Nowa podstawa programowa tylko zniechęci młodzież do historii?
Reforma, której celem jest poprawa świadomości historycznej młodych ludzi, może wywołać zgoła odwrotny skutek. Zwłaszcza jeżeli pedagodzy będą mieli mniej swobody w wyborze tematów - komentuje w radiu TOK FM Jan Wróbel, nauczyciel historii.

Zauważa, że obowiązująca podstawa programowa daje prowadzącemu zajęcia dużą swobodę w doborze tak tematu, jak i sposobu jego przedstawienia.
- To było dość fortunne. Ale duch, który obecnie wieje z Szucha, raczej jest taki, żebym ja znowu dostał rozpiskę tematów i tam być może będzie Bolesław Chrobry walczący z Henrykiem II... Bo jak wiadomo, to bardzo kształtuje postawy patriotyczne, żeśmy się nie dali. - podkreślał Wróbel. Dodał też, że zbyt duży nacisk na historię może sprawić, że młodzież zniechęci się do tego przedmiotu. Więcej>>
Więcej lekcji historii znajdzie się w podstawie programowej>>






