Webinar KPA od podstaw 13 IV 2026
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

Co student prawa chciałby dostać pod choinkę?

Święta Bożego Narodzenia to czas, który większości osób kojarzy się z rodzinną atmosferą, uroczystą wieczerzą przy wigilijnym stole oraz oczywiście z choinką. Kto z nas nie wspomina z rozrzewnieniem tych momentów, kiedy z niecierpliwością czekało się na zakończenie kolacji, aby móc rozpakować prezenty? Nie ma chyba osoby, która nie lubi otrzymywać podarunków. A co na gwiazdkę chcieliby otrzymać studenci prawa? Oddajmy głos samym zainteresowanym...

Staszek: Na gwiazdkę chciałbym otrzymać wiadomość o nieobciążonym spadku, który zapisała mi nieznana ciocia z Ameryki, przypominając sobie o moim istnieniu. Życzyłbym sobie również powrotu ustawy o działalności gospodarczej z 1988 (ustawa Wilczka), która praktycznie nie stwarzała ograniczeń dla osób chcących podjąć działalność gospodarczą.

Klaudia: Pod choinką chciałabym znaleźć zestaw interesujących książek w tematyce prawa karnego, a także dobre wino i szwajcarskie ciasteczka.

Mateusz: Życzyłbym sobie powrotu do sprzedaży smakołyków, które kojarzą mi się z moim dzieciństwem, takich jak gumy ,,Turbo”, czekoladowe gwiazdki ,,MilkyWay” czy chipsy ,,Chio chips”. Chciałbym również od 2014 roku być jak James Bond.

Monika: Jestem na piątym roku, dlatego ucieszyłabym się z zestawu materiałów, które pomogą mi w przygotowaniach do egzaminu na aplikację.

Wojtek: Pod choinką chciałbym znaleźć dobre wino i ciekawą książkę prawniczą, czyli wszystko to, co jest niezbędne na idealny wieczór. Wino, taniec, śpiew!

Ola: Chciałabym dostać jedną z powieści/kryminałów Johna Grisham’ a albo płytę Meli Koteluk.

Dominika: Na gwiazdkę najbardziej chciałabym otrzymać zegarek.

Eryk: Dla mnie wymarzonym prezentem nie jest rzecz materialna. Życzyłbym sobie tego, czego w tym dniu nie powinno zabraknąć- miłości.

Mateusz: Pod choinką chciałbym znaleźć 1,5 kg mandarynek, marzy mi się również kurs technik pamięciowych.

Jak widać, studenci prawa mają różne marzenia, niektóre są łatwe do spełnienia, z innymi Mikołaj może mieć problem :) Przykład norweskiego ambasadora z dowcipu pokazuje jednak, że czasami warto troszeczkę pomyśleć, zanim wyjawimy swoje oczekiwania związane ze świątecznymi prezentami:

Środek grudnia. Od dwóch miesięcy Norwegia ma w Stanach swojego nowego ambasadora. W jego biurze właśnie dzwoni telefon.
- Dzień dobry panie ambasadorze, jestem z ,,New York Times”, dzwonię by spytać co by pan chciał dostać na święta.
Ambasador nie jest głupi. Doskonale zna zasady, więc nie będzie żadnego skandalu.
- Proszę posłuchać, Panie Smith: nie chcę żadnego prezentu. Wykluczone! To mogłoby być postrzegane jako łapówka i ja do tego nie dopuszczę. Do widzenia.
Następnego dnia znowu telefon.
- Dzień dobry, to znowu ja, może się pan jednak namyślił i powie co chciałby otrzymać jako prezent gwiazdkowy?
Ambasador cierpliwie wyjaśnia dlaczego nie bierze żadnych prezentów i rozmowa wkrótce się kończy. Następnego dnia dziennikarz z ,,New York Timesa” dzwoni po raz kolejny, tym razem ambasador jest już wyraźnie wkurzony.
- Panie! Myślałem, że sobie już wszystko wyjaśniliśmy! Żadnych prezentów!

Jednak po chwili nieco się uspokaja i spokojnym głosem dodaje:
- No dobrze, niech będzie koszyk owoców. Tak, owoce będą w porządku. Naprawdę. Teraz ambasador ma nadzieję, dziennikarz da mu spokój. To pewne, wszak owoce są niegroźne i nie spowodują niepotrzebnego skandalu.
Dwa dni później ,,The New York Times” publikuje:

Co ambasadorowie chcieliby na gwiazdkę:
Niemiecki ambasador życzy sobie stabilnej ekonomii na świecie.
Francuski ambasador życzy sobie kontynuowania dobrych wschodnio-zachodnich stosunków.
Szwedzki ambasador życzy sobie aby zniknął problem głodu trzeciego świata.
Norweski ambasador chce koszyk owoców :)


A Wy, drodzy Czytelnicy, jaki prezent chcielibyście znaleźć pod choinką? Zachęcam do dzielenia się swoimi przemyśleniami, Mikołaj wszystko widzi i słyszy!

Krzysztof Surdej

Polecamy książki prawnicze dla studentów