- Po pierwszym etapie euforii, bo na pewno wszyscy tęsknią za szkołą, będzie etap konieczności dostosowania całej masy, milionów dzieci do nowej rzeczywistości, do poznania się na nowo, bo dzieci przez rok praktycznie się nie widziały. Często urosły, ich charaktery dojrzewają. Trzeba będzie pilnować, by nie działy się takie tragiczne sprawy, jak miało to miejsce rok, dwa lata temu, gdy w Warszawie doszło do zabójstwa w szkole - mówił rzecznik praw dziecka Mikołaj Pawlak w wywiadzie dla Polskiego Radia.

Epidemia wstrzymuje zmiany w Karcie Nauczyciela, ale MEN planuje je jeszcze w tym roku>>

 

Potrzeba czasu na dostosowanie się

Rzecznik zwrócił też uwagę na problem braku psychologów w szkołach, choć na rynek - jak zaznaczył - ma trafić wkrótce kolejnych 150 lekarzy psychiatrów o specjalności psychiatrii dziecięcej, ale to jest nadal "kropla w morzu potrzeb". Stwierdził, że "możemy zbudować szybko budynki, ale nie wykształcimy od razu kadr". Dodał, że prezydent ma go wesprzeć w międzyresortowych działaniach, by środki dla osób pokrzywdzonych docierały również do szkół. "To są setki psychologów, którzy są na rynku i mogą wesprzeć ten system psychologiczny w szkołach" - powiedział.

 


Specjaliści twierdzą, że wśród Polaków spadło zadowolenie z życia, poczucie wsparcia społecznego i kontroli, a wzrosła samotność. Jednak negatywnymi, psychologicznymi skutkami pandemii najbardziej dotknięci są ludzie młodzi w wieku 18-24 lata. Deklarują oni niższy poziom obaw przed koronawirusem niż osoby starsze, za to odczuwają samotność i dystres, a więc symptomy depresji i lęku.

- Wydaje się, że zaadaptowaliśmy się do pandemii, choć nie zawsze w najlepszy sposób radzimy sobie ze stresem – podkreślają autorzy badania, w prasowym komunikacie Uniwersytetu SWPS.

Od wybuchu pandemii przed rokiem czterokrotnie ankietowano tych samych uczestników badania, co pozwoliło określić, jak zmieniały się związane z nią obawy. Na ogół się one zmniejszały wraz z upływem czasu i oswajaniem się z chorobą COVID-19. Specjaliści twierdzą, że wśród Polaków spadło zadowolenie z życia, poczucie wsparcia społecznego i kontroli, a wzrosła samotność. Jednak negatywnymi, psychologicznymi skutkami pandemii najbardziej dotknięci są ludzie młodzi w wieku 18-24 lata.  Zgodnie z rozporządzeniem do 14 marca wydłużone zostaje zdalne nauczanie dla uczniów klas IV–VIII szkół podstawowych dla dzieci i młodzieży, szkół podstawowych dla dorosłych, szkół ponadpodstawowych, placówek kształcenia ustawicznego, centrów kształcenia zawodowego, ośrodków rewalidacyjno-wychowawczych i domów wczasów dziecięcych. Do 14 marca zawieszone jest też nadal stacjonarne funkcjonowanie szkolnych schronisk młodzieżowych.

 

Zmiany dotyczące woj. warmińsko-mazurskiego znalazły się w opublikowanym w piątek 26 lutego rozporządzeniu ministra edukacji i nauki zmieniającym rozporządzenie w sprawie czasowego ograniczenia funkcjonowania jednostek systemu oświaty w związku z zapobieganiem, przeciwdziałaniem covid. Resort edukacji od początku podkreślał, że powrót dzieci do szkół zależeć będzie od rozwoju epidemii - minister edukacji zapewnił, że jeżeli trzecia fala nie spowoduje znacznego wzrostu zachorowań, to najmłodsi uczniowie będą uczyć się stacjonarnie. Resort przygotował kilka wariantów na powrót dzieci do szkół.