LEX Dział Prawny Połączenie wiedzy prawniczej z nowoczesną technologią AI
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

Zmienią się zasady przyznawania dodatków dyrektorom zakładów poprawczych

Resort sprawiedliwości określił nowe zasady przyznawania dodatków dyrektorom zakładów poprawczych. Ma to związek ze zmianami w nadzorze pedagogicznym nad jednostkami podległymi ministrowi sprawiedliwości.

oszczednosci

W Dzienniku Ustaw opublikowano rozporządzenie zmieniające zasady ustalania wysokości dodatków: motywacyjnego i funkcyjnego dla dyrektorów zakładów poprawczych. Nowe przepisy dostosowano do - obowiązujących od 1 stycznia 2013 r. regulacji dotyczących - nadzoru pedagogicznego nad jednostkami podległymi MS.
Aby uprościć system, resort zdecydował się na likwidację okręgowych zespołów nadzoru pedagogicznego. Kompetencje zespołów całkowicie przejęli wizytatorzy i dyrektorzy placówek, z tego powodu konieczna była zmiana zasad przyznawania dodatków funkcyjnych i motywacyjnych dyrektorom podległych MS placówek. Według nowych przepisów wysokość dodatku motywacyjnego dla dyrektora zakładu poprawczego lub schroniska dla nieletnich ustalał będzie minister sprawiedliwości, a dla kierownika rodzinnego ośrodek diagnostyczno-konsultacyjnego - prezes sądu okręgowego (obecnie przepis stanowi, że robi to prezes sądu okręgowego na wniosek kierownika okręgowego zespołu nadzoru pedagogicznego). Analogiczne zasady wprowadzono przy ustalaniu dodatków funkcyjnych. Nowe przepisy wejdą w życie 7 maja 2013 r.

Źródło: Rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości z dnia 10 kwietnia 2013 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie dodatków, wynagrodzenia za godziny ponadwymiarowe i godziny doraźnych zastępstw oraz innych świadczeń wynikających ze stosunku pracy dla nauczycieli zatrudnionych w zakładach poprawczych, schroniskach dla nieletnich, rodzinnych ośrodkach diagnostyczno-konsultacyjnych oraz szkołach przy zakładach karnych i aresztach śledczych (Dz. U. poz. 484).

Polecamy książki oświatowe