Zmiany to wspaniała wiadomość zwłaszcza dla konstytucjonalistów – mocno zyskały: "Przegląd Konstytucyjny” i "Przegląd Prawa Konstytucyjnego". W cenie okazał się też periodyk wydawany przez resort sprawiedliwości - "Kwartalnik Nieruchomości”, który ma aż 70 punktów. Problem w tym, że nie bardzo wiadomo, co przesądziło o tym nagłym sukcesie, bo – jak się okazuje – nie wzrost znaczenia i cytowalności.

 

Procedura tworzenia list czasopism naukowych nadal kontrowersyjna>>


Część czasopism na liście bez żadnego trybu

Zasady tworzenia listy punktowanych czasopism od początku budziły spore kontrowersje - zwracano uwagę, że procedura jest mało transparentna, a w wykazie znalazły się wydawnictwa, za których umieszczeniem nie przemawiały merytoryczne przesłanki. Mimo nowelizacji rozporządzenia – ostatnia aktualizacja listy pokazuje – że w tej materii niewiele się zmieniło, a sytuacja wręcz się pogorszyła. Nowy wykaz opublikowano w środę, 10 lutego. Znalazły się w nim pozycje, których obecność na tej liście oraz przypisaną im liczbę punktów trudno wyjaśnić.

 


 

- Większość zmian na liście wynika z aktualizacji przeprowadzonej przez Komisję Ewaluacji Nauki, chodzi tu o około 300 czasopism, które dodano lub którym podwyższono punktację, bo znalazły się w bazie ERIH+, w bazach Web of Science lub Scopus –  mówi dr hab. Grzegorz Wierczyński, prof. Uniwersytetu Gdańskiego, przewodniczący Zespołu ds. Punktacji Czasopism Naukowych Komitetu Nauk Prawnych PAN. - Co do tej części nie mam żadnych uwag, jednak dziwnym trafem dokonano przy okazji kilkudziesięciu zmian, które w żaden sposób nie wynikają z działań Komisji Ewaluacji Nauki. Dokonało ich ministerstwo "bez żadnego trybu" – tłumaczy prof. Wierczyński.

 

Prof. Wierczyński: Niejasne zasady decydują o randze czasopism i wydawnictw>>

Prof. Kulczycki: Czasopisma prawnicze muszą się otworzyć, żeby były wyżej punktowane>>

 

Aktualizacja na bakier z rozporządzeniem

Zaskoczenia nowym wykazem nie kryje dr hab. Emanuel Kulczycki, prof. Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, przewodniczący zespołów ds. wykazów Komisji Ewaluacji Nauki. - Części zmian i dodania czasopism nie robiła komisja, ponieważ dodane czasopisma nie spełniają wymogów określnych w rozporządzeniu. Zrobiono to poza trybem i bezprawnie – mówi prof. Kulczycki.

Jak tłumaczy prof. Wierczyński, sedno problemu tkwi w procedurze - jeżeli czasopismo nie jest dostępne w Web of Science albo Scopusie albo ma niski wskaźnik cytowań, a czasopisma prawnicze należą do tej kategorii, to dostaje 20 punktów i tylko w ramach oceny eksperckiej można mu podwyższyć punktację do 40 lub 70 punktów.

- Tymczasem teraz skorzystano z uproszczonej procedury, która w ogóle nie przewiduje oceny eksperckiej. I nagle okazuje się, że są takie czasopisma, które zgodnie z zasadami powinny startować od 20 punktów, a w ogłoszonym wykazie mają po 100 punktów. Zarówno od strony proceduralnej jak i materialnej to jest prawnie niemożliwe. Uważam, że konieczne jest przeprowadzenie pełnej procedury ponownie - najpierw ocena bibliometryczna, potem ocena ekspercka, a wszystko pod kontrolą Komisji Ewaluacji Nauki – podsumowuje prof. Wierczyński.


Modelowe czasopismo: periodyk o prawie konstytucyjnym wydawany w Lublinie

Chodzi przede wszystkim o czasopisma związane z prawem konstytucyjnym, np. "Przegląd Konstytucyjny", który wcześniej nie był w ogóle punktowany, a teraz ma aż 70 punktów albo "Przegląd Prawa Konstytucyjnego", który ma 100 punktów.

- Taką punktację zgodnie z rozporządzeniem mogą mieć tylko czasopisma o określonym poziomie cytowań w bazach Web of Science lub Scopus. Tymczasem to czasopismo nawet nie jest indeksowane w tych bazach. Drugim czynnikiem, który obserwujemy w grupie tych czasopism, którym radykalnie podniesiono punktację jest siedziba ich redakcji - tylko w ten sposób można wytłumaczyć nadanie 100 punktów takiemu czasopismu jak "Teka Komisji Prawniczej" czy 70 punktów "Studiom Prawniczym KUL" i "Biuletynowi Stowarzyszenia Absolwentów i Przyjaciół Wydziału Prawa KUL". – podkreśla prof. Wierczyński.


Podobną zależność zauważa dr hab. Grzegorz Krawiec, prof. Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie. Pozytywnie ocenia fakt, że na liście znalazło się kilka dobrych merytorycznie czasopism, wśród których wymienia „Zeszyty Naukowe Sądownictwa Administracyjnego” (20 pkt.), ale zwraca uwagę na niewspółmiernie wysoką punktację niektórych periodyków.

- Znaczne zwiększenie punktów można zaobserwować w pismach związanych z lubelskim i toruńskim ośrodkiem naukowym, np. „Biuletyn Stowarzyszenia Absolwentów i Przyjaciół Wydziału Prawa KUL” miał do tej pory 20 punktów, a obecnie 70 punktów. Niektóre renomowane czasopisma nie są wyceniane tak wysoko – komentuje. Zauważa, że w tym czasopiśmie publikował sam minister prof. Przemysław Czarnek, - chodzi o artykuł z 2018 r.: „Prawo naturalne w Europie – fundament czy zapomniana rzeczywistość?”.

