Dyrektor zespołu szkół ukarał nauczyciela karą porządkową upomnienia za to, że ten nie zgłosił się do pracy na zastępstwo. Uzasadnił, że nauczycielowi przydzielono dwa zastępstwa za nieobecną nauczycielkę. Zastępstwo polegało na przeniesieniu jego planowych zajęć z lekcji 7 i 8 na 3 i 4.

Według planu, tego dnia nauczyciel zaczynał zajęcia od 5 godziny lekcyjnej, a w związku z zastępstwem miał przyjść na 3 godzinę lekcyjną. Nie stawił się na tę godzinę i nie zawiadomił o tym przełożonego. Nad niepełnoletnimi uczniami opiekę musiała zapewnić szkolna pedagog.

Dyrektor szkoły uzasadnił, że wicedyrektor szkoły wyznaczyła nauczycielowi zastępstwo dzień wcześniej, po godzinie 15.00. Poinformowała o tym w ogłoszeniu wywieszonym w pokoju nauczycielskim i wpisem w e-dzienniku. W czasie wyznaczania zastępstwa nauczyciel był obecny w szkole, bo prowadził zajęcia w ramach kursu. Mógł wiec zapoznać się z tą informacją w pokoju nauczycielskim lub po zalogowaniu się do e-dziennika.

 

Nauczyciel nie wiedział o zmianie

Nauczyciel nie zgodził się z karą. Wskazał, że z dziennika elektronicznego korzystał dzień wcześniej na 8 godzinie lekcyjnej, gdy odbywał ostatnią tego dnia lekcję. Zmiana w planie zajęć nie była wówczas widoczna. Potem nie przeglądał e-dziennika, bo w ramach działalności gospodarczej na terenie szkoły prowadził kurs z uczestnikami spoza szkoły. Po pracy wyjechał z miasta i wrócił następnego dnia.

Ukarany wskazał, że mimo, że jego numer telefonu i adres e-mail były znane dyrekcji, nikt nie powiadomił go o zmianie. Przybył do szkoły zaraz po uzyskaniu informacji od pedagoga i poprowadził następną godzinę zajęć.

Warto przeczytać: Szkoły mogą już wydawać e-legitymacje.

 

Niesłuszna kara upomnienia

Sąd Rejonowy w Szczytnie uchylił karę porządkową upomnienia. Sąd uznał, że nauczyciel nie przybył na zastępstwo na godzinę 3 lekcyjną, bo nie wiedział, że takie zastępstwo zostało mu wyznaczone. Jego ewentualnego naruszenia obowiązków można byłoby upatrywać wyłącznie w tym, że nie zapoznał się ze zmianami w planie zajęć zamieszczonymi w e-dzienniku. Sąd stwierdził jednak, że w tych okolicznościach sprawy nie można mówić o naruszeniu obowiązków. Zmiany w planie zajęć zostały wprowadzone już po godzinach pracy nauczyciela w szkole w ramach etatu.

 


 

Kiedy przeglądać e-dziennik? Nie ma przepisu

Sąd nie zgodził się ze stanowiskiem dyrektora szkoły, że skoro nauczyciel ma dostęp do e-dziennika, to powinien po godzinach swojej pracy, późnym popołudniem, bądź wczesnym rankiem w nim zalogować - i w ten sposób uzyskać wiedzę o zmianach.  Sąd podniósł, że ani statut szkoły ani żaden inny dokument nie określają kiedy nauczyciel ma obowiązek logować się do e-dziennika. Nie też żadnego przepisu zobowiązującego nauczyciela do przychodzenia do pokoju nauczycielskiego i zapoznawania się z tablicą ogłoszeń.

Sąd podkreślił, że oczywistym jest, że nauczyciela dotyczy czas pracy nie tylko w ramach pensum, ale w ramach 40-tygodniowego tygodnia pracy. Czas ten przeznaczony jest także na przygotowanie do zajęć, sprawdzanie prac, przygotowanie pomocy dydaktycznych i w żaden sposób nie da się wywieść z tego obowiązku sprawdzania w tym czasie dziennika i ustalanie, czy nie zostały tam wprowadzone zmiany dotyczące zajęć nauczyciela. Nie można więc postawić mu zarzutu niewłaściwego wypełniania obowiązków, polegającego na tym, że nie korzystał z poczty e-mail czy z internetu w takim czasie i podczas prywatnego wyjazdu.

 

Trzeba zadbać o skuteczne powiadomienie

W ocenie sądu, w dość nietypowej sytuacji, gdy zmiany zostały zaplanowane po godzinach pracy szkoły i jednocześnie znacznie przyśpieszały godzinę rozpoczęcia lekcji przez powoda następnego dnia, to osoba planująca zastępstwa winna zadbać o skuteczne zawiadomienie nauczyciela np. telefonicznie czy za pośrednictwem sms. Ponadto, wicedyrektor wiedząc, że nauczyciel prowadził na terenie szkoły kurs, mogła mu osobiście przekazać tę informację. Nie zrobiła tego, wyjaśniając na rozprawie, że nauczyciel zazwyczaj nie odbierał wiadomości - zarówno od niej, jak i od sekretariatu.

Sąd wskazał, że o ile takie podejście pracownika nie zasługuje na aprobatę, to także zachowanie osoby zarządzającej szkołą nie jest prawidłowe, bo nie wykorzystała naturalnej drogi kontaktu aby powiadomić pracownika o nagłych zmianach w planie pracy.

Sąd podkreślił, że nauczyciel, gdy tylko dowiedział się, że wyznaczono mu zastępstwo - od razu zadeklarował przybycie do szkoły i zrobił to, przeprowadzając kolejną lekcję i nadrabiając zaległości. Jego nastawienie do realizacji jego obowiązków było prawidłowe.

 

Wyrok Sądu Rejonowego w Szczytnie 6 września 2018 r. sygn. akt IV P 28/18