LEX Script z Expert AI – wsparcie w pisaniu pracy dyplomowej.
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

MEN: Nie ma możliwości przeprowadzania egzaminów zdalnie

Obawy o konsekwencje nowych zasad egzaminowania uczniów realizujących edukację domową skutkowały wystąpieniem rzeczniczki praw obywatelskich wobec resortu edukacji. Ministerstwo Edukacji Narodowej informuje, że celem nowych przepisów jest doprecyzowanie obecnych zasad, przeciwdziałając błędnym interpretacjom przepisów, a nie zmiana ich istoty. Ministerstwo wyklucza egzaminy zdalne, uznając, że nie gwarantują one rzetelnej weryfikacji wiedzy, samodzielności pracy ucznia ani równych warunków dla wszystkich zdających.

nauczyciel uczen matematyka
Źródło: iStock

Rzeczniczka praw obywatelskich wystąpiła do Ministerstwa Edukacji Narodowej (MEN) w związku z licznymi skargami dotyczącymi nowelizacji rozporządzenia w sprawie oceniania, klasyfikowania i promowania uczniów (w tym uczniów realizujących obowiązek szkolny poza szkołą – w formie tzw. edukacji domowej). Nowe przepisy wprowadzają obowiązek przeprowadzania egzaminów klasyfikacyjnych, poprawkowych oraz sprawdzianów wiadomości i umiejętności wyłącznie stacjonarnie, w szkole i w bezpośredniej obecności komisji egzaminacyjnej (w sali zapewniającej warunki do samodzielnej pracy ucznia) bez możliwości użycia środków komunikacji elektronicznej. Określają również m.in. minimalny czas trwania egzaminów, zasady potwierdzania tożsamości ucznia oraz termin ustalenia i przekazania uczniowi i jego rodzicom wyniku.

Jak wskazuje RPO Sylwia Gregorczyk-Abram, mimo że nowe regulacje mają wejść w życie dopiero od 1 września 2027 r., już teraz pojawiają się zarzuty braku odpowiedniego okresu dostosowawczego dla nowych przepisów, a sama zapowiedź zmian wywołała niepokój wśród rodzin korzystających z edukacji domowej oraz szkół organizujących naukę w tej formule.

Stacjonarność wprost w przepisach po kontroli NIK

Potrzebę podjęcia zdecydowanych działań w obszarze zasad egzaminowania uczniów wskazała NIK po kontroli dotyczącej edukacji domowej. Wspomniana kontrola wykazała m.in., że część szkół przeprowadzała egzaminy klasyfikacyjne online, choć obowiązujące przepisy przewidywały ich stacjonarną formę. Kuratorzy oświaty wydawali szkołom zalecenia przeprowadzania takich egzaminów stacjonarnie, ale do czasu zakończenia kontroli tylko część szkół zastosowała się do tych zaleceń. Tysiące uczniów i uczennic ze szkół uznawanych za przyjazne edukacji domowej uzyskało tą drogą promocję do wyższej klasy lub ukończyło szkołę w oparciu o taki model egzaminowania.

- Jak wskazywało ministerstwo, po kontroli dotyczącej edukacji domowej Najwyższa Izba Kontroli wskazała na konieczność podjęcia działań w celu wyeliminowania nieprawidłowości w sposobie przeprowadzania egzaminów dla uczniów spełniających obowiązek szkolny lub obowiązek nauki poza szkołą, polegającej na przeprowadzaniu tych egzaminów online. Nawet przy przyjęciu, że zakaz egzaminowania online już obecnie obowiązuje (i zawsze obowiązywał), jednak nie był on dostatecznie egzekwowany przez organy nadzoru pedagogicznego, co doprowadziło do utrwalenia się praktyki dotyczącej dużej grupy uczniów – podkreśla rzeczniczka.

Należy przypomnieć, że nowelizacja rozporządzenia w sprawie oceniania, klasyfikowania i promowania uczniów w szkołach publicznych nie wprowadza nowej zasady – stacjonarna forma egzaminów obowiązuje również w obecnym roku szkolnym 2026/2027. Zmienione rozporządzenie zapisuje wprost „stacjonarność egzaminów” i szczegółowo określa warunki ich organizacji.

Kwestie problematyczne

W ocenie rzeczniczki praw obywatelskich, nowe regulacje mogą wpłynąć na proces edukacji dzieci oraz sytuację całych rodzin, dotychczas chwalących sobie swobodę nauki i rozwoju. W pismach do RPO rodzice podkreślali, że edukacja domowa z wykorzystaniem internetowej platformy edukacyjnej stanowi dla nich najlepsze rozwiązanie i jest jednym z elementów gwarantowanej konstytucyjnie wolności wyboru szkoły. Rzeczniczka wyjaśniała, że w wielu przypadkach konieczność dojeżdżania na egzaminy do siedziby szkoły może obecnie oznaczać poważne zmiany organizacyjne i dodatkowe obciążenia dla rodzin.

