Wiceminister Maciej Kopeć odpowiada, że ustawa stwarza odpowiednie podstawy do współpracy rodziców ze szkołą.  W odpowiedzi na interpelację tłumaczy, że przepisy zapewniają radom rodziców m.in. możliwość w pełni autonomicznego określania zasad swojego działania w szkole, jak również wypowiadania się w każdej sprawie dotyczącej szkoły i procesu kształcenia.

 

 


 

Rady nie można zmusić do udziału w życiu szkoły

Jako że zdarza się, że brakuje informacji na temat kompetencji rad rodziców oraz sposobu wydatkowania zebranych przez nie pieniędzy, NIK sugeruje resortowi edukacji, by podjął działania informacyjne w tej materii. Izba podkreśla, że  szkoły muszą zapewnić realizację ustawowych kompetencji rady rodziców dotyczących opinii w sprawie planów finansowych i ustalania ocen dorobku zawodowego nauczycieli, wyznaczania dodatkowych dni wolnych od zajęć i uzgadniania warunków działalności w szkole organizacji i stowarzyszeń. 

Warto przeczytać: Rada rodziców może łatwo stracić pieniądze

Minister Kopeć podkreśla, że zdobywanie wiedzy na temat obowiązujących przepisów, nie jest równoznaczne z jej wykorzystywaniem i stosowaniem. W przeciwieństwie do uczniów, nauczycieli - nie wiążą ich (i nie mogą wiązać) ze szkołą odrębne, bezpośrednie obowiązki prawne.

- Podjęte przez MEN inicjatywy informacyjne i wspierające pozwolą zmienić dostrzeżone, niepożądane praktyki szkolne. Mam również nadzieję, że wzrost zaangażowania rodziców w życie szkoły przełoży się na poprawę jakości kształcenia i wychowania w polskich szkołach - podkreśla minister Kopeć.