Część takich zachowań to ewidentne złamanie prawa i konieczne jest zawiadomienie o nich organów ścigania. Uczniom należy też zapewnić możliwość anonimowego zgłaszania przemocy. Niezbyt skuteczne jest natomiast odstąpienie od wymogu włączania kamerek, na co decydują się niektóre placówki.

Szkoła nie może zignorować zgłoszenia o przemocy>>

 

Łatwo kogoś ośmieszyć w internecie

- Zastanówmy się, czy jesteśmy w stanie zapanować nad dobrostanem młodych, który teraz jest zaburzany w ich domu, a więc w miejscu, gdzie powinni się czuć najbezpieczniej? - zastanawia się dr Radosław Kaczan, psycholog edukacji, adiunkt na Uniwersytecie SWPS. - Pamiętajmy, że cyberdręczenie ma to do siebie, że nie koczy się. Post na temat kolegi wrzucony na forum, na media społecznościowe, czy grupę zamkniętą, krąży potem w sieci. Nawet jeśli grupa jest zamknięta, a dręczonego dziecka na niej nie ma, bo nie zostało zaproszone, to zawsze ktoś mu powie: a wiesz, co o tobie napisali. Czasami mówią to specjalnie, żeby jego cierpienie zwiększyć, bo młodzi dobrze wiedzą, że ofiara wtedy poczuje się podwójnie urażona - tłumaczy ekspert. I sugeruje, by chcąc pomóc, skupiać się nie tylko na sprawcach i ofiarach, ale przede wszystkim na świadkach. - Oni kibicują cyberprzemocowcom i dzięki temu przemoc wzmacniają. Czasem są bierni: zobacz jak Maciek zachował się w czasie lekcji i klikają bez sensu w filmik czy zdjęcie ofiary. Trzeba więc mówić świadkom: zgłaszaj dorosłym, jeśli cokolwiek cię niepokoi, nie oglądaj, nie podawaj dalej - mówi dr Kaczan.

Czytaj w LEX: Niebieska Karta w praktyce szkolnej i przedszkolnej >

 


Aplikacja pomoże w walce z przemocą

W SWPS w grudniu ukończono przygotowanie aplikacji do przeciwdziałania przemocy w szkole - RESQL. Choć słowo aplikacja to zbyt mało. Jest tam panel dla nauczycieli interwentów, przykładowe lekcje, procedury odnoście przemocy rówieśniczej. Największy problem jest z jej zgłaszaniem, szczególnie w okresie zmian psychologicznych i rozwojowych zachodzących w okresie dojrzewania. Wtedy bowiem zachowania przemoce zaczynają być bardziej zawoalowane, nie wprost, pojawia się przemoc relacyjna: plotka obmowa.

Ta aplikacja sprawia, że można to zgłosić anonimowo. Dzięki niej w szkole temat przemocy będzie ciągle obecny. Bo ciągle o niej trzeba przypominać, nie tylko od wielkiego dzwonu, na godzinie wychowawczej raz w roku. Uczniowie zapominają i oswajają się z przemocą. Zazwyczaj zaczyna się niewinnie: ktoś powie o koleżance świnia. Po paru miesiącach już nikt nie pamięta jej imienia i wszyscy o niej tak mówią. Nie wiedzą jak z tego wyjść. RESQL daje taką możliwość. - To ważne, bo powrót do szkół będzie trudny dla wszystkich uczniów. Przydałby się specjalny program. Natomiast będzie taka grupa , która relacje przemocowe z sieci przeniesie mocno do realu. Z tą grupą trzeba pracować więcej - konkluduje Radosław Kaczan.

Sprawdź w LEX: Jakie działania powinien podjąć wychowawca i dyrektor szkoły w przypadku zaistnienia cyberprzemocy w szkole? >

 