- RPO przywołała opinie wskazujące, że całkowite wykluczenie możliwości przeprowadzania egzaminów z wykorzystaniem środków komunikacji elektronicznej wymaga szczegółowego uzasadnienia, zwłaszcza w kontekście cyfryzacji edukacji i wdrażania nowoczesnych narzędzi edukacyjnych. Wprowadzanie tak istotnych zmian wymaga szczególnej dbałości o stabilność prawa oraz odpowiedniego czasu na dostosowanie się obywateli do nowych wymogów. Wiele rodzin wybierało określone szkoły i organizowało proces kształcenia dzieci w przekonaniu, że dotychczasowe rozwiązania są zgodne z prawem i będą mogły być kontynuowane – czytamy w komunikacie Biura Rzecznika Praw Obywatelskich.

Osobną kwestią jest sytuacja uczniów z niepełnosprawnościami i szczególnymi potrzebami. Choć rozporządzenie w uzasadnionych przypadkach przewiduje możliwość przeprowadzenia egzaminu poza szkołą (w domu ucznia, w szpitalu lub w innym miejscu, w którym uczeń przebywa), rzeczniczka wskazała potencjalne trudności interpretacyjne i organizacyjne związane z realizacją tych przepisów.

W piśmie z 27 sierpnia br. RPO Sylwia Gregorczyk-Abram zapytała minister Barbarę Nowacką o stanowisko i informację, czy przeanalizowano możliwość wykorzystania nowoczesnych technologii do bezpiecznego przeprowadzania egzaminów w formie zdalnej (wykluczające bądź minimalizujące ryzyko niesamodzielnego rozwiązania egzaminu).

Zdalne, czyli nierzetelne

W odpowiedzi z 14 września br. ministerstwo przypomina, że edukację domową można realizować w każdej szkole, w tym również w szkole położonej najbliżej miejsca zamieszkania, co może ograniczać trudności związane z dojazdem na egzaminy. Rodzice podejmując decyzję o wyborze tzw. edukacji domowej dla swojego dziecka muszą mieć świadomość konieczności przybycia do szkoły na egzaminy klasyfikacyjne. MEN podkreśla, że przepisy znowelizowanego rozporządzenia nie wprowadzają faktycznej zmiany w sposobie przeprowadzania egzaminów klasyfikacyjnych, stanowią natomiast konieczne doprecyzowanie obecnych regulacji, mające przeciwdziałać błędnym interpretacjom przepisów prawa.

- Egzaminy klasyfikacyjne były i będą przeprowadzane wyłącznie stacjonarnie, ponieważ warunki i tryb ich przeprowadzania muszą być jednakowe dla wszystkich uczniów i muszą zapewniać rzetelność, obiektywizm, transparentność oraz równe traktowanie wszystkich zdających. W formule online nie jest możliwe zapewnienie wszystkim zdającym jednakowych warunków egzaminacyjnych. Konieczność, a jednocześnie trudności dotyczące jednoznacznego weryfikowania, czy dana osoba zdaje egzamin samodzielnie, różnice dotyczące jakości sprzętu komputerowego, dostępu do stabilnego Internetu, warunków lokalowych czy poziomu zakłóceń w miejscu przebywania ucznia mogą wpływać na przebieg egzaminu oraz sytuację poszczególnych zdających – argumentuje Katarzyna Lubnauer, wiceminister edukacji. Dodaje, że szkoły nie posiadają skutecznych narzędzi pozwalających wyeliminować korzystanie z pomocy osób trzecich czy sztucznej inteligencji. W przypadku skarg pojawiają się trudności związane z oceną, czy egzamin przebiegał zgodnie z procedurą, czy zdający pracował samodzielnie, a także jaki wpływ na wynik miały ewentualne problemy techniczne, w tym przerwanie połączenia internetowego lub awarie sprzętu, co najczęściej prowadzi do podważania wyników egzaminów.

MEN nie przewiduje odejścia od zasady nawet w przypadkach utrudnionego dojazdu do szkoły czy specjalnych potrzeb edukacyjnych. - Ministerstwo Edukacji Narodowej kieruje się interesem uczniów, rozumianym jako rzetelnie prowadzony proces kształcenia dzieci i młodzieży oraz rzetelnie przeprowadzany proces weryfikacji wiadomości i umiejętności. Ministerstwo Edukacji Narodowej stoi na stanowisku, że egzaminy klasyfikacyjne przeprowadzane w formule zdalnej takiej rzetelności nie zapewniają.

Resort natomiast przypomina, że istniejące przepisy pozwalają dostosować egzamin klasyfikacyjny do indywidualnych potrzeb uczniów ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi, nadal gwarantując im samodzielną pracę. Wiceminister edukacji proponuje, aby w szczególnych przypadkach podyktowanych sytuacją zdrowotną ucznia, który z różnych przyczyn jest niezdolny do uczęszczania do szkoły, rodzice rozważyli możliwość indywidualnego nauczania, w którym uczeń jest klasyfikowany na podstawie ocen bieżących, a nie na podstawie egzaminów klasyfikacyjnych.

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów LEX jest zależny od posiadanych licencji.

 

Polecamy książki oświatowe i dla studentów