Szkolenia online Aneks do arkusza organizacyjnego – najczęstsze pytania i trudne przypadki w praktyce 27.08.2026 r., godz. 10:00
Zmień język strony
Zmień język strony
Prawo.pl

Helsińska Fundacja Praw Człowieka: RPO ma rację ws. edukacji antydyskryminacyjnej

Konstytucja nie gwarantuje prawa do unikania konfrontacji z poglądami, które mogą być sprzeczne z opiniami rodziców uczniów - zauważa Danuta Przywara, prezes zarząduHelsińskiej Fundacji Praw Człowieka. Podkreśla, że fundacja jest zaniepokojona atakami na rzecznik praw obywatelskich, która niedawno wyraziła podobną opinię.

Rodzice bez monopolu na kształtowanie światopoglądu dziecka
Chodzi o wystąpienie, w którym prof. Irena Lipowicz stanęła w obronie wzbudzającego oburzenie przeciwników "ideologii gender" programu "Równościowe przedszkole". W liście do minister edukacji podkreśliła, że ani przepisy polskiej Konstytucji, ani też prawo międzynarodowe nie gwarantują, że program nauczania będzie zgodny z poglądami rodziców uczniów.

Zobacz: RPO: program nauczania nie musi być zgodny z poglądami rodziców

Stanowisko rzecznik wzbudziło wiele kontrowersji.
- Prawo rodziców do wychowania dziecka może być ograniczane, gdy rodzice wychodzą poza obowiązujący system wartości. Wyobrażam sobie ingerencję państwa, gdy wychowują dziecko na gangstera – komentował w "Rzeczpospolitej" prof. Andrzej Zoll - Jeśli mamy rozumieć przez to walkę, by zacierać różnice między kobietą i mężczyzną, to się z tym nie zgadzam.
Podobnego zdania była Anna Andrzejewska, pełnomocnik ministra sprawiedliwości ds. konstytucyjnych praw rodziny.
- Przedszkole ma wspomagać rodziców w ich obowiązkach, a nie wyręczać w sprawach kształtowania wartości. Ma pełnić rolę służebną, a nie narzucającą światopogląd. Zwłaszcza gdy jest to sprzeczne z systemem wartości rodziców. - tłumaczyła w wywiadzie.

HFPCz: zajęcie stanowiska ws. edukacji antydyskryminacyjnej to obowiązek rzecznika
Stanowisko w sprawie postanowiła zająć również Helsińska Fundacja Praw Człowieka, która wyraziła zaniepokojenie atakami na rzecznik praw obywatelskich.
"Istotą listu rzecznik jest podkreślenie wagi edukacji antydyskryminacyjnej. Podjęcie w tym zakresie dialogu przez RPO to nic innego jak realizacja zadań konstytucyjnych i ustawowych, nakierowana na monitorowanie realizacji polityki równościowej przez organy władzy publicznej." - pisze w liście otwartym Danuta Przywara, prezes zarządu fundacji.
Podobnie jak rzecznik, podkreśla, że wpisanie do programów nauczania treści dotyczących równości płci i stereotypów związanych z płciami nie narusza konstytucyjnego prawa rodziców.
"Ani Konstytucja RP, ani Europejska Konwencja Praw Człowieka nie gwarantują prawa do unikania konfrontacji z poglądami i opiniami, które mogą być w sprzeczności z opiniami wychowawców lub rodziców. W przeciwnym wypadku nie byłaby możliwa jakakolwiek publiczna edukacja w zinstytucjonalizowanych formach. Wymogiem, jaki musi spełniać wiedza przekazywana w procesie nauczania nie jest to, żeby była zgodna z poglądami każdego z rodziców, ale by miała charakter obiektywny, krytyczny i pluralistyczny" - czytamy w liście.
Dodatkowo fundacja zauważa, że Konstytucja i przepisy międzynarodowe zobowiązują Polskę do włączenia do programu nauczania treści promujących równe traktowanie kobiet i mężczyzn.
"Budzi nasze ogromne zaniepokojenie atakowanie RPO za zajęcie merytorycznego stanowiska w sprawie wchodzącej w zakres kompetencji tego urzędu. Dyskusja powinna dotyczyć sposobów i metod prowadzenia edukacji antydyskryminacyjnej, a nie tego, czy w ogóle ją prowadzić" - podsumowuje prezes HFPCz. Pełna treść listu>>

Polecamy: RPO: rodzice nie mają monopolu na kształtowanie systemu wartości

Więcej o sporze dotyczącym gender>>

Polecamy książki oświatowe