Pomoce dla nauczyciela

Jacek Pyżalski, pedagog specjalny, prof. Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu (Pracownia Specjalnych Potrzeb Edukacyjnych), uczestnik i koordynator około 60 krajowych i międzynarodowych projektów badawczych, zwraca uwagę, że w nauczaniu online nastąpiła zmiana sytuacji społecznej uczniów. - Część dzieci, które miały problemy rówieśnicze w realu, teraz ich nie ma. Stały się bardziej otwarte, nie boją się mówić przy klasie, potrafią poprosić nauczyciela o pomoc na komunikatorze lub czacie. Wielu jednak wskazuje na pogorszenie relacji z rówieśnikami - o tym, że uległy one pogorszeniu mówi aż połowa uczniów - wylicza prof. Pyżalski. - Komunikacja online jest zupełnie inna niż ta w realu. Niektóre zachowania uczniów wynikają z bezmyślności, nie są intencyjne. Refleksja przychodzi dopiero po szkodzie. Dlatego trzeba mówić o konsekwencjach konkretnego postępowania w sieci. Polecam nasz dobrze zrobiony program przeciwdziałania cyberprzemocy IMPACT - mówi Pyżalski.

Czytaj w LEX: Mobbing w środowisku oświatowym. Metody przeciwdziałania >

 


Badania zespołu, w którym pracował prof. Pyżalski na temat zdalnej nauki są dostępne dla każdego. Marta Florkiewicz Borkowska, nauczycielka języka niemieckiego, arteterapeutka z Pielgrzymowic w powiecie pszczyńskim, Nauczyciel Roku 2017, testowała program IMPACT i jest z niego bardzo zadowolona. Najważniejsze, że podobał się uczniom.

- Tam nie ma twardej wiedzy, jak to w takich programach o przemocy bywa. Najważniejsze jest natomiast przyjmowanie perspektywy drugiej osoby, uczeń ma wyjść poza własne ego. Jest też nacisk na świadka przemocy, który często twierdzi: ja nic nie robiłem. No właśnie, nie zareagowałeś na przemoc, na krzywdę. A przecież możesz wesprzeć ofiarę, która nie poskarży się na swój los, bo nie chce być konfidentem. Do ofiary możesz odezwać się na priv i ta osoba już wtedy nie jest tak bardzo samotna w swoim cierpieniu - mówi Florkiewicz Borkowska. - W programie dobre jest to, że nauczyciel jest tylko moderatorem, uczniowie sami dochodzą do pewnych wniosków. Są świetne prezentacje i filmiki będące motywem przewodnim aktywności oraz zajawką do rozmowy z uczniami na tematy im bliskie.

 

Dręczyciel może odpowiedzieć przed sądem

Należy też pamiętać, że wiele czynów wyczerpuje znamiona przestępstwa, jak tłumaczy Anna Chybińska, adwokat z Kancelarii Dubois i Wspólnicy, przemoc psychiczna wobec dzieci - w zależności od konkretnego przypadku - może być kwalifikowana zarówno jako przestępstwo wypełniające znamiona czynu zabronionego z art. 212 k.k. (zniesławienie) czy z art. 216 k.k. (znieważa), ale także z art. 207 k.k. (znęcanie się), art. 190 k.k. (groźby karalne), art. 191 § 1 k.k. (groźba bezprawna w celu zmuszenia), czy wreszcie przestępstwa uporczywego nękania z art. 190a k.k. (stalking).

Zgodnie z art. 10 § 1 k.k. na zasadach określonych w Kodeksie karnym odpowiada ten, kto popełnia czyn zabroniony po ukończeniu 17 lat. W zakresie postępowania w sprawach o czyny karalne w stosunku do osób, które dopuściły się takiego czynu po ukończeniu lat 13, ale nie ukończyły lat 17 stosuje się natomiast przepisy ustawy o postępowaniu w sprawach nieletnich. Te same przepisy stosuje się w zakresie zapobiegania i zwalczania demoralizacji w stosunku do osób, które nie ukończyły lat 18.

- Wobec nieletniego mogą być stosowane środki wychowawcze oraz środek poprawczy w postaci umieszczenia w zakładzie poprawczym. Sąd rodzinny może orzec umieszczenie w zakładzie poprawczym tylko wobec nieletnich, którzy w wieku powyżej 13., a przed ukończeniem 17. roku życia dopuścili się czynu karalnego zabronionego jako przestępstwo lub przestępstwo skarbowe, jeżeli przemawiają za tym wysoki stopień demoralizacji nieletniego oraz okoliczności i charakter czynu, zwłaszcza gdy inne środki wychowawcze okazały się nieskuteczne lub nie rokują resocjalizacji nieletniego - wyjaśnia Anna Chybińska.