Zmień język strony
Zmień język strony
Prawo.pl

Słuchacze prywatnej szkoły skarżą się na opłaty za maturę

Za zwykłą maturę 100 zł, za rozszerzoną 150 zł. Jeżeli uczeń nie będzie dopuszczony do matury, kasa przepada - skarży się Gazecie Wyborczej jedna ze słuchaczek szkoły Cosinus. Szkoła tłumaczy, że opłaty są zgodne z regulaminem i uzasadnione faktem, że słuchacze często deklarują przystąpienie do egzaminu, a potem tego nie robią.

egzamin

- Pamiętajmy, że matura nie jest obowiązkowa, zatem można do niej nie przystąpić. To doprowadzało do takich sytuacji, że na początku roku szkolnego wszyscy deklarowali nam, że chcą zdawać matury. Po czym na egzaminy nie stawiał się nikt. A my zgłaszaliśmy do OKE, ile osób je zdaje i ile potrzebujemy materiałów, kompletowaliśmy komisję egzaminacyjną, organizowaliśmy salę, ponosiliśmy koszty - wylicza przedstawicielka Cosinusa. - Żeby te decyzje nie były podejmowane pochopnie, i aby były dorosłe, przemyślane i wiążące, centrala Cosinusa w Łodzi zdecydowała, by wprowadzić opłaty. Uregulowane jest to naszym statutem i regulaminem opłat.
Za zgodne z przepisami postępowanie szkoły uważa również przedstawicielka OKE.
- Szkoła jest prywatna, rządzi się swymi prawami, regulaminami. My nie mamy narzędzi, aby taką szkołę sprawdzać, oraz ingerować w to, jakie umowy szkoła zawiera ze słuchaczami. Nas jako OKE interesuje, ile osób szkoła zgłasza do egzaminów maturalnych - mówi Jolanta Gołaszewska, dyrektor Okręgowej Komisji Egzaminacyjnej w Łomży. Więcej>>


- Szkoła jest prywatna, rządzi się swymi prawami, regulaminami. My nie mamy narzędzi, aby taką szkołę sprawdzać, oraz ingerować w to, jakie umowy szkoła zawiera ze słuchaczami. Nas jako OKE interesuje, ile osób szkoła zgłasza do egzaminów maturalnych - mówi Jolanta Gołaszewska, dyrektor Okręgowej Komisji Egzaminacyjnej w Łomży.


Polecamy książki oświatowe