Webinar KPA od podstaw 13 IV 2026
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

Niewielkie zainteresowanie doktoratami wdrożeniowymi

Uczelnie wbrew oczekiwaniom nie rzuciły się na dodatkowe pieniądze dla doktorantów. W tym roku może przepaść 30 proc. środków przeznaczonych na program.

chemia zlewki plyny
Źródło: iStock

Jak pisze Dziennik Gazeta Prawna, do końca tygodnia Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego podejmie decyzje, które uczelnie otrzymają środki w ramach programu „Doktorat wdrożeniowy”. Dzięki niemu osoby, które rozpoczną naukę na studiach trzeciego stopnia od roku akademickiego 2017/2018 i podejmą pracę w firmie nad badaniami naukowymi, będą mogły liczyć na dodatkowe stypendia. Miesięczne wsparcie wyniesie 2450 zł i będzie mogło być wypłacane nawet przez cztery lata nauki.
Program po raz pierwszy ruszył w tym roku. Uczelnie w konkursie o doktoraty wdrożeniowe złożyły 54 wnioski. Obejmują one 363 miejsc na studiach doktoranckich.
Resort zakładał, że zainteresowanie programem będzie większe. Dla chętnych zarezerwował 500 miejsc. Jeżeli wszystkie wnioski zostaną ocenione pozytywnie i uczelnie przyjmą zakładaną liczbę osób, to w tym roku na doktoraty wdrożeniowe zakwalifikują się zaledwie 363 osoby.

Eksperci nie są zaskoczeni brakiem ogromnego zainteresowania programem. – Biorąc pod uwagę, że w tym roku wystartował po raz pierwszy, to nie jest zły wynik. Mogło być gorzej. Nie sądzę, aby resort bardzo się pomylił i przestrzelił swoje szacunki. W skali Polski limit 500 uczestników nie jest wysoki – mówi Michał Gajda, przewodniczący Krajowej Reprezentacji Doktorantów. Obecnie na stopień doktora w całym kraju pracuje 43 tys. osób.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna / Autor: Urszula Mirowska-Łoskot

Polecamy książki prawnicze dla studentów