Jak podkreślają autorzy raportu, wielu pracodawców skarży się, że studenci często mają nierealne oczekiwania płacowe. Ale pytani o oczekiwane zarobki w przyszłości, studenci w swoich deklaracjach w większości nie przekraczali progu 4000 złotych. Biorąc pod uwagę, że studia są przepustką do prac na stanowiskach specjalistycznych, oczekiwania te nie wydają się wygórowane i świadczą o znajomości realiów rynku pracy.

 

 


 

 

Praca rzadko zgodna z wykształceniem

Bolączką studentów wchodzących na rynek pracy jest wciąż zbyt duży rozdźwięk pomiędzy kierunkiem studiów, a podejmowanymi stażami czy pracą. Zdecydowana większość, zwłaszcza wśród studentów zaocznych, stażowała poza branżą, w której chciałby realizować swoją karierę. Tymczasem ponad 43 proc. badanych przyznaje, że kluczową motywacją do podjęcia stażu jest możliwość zdobycia kompetencji w wybranym zawodzie.

 

Niestety zamiast rozwoju, często wybierają prace w prostych branżach poza obszarem, w którym się kształcą. A to również straty dla pracodawców, którzy w czasie rekrutacji stykają się osobami o dużej wiedzy teoretycznej, ale z małą znajomością praktyczną branży czy stanowiska pracy.

Warto przeczytaćAbsolwent marzy o trzech tysiącach złotych miesięcznie

Mediana 2000 zł

Wśród obecnie pracujących studentów (w tej grupie zawierają się osoby będące na stażach, praktykach i pracujące w normalnym trybie) mediana zarobków wynosi 2000 zł netto. Ponad 18 proc. studentów zarabia mniej niż 1000 złotych. Około 30 proc. zarabia do 2000 zł. W grupie zarabiających 2000 – 3000 złotych znalazło się 30 proc. badanych. Zarobki na poziomie od 3000 do 4000 złotych deklarowało ponad 30 proc. studentów. Ale co ciekawe co piąty żak zadeklarował, że może pochwalić się pensją w wysokości przekraczającej 4000 złotych. Za rok ponad połowa studentów chciałaby zarabiać jednak pomiędzy 3001-4000 zł netto, a za 3 lata – 5001-6000 zł „na rękę”.

 


Preferowana mediana zarobków za 10 lat to 7001-8000 zł netto. Biorąc pod uwagę zarobki na stanowiska specjalistycznych oraz aspiracje osób kończących studiach trudno doszukać się w ich oczekiwaniach nadmiernie wygórowanych stawek. Zwłaszcza, że otrzymywane pensje wskazują kwoty, za które studenci są skłonni podjąć pracę. A te nie przekraczają średnich wynagrodzeń w branżach nie wymagających wysokospecjalistycznych kompetencji.