Karta Nauczyciela mówi wyraźnie, że doskonalenie zawodowe zgodnie z potrzebami szkoły jest podstawowym obowiązkiem nauczyciela. Niedopełnienie obowiązku doskonalenia ma nie tylko znaczący wpływ na ocenę pracy, ale w skrajnych przypadkach może być podstawą wszczęcia postępowania dyscyplinarnego na podstawie art. 75 ust. 1 KN, zgodnie z którym pedagodzy podlegają odpowiedzialności dyscyplinarnej za uchybienie godności zawodu nauczyciela lub obowiązkom z art. 6 KN.

Nauczycielskie 500 plus - jest rozporządzenie, wystarczy paragon>>

 

Nauczyciel za mądry na doszkalanie

MEN uznało jednak, że doszkalanie nauczycieli nie jest konieczne, a wręcz jest dla nich obraźliwe - jak podkreślał minister Przemysław Czarnek, to traktowanie pedagoga,  jakby "był jednym z najmniej mądrych ludzi w Polsce i wymagał dokształcania co miesiąc".

- To jest człowiek naprawdę uzdolniony, wykształcony, mądry, z wielkim obyciem i w kontakcie z ludźmi, zwłaszcza młodymi nie potrzebuje dokształcania. To jest absolutnie sztuczny twór, a jednocześnie burzący jego wykształcenie gruntowne – ogłosił minister Przemysław Czarnek.

Niekoniecznie jednak musi chodzić o wybitne zdolności pedagogów, którzy raczej nie pokładają w sobie takiej wiary, jaką deklaruje wobec nich minister Czarnek, i chcą szkoleń choćby z zakresu zdalnej edukacji. Na doskonalenie i doradztwo me co roku zabezpieczane są określone środki - w 2021 r. również.

  


Finansowanie doskonalenia zawodowego nauczycieli

Zasady finansowania doskonalenia zawodowego nauczycieli zawiera art. 70a ust. 1 KN w budżetach organów prowadzących szkoły wyodrębnia się środki na dofinansowanie doskonalenia zawodowego nauczycieli, z uwzględnieniem szkoleń branżowych - w wysokości 0,8% planowanych rocznych środków przeznaczonych na wynagrodzenia osobowe nauczycieli. Nie obejmuje to finansowania publicznych placówek doskonalenia nauczycieli i bibliotek pedagogicznych prowadzonych przez jednostki samorządu terytorialnego.

Środki na doskonalenie wyodrębnia się w drodze uchwały podejmowanej przez wskazany w ustawie organ jednostki samorządu terytorialnego (rada gminy, rada powiatu, sejmik województwa – w zależności, kto jest organem prowadzącym placówkę). W budżetach wojewodów wyodrębnia się natomiast środki na wspieranie organizacji doradztwa metodycznego na obszarze województwa, w łącznej wysokości 12 400 średnich wynagrodzeń nauczyciela dyplomowanego.

 

Jak stanowi art. 70a ust. 3a, ze środków na dofinansowanie doskonalenia zawodowego nauczycieli dofinansowuje się:

  1. koszty udziału nauczycieli w seminariach, konferencjach, wykładach, warsztatach, szkoleniach, studiach podyplomowych oraz innych formach doskonalenia zawodowego nauczycieli prowadzonych odpowiednio przez placówki doskonalenia nauczycieli, szkoły wyższe oraz inne podmioty, których zadania statutowe obejmują doskonalenie zawodowe nauczycieli;
  2. koszty udziału nauczycieli w formach kształcenia nauczycieli prowadzonych przez szkoły wyższe i placówki doskonalenia nauczycieli;
  3. wspomaganie szkół oraz sieci współpracy i samokształcenia dla nauczycieli prowadzonych przez placówki doskonalenia nauczycieli, poradnie psychologiczno-pedagogiczne, w tym poradnie specjalistyczne i biblioteki pedagogiczne.

 

Koncesjonowanie lub przycięcie funduszy

- Uważam doskonalenie zawodowe za jeden z głównych atutów tego zawodu - mówi Marek Pleśniar, dyrektor biura Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Kadry Kierowniczej oświaty. - Ustalenie stałych środków na ten cel jest niezbędne, dlatego nie rozumiem, skąd pomysł ministra, by od tego odchodzić. Być może chodzi o oszczędności lub jakąś formę koncesjonowania ośrodków szkolenia nauczycieli. Moim zdaniem to zły pomysł, bo oferta powinna być jak najszersza, zwłaszcza że świat mocno się zmienia i potrzebne jest wdrażanie nowoczesnych metod, a nie próby zduszenia innowacji w zarodku - uważa.

 


 

Słów krytyki nie szczędzi również Krzysztof Baszczyński, wiceprezes ZNP, który ocenia, że zmiana wynika z chęci zaoszczędzenia pieniędzy wydawanych na doskonalenie. - Nie rozumiem takich pomysłów zwłaszcza gdy weźmiemy pod uwagę to, że szkoły musiały przejść na zdalne nauczanie. Chyba nie ma gorszego momentu na to, by ograniczać liczbę szkoleń, bo nauczyciele nie rodzą się z umiejętnościami prowadzenia lekcji przez internet. Oczywiście od marca wszyscy uczymy się, jak to robić i radzimy sobie coraz lepiej, ale to nie znaczy, że szkolenia w tym zakresie są niepotrzebne, zwłaszcza jeżeli ta sytuacja miałaby się wydłużać - podkreśla wiceprezes ZNP.