 

Nowa punktacja za artykuły z 2019 r.

Minister – jeżeli chodzi o ten artykuł – nie skorzysta na podwyższonej punktacji, bo punktację w nadchodzącej ewaluacji inaczej liczy się za lata 2017-2018, a inaczej za lata 2019-2020. 
- Zgodnie z rozporządzeniem w sprawie ewaluacji jakości działalności naukowej punktację za artykuły naukowe  opublikowane w ostatecznej formie w latach 2019–2021, ustala się zgodnie z ostatnim wykazem czasopism sporządzonym i udostępnionym przez ministra w okresie objętym ewaluacją – informuje Joanna Sedlak z biura prasowego Ministerstwa Edukacji i Nauki.

 

Na liście znalazło się również powiązane z o. Tadeuszem Rydzykiem czasopismo „Fides, Ratio et Patria” (40 pkt.).
- Nie da się też nie zauważyć, że powstałemu w 2020 r. czasopismu  „Nieruchomości. Kwartalnik Ministerstwa Sprawiedliwości” przyznano aż 70 punktów, a więc tyle ile ma założone kilkadziesiąt lat temu prestiżowe „Państwo i Prawo” mówi prof. Krawiec.

Redaktorem naczelnym kwartalnika resortu sprawiedliwości jest wiceminister Anna Dalkowska. Przewodniczącym rady naukowej jest Kamil Zaradkiewicz, a członkami tej rady m.in. Tomasz Bąkowski, Joanna Lemańska, Małgorzata Manowska, Marcin Romanowski.

- Myślę, że spojrzenie na te nazwiska wiele mówi o liście, sposobie jej aktualizacji. O dużej liczbie punktów zdecydowały niestety względy polityczne, zaś względy merytoryczne miały drugorzędne znaczenie. Ma to służyć osiągnięciu dobrych wyników w ewaluacji jakości działalności naukowej, a następnie stworzeniu nowej ligi uczelni wyższych. Prawdziwe emocje będą wówczas, gdy światło dzienne ujrzy nowelizacja rozporządzenia w sprawie ewaluacji jakości działalności naukowej. Na to wciąż czekamy -  ocenia prof. Krawiec.

 

Wiceminister podaje się do dymisji

Dodatkowe wątpliwości w związku z tą sprawą wywołała ogłoszona w czwartek informacja, że wiceminister Anna Budzanowska złożyła dymisję z funkcji podsekretarza stanu w Ministerstwie Edukacji i Nauki. Jak napisał prof. Emanuel Kulczycki na Twitterze - wiceminister "poinformowała Komisję Ewaluacji Nauki, że złożyła dymisję i od 15 lutego br. nie będzie pracować w Ministerstwie Edukacji i Nauki, wskazując, że uczelnie mogą zakwestionować legalność ewaluacji opartej na właśnie opublikowanym wykazie".

 

Rzecznik resortu Anna Ostrowska zapytana o dymisję poinformowała: Potwierdzam, Pani Anna Budzanowska złożyła dymisję z funkcji Podsekretarza Stanu w MEiN. Data odejścia była uzgodniona już kilka tygodni temu. Łączenie tego faktu z kwestią wykazu czasopism jest nieuprawione - podkreśliła.

 

MEiN wyjaśniło, że zasadniczym kryterium była "jakość publikacji oraz ich oddziaływanie we właściwym obszarze wiedzy". "Brano pod uwagę przede wszystkim wkład w rozwój badań naukowych, wierność właściwemu celowi badań naukowych jakim jest poznawanie prawdy i jej obrona w kulturze, a także siłę oddziaływania czasopism we właściwych dla nich dziedzinach badań i ich związek z kulturą narodową oraz ich rolę w umacnianiu tożsamości cywilizacyjnej kultury polskiej".

 

- Wiele z czasopism posiadało unikalny, pozytywny i jedyny w nauce polskiej wkład w rozwój danych dziedzin wiedzy. Wkład ten był kryterium oceny - podkreślono. Poinformowało jednocześnie, że w przygotowaniu i pracach nad nową punktacją brało udział liczne grono uczonych reprezentujących środowiska naukowe z wielu ośrodków naukowych w całym kraju. Jak wynika z informacji, prace były kierowane były przez dr. hab. Pawła Skrzydlewskiego, przy współpracy dr. Jakuba Kopra, a nadzorowane przez samego ministra edukacji dr. hab. Przemysława Czarnka.

 

KEN: w wykazie czasopism punktowanych 73 niekonsultowane pozycje, 237 niekonsultowanych zmian punktacji

W wykazie czasopism punktowanych znalazły się 73 czasopisma, które nie były procedowane ani rekomendowane przez Komisję Ewaluacji Nauki; w przypadku 237 czasopism pojawiła się podwyższona punktacja, która również nie była konsultowana z komisją – poinformowała w specjalnym oświadczeniu Komisja Ewaluacji Nauki.

Komisja Ewaluacji Nauki przekazała, że jest "zdumiona faktem oraz skalą tego zjawiska i w żadnym dostępnym źródle nie znalazła merytorycznego uzasadnienia wprowadzonych zmian". "Komisja stoi na stanowisku, iż zmiany nie służą wiarygodności procesu ewaluacji podmiotów w dyscyplinach nauki" – zaakcentowano. KEN stwierdziła w oświadczeniu, że "została zaskoczona publikacją wykazu czasopism naukowych i recenzowanych materiałów z konferencji międzynarodowych, zawierającego pozycje, których Komisja nie procedowała i nie rekomendowała".