Prawo słabo chroni symbol Polski Walczącej
Brak odpowiedniej ochrony prowadzi do nadużywania symbolu Polski Walczącej. Wykorzystywany jest często w niewłaściwym kontekście - informuje Rzeczpospolita.

– Każdy ma prawo do używania tych symboli, oprócz symbolu AK, który jest przez nas zastrzeżony – mówi Maria Dmochowska, rzecznik Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej. – Co nas boli, to łączenie Kotwicy np. z falangą czy wyciągniętą prawą ręką, a także z symbolami obscenicznymi czy prześmiewczymi. To ewidentne nadużywanie tych znaków.
Ustawodawca zdecydował się na wprowadzenie przepisu, który przewiduje sankcję za znieważenie symbolu PW, nie wiadomo jednak dokładnie, na czym taki czyn miałby polegać.
– W orzecznictwie przyjmuje się, że znieważanie polega na używaniu gestów i słów powszechnie uważanych za obraźliwe lub obsceniczne – mówi dr Krzysztof Szczucki z Uniwersytetu Warszawskiego. – Gdyby więc symbolu użyto w tym charakterze podczas publicznej imprezy, to można by mówić o wypełnieniu znamion przewidzianych w ustawie. Każdy przypadek należy jednak oceniać indywidualnie i z dużą ostrożnością – dodaje.
Źródło: "Rzeczpospolita", stan z dnia 1 sierpnia 2016 r.






