Prace nad nową ustawą regulującą postępowanie w sprawach nieletnich są - według informacji portalu Prawo.pl - na ostatniej prostej. Projekt, nad którym pracowała specjalna komisja, składająca się m.in. z sędziów rodzinnych, ma zostać wkrótce upubliczniony. Resort sprawiedliwości sam zaproponował część rozwiązań.

 

 


 

Uczeń za karę posprząta boisko

Jedną z propozycji ministerstwa jest wyposażenie dyrektorów szkół w nowe narzędzie dyscyplinujące uczniów - możliwość nałożenia kary dyscyplinarnej. - Chodzi o to, by w sytuacji kiedy np. dojdzie do bójki, czy innych  poważniejszych uchybień, dyrektor mógł zastosować karę dyscyplinarną. Na przykład zobowiązać ucznia do posprzątnia boiska lub podwórka przy szkole - mówi rozmówca portalu Prawo.pl.

Kwestia ta - według rozmówców portalu - była już wcześniej analizowana.  W ocenie ekspertów, także sędziów rodzinnych sprawy uczniów przyłapanych np. na paleniu papierosa, powinny być rozstrzygane na terenie szkoły a nie trafiać do sądu rodzinnego.  Takie przypadki w przeszłości się zdarzały, sprawę kwalifikowano jako przejawy demoralizacji. 

Czytaj: W MS kończą się prace nad ustawą o nieletnich>>

Dyrektorzy raczej sceptyczni

Dyrektorzy szkół do pomysłu podchodzą raczej nieufnie. Jak zauważa Marek Pleśniar, prezes Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Kadry Kierowniczej Oświaty (OSKKO), taka zmiana wymaga przeprowadzenia porządnych konsultacji z praktykami.

- Nie popieramy usztywnienia przepisów, bo obawiamy się, że urzędnicy zrobią nam niedźwiedzią przysługę, podobnie jak uczynili to np. w sprawie oceniania pracy nauczycieli - mówi nam Marek Pleśniar. - Owszem, dyrektorom  i nauczycielom przydałoby się jakieś wsparcie, bo nader często rodzice odmawiają współpracy, gdy trzeba zadośćuczynić szkodom wyrządzonym przez uczniów. Tyle że receptą nie są tu nowe ustawowe obowiązki nakładane na szkoły, lecz miękkie rozwiązania - np. odpowiednia wykładnia przepisów oświatowych tak, aby umożliwiały szkole podjęcie działań potrzebnych do uzyskania skutków wychowawczych - tłumaczy prezes OSKKO, podkreślając, że najlepszy efekt będzie miało zaangażowanie wychowawców, bo to oni najlepiej rozumieją potrzeby swoich uczniów.

Potrzebna zgoda opiekuna

Nowe kompetencje szkoły mogą również nie zachwycić rodziców, którzy mogą obawiać się arbitralności decyzji podejmowanych przez dyrektora szkoły.  - Trudno odnosić się do tego rozwiązania, nie znając konkretów – mówi serwisowi Prawo.pl Wojciech Starzyński, prezes Fundacji „Rodzice Szkole” – Wyposażenie dyrektora w taką możliwość mogłoby się okazać skuteczne, ale skorzystanie z takiego narzędzia powinno się odbywać tylko po ustaleniu tego z rodzicami lub opiekunami prawnymi dziecka – tłumaczy.

Dodaje, że – jako że szkoła jest wspólnym dobrem nauczycieli, uczniów i rodziców - całościowe rozwiązanie powinno zostać uzgodnione z radą rodziców.

 

Nieznajomość prawa może zaszkodzić

Nowe rozwiązanie pozytywnie ocenia prof. Antoni Jeżowski, choć i on podkreśla, że sprawa nie jest taka oczywista. - Uproszczenie procedur to dobry pomysł, ale rodzi pewne wątpliwości. Trzeba zauważyć, że dyrektorzy nie są biegli w stosowaniu przepisów prawa wykroczeń - tłumaczy prof. Jeżowski - Jeżeli mieliby takie narzędzia stosować, potrzebne byłyby szkolenia w tym zakresie. Zwłaszcza że błędne zastosowanie przepisów będzie się zapewne kończyć odwołaniem do sądu, a – przy dużej liczbie takich sytuacji – mogłoby sprawić, że nowe przepisy i tak byłyby nieefektywne - dodaje.

Inne zmiany? Ośrodek readaptacji społecznej

Nowym pomysłem - który także zaproponowano - jest wprowadzenie możliwości kierowania nieletnich, którzy dopuścili się czynów karalnych (także wykroczeń) i ukończyli 13 lat, do ośrodka readaptacji społecznej. Ma on być dla sędziów dodatkowym narzędziem - obok najsurowszego środka wychowawczego - młodzieżowych ośrodków wychowawczych i poprawczaka. W nowym ośrodku nieletni mógłby przebywać do 19 roku życia.

Komentarz do ustawy o postępowaniu w sprawach nieletnich>>

Ukarać będzie można już dziesięciolatka

Zgodnie z opracowywanymi propozycjami już 10-letnie dziecko mogłoby odpowiadać za popełnienie czynu karalnego, obecnie granicą jest 13 lat. Ma być też - jak ustaliło Prawo.pl - wprowadzona dolna granica wykazywania przejawów demoralizacji - również od 10 lat.  Obecnie jej nie ma. 

Zmiany obejmą także policyjne izby dziecka. Rozważane jest, by ich funkcję mogły też pełnić wydzielone w komendach i spełniające standardy pomieszczania.

Specjalne miejsca dla nieletnich matek

Nowe przepisy zakładają też, utworzenie w części zakładów poprawczych i ośrodków wychowawczych tzw. domów dla matki. Chodzi o miejsca gdzie nastoletnie matki będą mogły przebywać ze swoimi dziećmi i zajmować się nimi.