1920x60 lex testy x 2025
Zmień język strony
Zmień język strony
Prawo.pl

Zbyt emocjonalny list do przełożonego może skończyć się dla sędziego dyscyplinarką

Zbyt emocjonalny list sędziego do przełożonej miał znamiona deliktu dyscyplinarnego, lecz był reakcją na nietypowe zachowanie przewodniczącej wydziału - orzekł Sąd Najwyższy i umorzenie postepowania utrzymał w mocy.

piramida finansowa monety
Źródło: iStock

Sędzia Sądu Rejonowego z Złotoryi Kazimierz L. został obwiniono o naruszenie godności urzędu. Polegało ono na skierowaniu emocjonalnego listu do sędziego Jolanty K., przewodniczącej wydziału. W liście stwierdził, że nie jest sprawą przewodniczącej ingerowanie w prawomocne orzeczenia, prosił, by "nie zawracała ludziom głowy", że pobiera dodatki, ale niewiele pracuje i jeśli ma chwilę wolnego czasu, niech idzie na zakupy. Dodał też, że "sędzia przewodnicząca nie jest moim autorytetem i nie ma prawa do oceny wyroków".

Skarga przewodniczącej
Przewodnicząca ujawniła ten list i przekazała sprawę prezesowi sądu rejonowego i okręgowego w Legnicy.
Sąd Apelacyjny w Katowicach - Sąd Dyscyplinarny I instancji orzekł, że list spełnia cechy deliktu z art. 107 prawa o ustroju sądów powszechnych. Wobec tego umorzył postępowanie. Zachowanie godności i honoru - jest bowiem podstawowym obowiązkiem sędziego - stwierdził sąd I instancji. Jednakże okoliczności sprawy wskazują, że społeczna szkodliwość zarzucanego czynu nie jest wielka. Sąd ustalił istnienie konfliktu między Kazimierzem L. a Jolantą K. i przewodniczącym tego sądu. Sędzia L. działał w szczególnej sytuacji: z wydziału, gdzie stale orzekał przeniesiono go do wydziału rodzinnego i oprócz dotychczasowej liczby spraw "dołożono" mu dodatkowe obowiązki. Jolanta K. do jego akt wkładała karteczki z krytycznymi uwagami, dotyczącymi prowadzenia spraw.
Co więcej - z zeznań innych sędziów wynikało, że przewodnicząca wydziału jest osobą konfliktową, lekceważy i nie szanuje podwładnych. Natomiast sędzia L. rozpoczynający dopiero karierę ( dwa lata orzekania) , uchodził za sumiennego, grzecznego i kulturalnego.

Odwołanie KRS i rzecznika
Od tego orzeczenia odwołał się zastępca rzecznika dyscyplinarnego Sądu Okręgowego w Legnicy oraz Krajowa Rada Sądownictwa. Zarzuty dotyczyły określenia czynu jako mniejszej wagi oraz nie wymierzenie kary za naganne zachowanie sędziego L. , które oceniono jako delikt.
Sąd Najwyższy nie podzielił argumentów KRS i z-cy rzecznika. Utrzymał orzeczenie w mocy. Sędzia Józef Frąckowiak podkreślił, że sprawa jest złożona. Więcej>>

Polecamy książki prawnicze dla studentów