Dyrektor musi znaleźć godziny dla nauczyciela wracającego z urlopu
Dyrektor musi zabezpieczyć odpowiednią liczbę godzin dydaktycznych dla nauczyciela, który w danym roku szkolnym wróci z urlopu dla poratowania zdrowia - przypomina serwis Prawo Oświatowe/ABC. Dopóki nauczyciel przebywa na urlopie, godziny mogą zostać rozdysponowane pomiędzy pozostałych pedagogów.

Nauczyciel przebywa na urlopie dla poratowania zdrowia od marca br., dyrektor przygotowując arkusz organizacji szkoły na kolejny rok szkolny nie uwzględnił tego nauczyciela w arkuszu, ponieważ godziny którymi dysponuje przydzielił drugiemu nauczycielowi tego samego przedmiotu nauczania. Dyrektor ma do rozdysponowania tylko 20 godzin dydaktycznych.
Czy w tej sytuacji dyrektor musi te godziny podzielić na dwóch nauczycieli?
Okolicznością bezsporną jest, że nauczyciel przebywający na urlopie dla poratowania zdrowia, jest zwolniony w tym okresie z obowiązku świadczenia pracy. Zatem w organizacji zajęć dydaktycznych, realizowanych przez tego nauczyciela, pojawia się potrzeba zabezpieczenia zastępstwa. Godziny dydaktyczne "przypisane" do nauczyciela korzystającego z urlopu dla poratowania zdrowia, nadal przecież występują w organizacji szkoły.
Natomiast przydzielenie tychże godzin innemu nauczycielowi tej samej specjalizacji, jest jedynie formą zabezpieczenia zastępstwa za nieobecnego nauczyciela. Dyrektor ma prawo rozdysponować te godziny w sposób jaki uzna za stosowny (tj. przydział godzin ponadwymiarowych lub zatrudnienie innego nauczyciela). Dyrektor musi jednak uwzględnić w tym sposobie, że nauczyciel zakończy urlop dla poratowania zdrowia w trakcie roku szkolnego i wówczas trzeba będzie zabezpieczyć dla niego odpowiednią liczbę godzin dydaktycznych.
Więcej w serwisie Prawo Oświatowe/ABC>>
Polecamy: Urlop dla poratowania zdrowia nie uratuje przed zwolnieniem




