Szkoła powinna być dostosowana do potrzeb uczniów na dietach eliminacyjnych
Polityczne przepychanki zamiast realnej pomocy. Tysiące dzieci wciąż bez bezpiecznego i dostosowanego do ich zdrowotnych potrzeb posiłku w szkołach - wskazuje Polskie Stowarzyszenie Dzieci z Celiaklią i na Diecie Bezglutenowej. Chodzi o projekt nowelizacji ustaw: Prawo oświatowe i o opiece nad dziećmi, które miało sprawić, że szkoła będzie uwzględniać potrzeby dzieci wymagających diety eliminacyjnej, np. bezglutenowej. Projekt cofnięto do uzupełnienia - chodziło m.in. o określenie źródeł jego finansowania.

Projekt nowelizacji ustaw: Prawo oświatowe i o opiece nad dziećmi do lat trzech posłowie Polski 2050 wnieśli do laski marszałkowskiej w czerwcu 2024 r. Uzasadniali, że spożywanie przez dziecko chorujące na alergię lub nietolerancję pokarmową posiłków ze składnikami dla niego zabronionymi (z uwagi np. na brak wiedzy personelu przygotowującego posiłki), wiąże się dla niego z dużym ryzykiem wielu problemów zdrowotnych. Celem projektu jest więc wprowadzenie regulacji ujednolicających standardy żywienia takich dzieci w placówkach oświatowych. Komisje chciałyby, aby autorzy projektu ponownie go przepracowali i wprowadzili zmiany - m.in. przedstawili potencjalne skutki regulacji, w tym finansowe.
- Problem dotyczy tysięcy rodzin. Szacuje się, że aż 8 proc. dzieci w Polsce (prawie pół miliona) cierpi na różne schorzenia, w tym choroby dietozależne, które wymagają ścisłego przestrzegania specjalistycznych diet. Nie jest to kwestia mody ani preferencji – to warunek zdrowia, a często wręcz bezpieczeństwa życia. Tymczasem w placówkach oświatowych dzieci te nadal nie mają dostępu do bezpiecznego, ciepłego posiłku i pozostają poza systemowym wsparciem - wskazuje stowarzyszenie. Podkreśla, że blisko 90 proc. dzieci z celiakią w polskich placówkach edukacyjnych nie otrzymuje ciepłych posiłków.
- Według ankiety przeprowadzonej wśród rodziców dzieci na diecie bezglutenowej, około 70 proc. dzieci nie ma zapewnionych posiłków w przedszkolach. To rodzice muszą je codziennie dostarczać do placówek – mówi Małgorzata Źródlak, prezeska stowarzyszenia. - Dzieci z celiakią często nie jedzą ciepłego posiłku przez wiele godzin, czasem samotnie jedzą swoje kanapki, podczas gdy ich koledzy są na obiedzie w stołówce. To nie tylko problem żywieniowy - to wykluczenie społeczne, stres, poczucie inności i realne zagrożenie zdrowia – podkreśla. W piśmie stowarzyszenie wskazuje, że "każdy dzień zwłoki w pracach nad ustawą, to kolejny dzień, w którym dziecko na diecie z powodów zdrowotnych jest dyskryminowane i uczy się, że jego potrzeby są mniej ważne od potrzeb innych dzieci i potrzeb dorosłych".
Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów LEX jest zależny od posiadanych licencji.





