Uczelnia poinformowała sędziego, że zastosuje się do decyzji wiceprezesa Sądu Okręgowego w Warszawie Przemysława Radzika, który nie dał Tulei zgody na zajęcia ze studentami. W piśmie z 10 września sprzeciwił się on  prowadzeniu zajęć przez Tuleyę, oceniając, że przyniesie to ujmę godności urzędu sędziego.

Wcześniej, w piśmie z 2 września br. sędzia Tuleya zawiadomił sąd o zamiarze prowadzenia zajęć dydaktycznych na Akademii Leona Koźmińskiego oraz w Szkole Prawa Procesowego "Ad Exemplum". W odpowiedzi wiceprezes tego sądu Przemysław Radzik poinformował go o swoim sprzeciwie. - Z uwagi na zezwolenie na pociągnięcie SSO Igora Tuleyi do odpowiedzialności karnej i zawieszenie SSO Igora Tuleyi w obowiązkach służbowych, prowadzenie przez Pana Sędziego zajęć przyniesie ujmę godności urzędu sędziego - czytamy w piśmie wiceprezesa. 

Czytaj: Sąd Okręgowy: Sędzia Tuleya nadal zawieszony>>

Uczelnia chwali sędziego, ale współpracę zrywa

- Prezes Sądu Okręgowego w Warszawie skorzystał z możliwości sprzeciwu wobec podjęcia przez sędziego Igora Tuleyę zatrudnienia w szkole wyższej. Ta decyzja bezpośrednio uderza w możliwość prowadzenia przez Sędziego Tuleyę zajęć ze studentami w Akademii Leona Koźmińskiego - poinformowała Ewa Barlik, rzeczniczka prasowa Akademii Leona Koźmińskiego.

- Z Panem Sędzią Igorem Tuleyą współpracowaliśmy od 6 lat i nadal chcemy współdziałać. Zajęcia z sędzią Tuleyą były wysoko oceniane przez studentów, nie ulega też wątpliwości, że pan sędzia łączy dużą wiedzę prawniczą z umiejętnościami dydaktycznymi. W obecnej sytuacji musimy znaleźć formułę umożliwiającą nam dalszą współpracę w zgodzie z prawem - dodała rzeczniczka.

Iustitia: Uczelnia przyłącza się do szykan wobec sędziego

Krytycznie do decyzji Akademii Koźmińskiego odniosło się Stowarzyszenie Sędziów Polskich "Iustitia".  - Nie dość, że sędzia Tuleya został odsunięty od orzekania i ma obniżone wynagrodzenie w sądzie, to wiceprezes sądu chce go jeszcze pozbawić środków do życia. Dlatego zachowanie uczelni jest przykre. - Uczelnia powinna stać na straży wolności akademickiej i powinna wcielać je w życie, dawać przykład i stanąć po stronie tych wartości, a nie kłaniać się bezprawnej decyzji wiceprezesa sądu - skomentował dla Oko.press prezes Stowarzyszenia  Krystian Markiewicz, sędzia Sądu Okręgowego w Katowicach i profesor na Uniwersytecie Śląskim.

- Nie zamierzam stosować się do zakazu pracy dydaktycznej - poinformował Igor Tuleya, odpowiadając na pismo wiceprezesa sądu informujące o tej decyzji. Jego zdaniem jest ona "całkowicie arbitralna" i "pozbawiona merytorycznego uzasadnienia".

Dziekan prostuje i deklaruje dalszą współpracę

Po paru dniach zamieszania wokół sprawy głos zabrał dziekan Kolegium Prawa Akademii Leona Koźmińskiego dr hab. Rober Zieliński. - W związku ze sprawą współpracy naszej uczelni z Panem Sędzią Igorem Tuleyą oświadczam, że niewłaściwie zinterpretowaliśmy wydaną przez Prezesa Sądu Okregowego w Warszawie decyzję, która zawiera sprzeciw wobec prowadzenia zajęć dydaktycznych przez Sędziego w Akademii Leona Koźmińskiego. Uznaliśmy, że ta decyzja uniemożliwia nam dalszą współpracę. Przepraszamy Pana Igora Tuleyę oraz wszytystkich, którzy poczuli się urażeni zaistniałą sytuacją. Oświadczamy, że podtrzymujemy zainteresowanie współpracą z Panem Sędzią - czytamy w ośiwadczeniu dziekan.