Niewiele spraw o molestowanie trafia do sądów
Do sądów trafia niewiele spraw dotyczących przestępstw na tle seksualnym. Według statystyk Ministerstwa Sprawiedliwości o odszkodowanie w związku z molestowaniem seksualnym, jako jedną z form dyskryminacji w miejscu pracy, w ostatnich pięciu latach zgłosiło się około 70 osób.

Jak pisze Rzeczpospolita, dane statystyczne w sprawach pracowniczych związanych z molestowaniem seksualnym są wstrząsające. Przede wszystkim rzuca się w oczy znikoma liczba takich spraw. W związku ze światową akcją #MeToo również w Polsce coraz więcej osób zawiadamia o byciu ofiarą przestępstwa na tle seksualnym, najczęściej jednak odnosząc się do dalekiej przeszłości. Ponieważ nie sposób przyjąć, iż kilkadziesiąt spraw zgłoszonych w ciągu ostatnich kilku lat odpowiada rzeczywistej skali zjawiska, pozostaje pytanie, dlaczego wiele osób doświadczających przemocy psychicznej lub fizycznej w ogóle rezygnuje z drogi sądowej.
W świetle statystyk, nawet jeśli potraktować sprawy umorzone jako te zakończone ugodą, okazuję się, że w większość spraw o molestowanie seksualne jest przegrana dla skarżących. Co więcej, przeciętny czas trwania procesów pokazuje, że okres, jaki musi minąć od wszczęcia postępowania do prawomocnego wyroku, trzeba liczyć w latach.
Źródło: Rzeczpospolita: Autor: Agnieszka Bartusiak







