Webinar KPA od podstaw 13 IV 2026
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

Uczelnie poza prawem

Wiele uczelni kształci nie posiadając do tego uprawnień, bądź odpowiedniej kadry. Często również tok studiów nie jest zgodny z programem studiów. W efekcie ich dyplomy są niewiele warte, a liczba studentów zgłaszających wprowadzenie w błąd wzrasta przyznaje Adam Szot, rzecznik praw studenta.

Rekrutując kandydatów, szkoły wyższe zapewniają o renomie, najwyższym poziomie nauczania i profesorskich autorytetach, które owszem są, lecz tylko na papierze. Czasem nawet studentom to nie przeszkadza, dopóki nie okazuje się, że z takim wykształceniem nie mają szans na rynku pracy.

– Zgłaszają się do nas studenci, których uczelnie wprowadziły w błąd – przyznaje Adam Szot, rzecznik praw studenta.
Ostatnio nagłośniona była sprawa szkoły wyższej w Nowym Sączu, która przyjmowała na studia bez matury.
– To nie pierwszy taki przypadek. Już kilka lat temu interweniowaliśmy w podobnej sprawie i informowaliśmy, aby się nie dać nabierać na takie studia. Zgłosiła się do nas właśnie osoba, która nie mogła po pierwszym zerowym roku kontynuować nauki. Uczelnia pobrała czesne, a niedoszły student został na lodzie – opowiada Adam Szot.
Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego (MNiSW) wyłapało jeszcze pięć podobnych przypadków, np. na uczelniach w Warszawie, Rykach, Wrocławiu czy Lublinie.
– Niektóre uczelnie starają się budować swój prestiż na profesorskich autorytetach w danej dziedzinie. Sugerują, że studenci będą mieli z nimi zajęcia. Zdarza się jednak, że są to tylko goście, którzy może poprowadzą jeden wykład – wskazuje prof. Marek Rocki, przewodniczący Polskiej Komisji Akredytacyjnej (PKA).
Podpowiada, że aby nie zostać wprowadzonym w błąd, warto sprawdzić, kto prowadził wykłady i ćwiczenia rok wcześniej i w jakim wymiarze.
Zdarza się również, że uczelnie oferują studia praktyczne, ale nie uczą koniecznych do wykonywania pracy umiejętności. Taki błąd wytknęła PKA Wydziałowi Nauk o Zdrowiu Uniwersytetu Medycznego im. Piastów Śląskich we Wrocławiu, sprawdzając, jak przebiegało kształcenie osób przyjętych np. na studia w latach 2009–2011 i ofertę na rok kolejny. Chodziło o fizjoterapię.
Komisja ustaliła też, że program kształcenia na tym kierunku w sprawdzanym okresie jest niezgodny z prawem. Chodzi przede wszystkim o nieprzestrzeganie zasady, że 75 proc. zajęć praktycznych musi być prowadzone w formie ćwiczeń klinicznych.
Mimo że uczelnia zadeklarowała korektę, zdaniem PKA takie zapowiedzi są spóźnione, ponieważ i tak ostatni rocznik od początku do samego końca będzie znacząco odbiegał od uregulowań obowiązujących w tym zakresie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Polecamy książki prawnicze dla studentów