RPO: Religia nie musi być na ostatniej godzinie, ale plan nie powinien być uciążliwy
W jednej z klas częstochowskiego liceum na lekcje religii uczęszcza sześcioro uczniów. Pozostałych dwadzieścioro dwoje musi wtedy czekać na kontynuowanie obowiązkowych zajęć. Rzecznik Praw Obywatelskich wystąpił do dyrektorki szkoły, by przy tworzeniu planu uwzględniła potrzeby i wrażliwość wszystkich uczniów i rodziców.
RPO przypomina, że rozporządzenie MEN nie zawiera literalnego obowiązku umieszczania lekcji religii i etyki na pierwszych i ostatnich godzinach. Nie formułuje jednak również zakazu takiego ich organizowania. Wprost przeciwnie; z całości regulacji wykładanej w świetle postanowień Konstytucji oraz standardów międzynarodowych można wywieść zalecenia konstruowania lekcji w taki sposób, aby lekcje religii organizowane były w sposób zapewniający poszanowanie praw wszystkich uczniów.
Konieczność wyboru religii albo etyki nie od razu>>
Plan nie powinien być uciążliwy
Wnioski z postulatem umieszczania lekcji religii na pierwszych i ostatnich godzinach wpływają generalnie od rodziców, których dzieci na religię nie uczęszczają. Zwracają oni uwagę na uciążliwość oczekiwania na dalsze zajęcia na tzw. okienkach. Wskazują też na pojawiające się u ich dzieci poczucie wykluczenia w związku z koniecznością spędzania tych godzin w świetlicy czy bibliotece.
Pełnomocnik Terenowy RPO w Katowicach zwrócił się do dyrektorki częstochowskiego liceum o wskazanie, czy podczas tworzenia planów lekcji uwzględniono postulat planowania religii przed lub po pozostałych lekcjach - aby uczniowie nieuczęszczający na ten przedmiot nie byli zmuszeni na oczekiwanie na kolejne. Chce też wiedzieć, czy zmieniono plan zajęć w klasie, w której na religię uczęszcza zdecydowana mniejszość uczniów.





