Po pierwszej turze rekrutacji na studia okazało się, że bardzo wielu studentów z Ukrainy i Białorusi dostało się na UAM, zdominowali nabór na niektórych kierunkach - np. stanowili 80 proc. w pierwszej pięćdziesiątce kandydatów, którzy zakwalifikowali się do studiowania stosunków międzynarodowych. Wzbudziło to oburzenie niektórych środowisk - przy budynku rektoratu zawieszono baner z napisem "UAM dla Polaków". Pojawiły się też opinie, że to dla uczelni łatwy sposób, by podwyższyć sobie subwencję, gdyż zależy ona m.in. od składnika umiędzynarodowienia.

Prof. Stec: W naukach prawnych też warto stawiać na międzynarodowy przekaz>>

 

Protesty na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu

- Nasza uczelnia nie przyjęła żadnych wyjątkowych procedur dla kandydatów pochodzących z zagranicy, wszystkich obejmują identyczne zasady przeliczania wyników matur, a także takie same warunki odpłatności w przypadku cudzoziemców, którzy podejmują studia płatne - odpowiadała rektor UAM prof. Bogumiła Kaniewska. - Zwiększenie liczby kandydatów z zagranicy jest wynikiem wieloletnich starań o umiędzynarodowienie Uniwersytetu, w tym naszej aktywności w ramach programu ERASMUS+, zwiększenia liczby umów bilateralnych, statusu uczelni badawczej i uniwersytetu europejskiego. Wszystkie te działania zakładają wzrost mobilności oraz liczby studiujących i pracujących na UAM cudzoziemców - podkreślała.

 

Reakcje środowisk prawicowych oraz wywieszenie banneru rektor określiła jako reakcje zbliżające się niebezpiecznie do myślenia, które przed laty doprowadziło do powstania getta ławkowego czy zasady numerus clausus. - Szlachetna uniwersytecka tradycja zakłada równość w dostępie do wiedzy, otwartość i szacunek dla różnorodności i będę ją podtrzymywać oraz dbać o to, by nie dochodziło na UAM do przypadków wykluczeń - podkreślała prof. Kaniewska.

 

MEiN: z tym umiędzynarodowieniem jednak przesadziliśmy

- Była pewna przesada, jeśli chodzi o umiędzynarodowienie uczelni, które było priorytetem Jarosława Gowina. Zmieniamy to - zapowiadał minister Przemysław Czarnek. Według posłów, którzy skierowali do MEiN pytania w tej sprawie (Inerpelacja nr 25708): "te słowa brzmią jak manifest nacjonalisty i mogą obudzić demony ksenofobii, rasizmu i nienawiści".

- Dodatkowo Pana wypowiedź stoi w całkowitej sprzeczności ze staraniami polskich uczelni o studentów z zagranicy, podejmowanymi w związku ze spadającą liczbą studentów na skutek niżu demograficznego. Wypowiadając je, daje Pan dowód na kompletny brak zrozumienia problemów polskich uczelni - podkreśla poseł Michał Krawczyk i pyta, jakie właściwie plany ma resort edukacji w związku z deklaracją swojego szefa.

 

NIK: studentów z zagranicy wciąż mało

Tymczasem najnowsze dane Najwyższej Izby Kontroli pokazują, że na uczelniach nie ma aż tak wielu cudzoziemców - choć ich liczba rośnie, wciąż jest jedną z najniższych w krajach OECD. Polska jest pod tym względem na podobnym poziomie co Hiszpania i Grecja. W roku 2018 średnia wartość wskaźnika umiędzynarodowienia uczelni państw OECD wyniosła 9,2 proc., a w Polsce było to 3,6 proc.

W latach akademickich 2016/2017 – 2019/2020 studiowało odpowiednio: 60,8 tys. cudzoziemców, 67,2 tys., 74,4 tys., 77,3 tys., co oznaczało wzrost o 27,1 proc.. Pod koniec roku 2019 r. najwięcej studentów pochodziło z Ukrainy (38,5 tys. osób), Białorusi (8,2 tys. osób), Indii (3,3 tys. osób), Norwegii, Chin, Niemiec (po 1,4 tys. osób). Najbardziej popularne kierunki studiów w roku akademickim 2019/2020 to: kierunek lekarski (7,4 tys. osób) zarządzanie (2,1 tys. osób), informatyka (1,7 tys. osób), stosunki międzynarodowe (1,2 tys. osób) i kierunek lekarsko-dentystyczny (1,1 tys. osób).

 

MEiN jednak stawia na umiędzynarodowienie

Na pytania posła odpowiedział prof. Włodzimierz Bernacki. W szczegółowych wyjaśnieniach dotyczących programów stypendialnych dla zagranicznych studentów można znaleźć dwa zdania odniesienia do planów ministerstwa na ewentualne zmiany w tym zakresie - wiceminister wyjaśnia, że wszystko okaże się po ewaluacji.

- Składnik umiędzynarodowienia jest jednym ze składników algorytmicznego podziału środków finansowych na utrzymanie i rozwój potencjału dydaktycznego oraz badawczego (subwencji) dla publicznych uczelni akademickich. Jego waga stanowi 5 proc. zmiennej części algorytmu. W składniku tym uwzględnia się nie tylko liczbę studentów-cudzoziemców przyjeżdżających do Polski (na pełen cykl kształcenia i w ramach wymiany międzynarodowej), ale również polskich studentów uczestniczących w wymianach międzynarodowych np. programie Erasmus+ - tłumaczy. Dodaje przy tym, że to, ile poszczególne uczelnie dostaną pieniędzy, będzie wiadomo w przyszłym roku.

- Szczegółowy zakres tych zmian nie został jeszcze określony. Jednocześnie jeszcze raz warto podkreślić, że internacjonalizacja stanowi jeden z niewielu parametrów uwzględnianych przy podziale, w którym przewagę konkurencyjną mają uczelnie zlokalizowane we wschodniej części Polski, w tym w szczególności uczelnie województwa lubelskiego. Ewentualne zmiany dotyczące składnika umiędzynarodowienia powinny być poprzedzone analizą ich wpływu na kondycję finansową podmiotów szkolnictwa wyższego i nauki - tłumaczy minister.



 

NAWA filarem umiędzynarodowienia

Instytucją, której głównym polem działania jest dbanie o umiędzynarodowienie jest Narodowa Agencja Wymiany Akademickiej. Umożliwia wyjazdy zagraniczne dla naukowców i studentów. 

Zadania NAWA:

  •     wzmocnienie międzynarodowej współpracy naukowców w ramach polskiego systemu nauki i szkolnictwa wyższego,
  •     wzmocnienie międzynarodowej współpracy polskich uczelni i instytucji naukowych,
  •     zwiększenie liczby wyróżniających się studentów z zagranicy na polskich uczelniach,
  •     rozpowszechnianie informacji o polskim systemie szkolnictwa wyższego i nauki,
  •     powiększanie międzynarodowej społeczności osób znających język i kulturę polską,

 

Ostatnio agencja postawiła na pomoc dla studentów i naukowców z Białorusi. Z informacji przekazanych w sierpniu przez szefową NAWA, dr Grażynę Żebrowską, wynika, że przyznano ponad 800 dwunastomiesięcznych stypendiów dla studentów i 35 dla naukowców. W najbliższym roku akademickim stypendia otrzyma 100 najlepszych studentów spośród tych, którzy otrzymali wsparcie w ubiegłym roku. Przygotowano też 250 stypendiów dla studentów, którzy do tej pory z takiej pomocy jeszcze nie skorzystali.