauczycielski, 15.09.2009 r.