cykl bezpłatnych  webinarów Procedury prawne od podstaw: KPK, KPA, KPC 3 szkolenia online dla studentów
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

Resort nauki: Ujawnienie danych sygnalisty było zasadne

Były minister nauki Dariusz Wieczorek ujawnił tożsamość związkowczyni, która zgłosiła resortowi nieprawidłowości na Uniwersytecie Szczecińskim. Stało się to przyczynkiem do jego dymisji, wcześniej jednak wyjaśnia swoje działania w odpowiedzi na wystąpienie rzecznika praw obywatelskich. Podkreśla, że działał zgodnie z przepisami.

paragraf pytajnik znak zapytania
Źródło: iStock

Minister Dariusz Wieczorek zrezygnował ze swojej funkcji. Przesądziło o tym kilka spraw - w tym artykuł Wirtualnej Polski, w którym portal opisał historię szefowej związku zawodowego na Uniwersytecie Szczecińskim. Zwróciła się ona do ministra nauki z informacją o nieprawidłowościach, do których jej zdaniem dochodziło na tej uczelni. Szef resortu uznał, że należy przekazać jej dane rektorowi US, co - delikatnie rzecz ujmując - przysporzyło jej problemów w pracy. Władze uczelni miały ją bowiem oskarżyć o donosicielstwo.

 

Związkowiec to nie sygnalista

Dariusz Wieczorek przeprosił związkowczynię, "jeżeli poczuła się urażona", ale konsekwentnie tłumaczył, że w przypadku zgłoszeń szefowej związku zawodowego na US "nie mamy do czynienia z sygnalistą". Po pierwsze wskazał, że jej uwagi dotyczyły bieżącego funkcjonowania uczelni, czyli kwestii wynagrodzeń, struktury organizacyjnej, strat czy deficytu budżetowego, finansów uczelni, czyli materii, która wchodzi w zakres działania związków zawodowych, dlatego, jego zdaniem, powinna dyskutować o tym z władzami uczelni.

 

- To są rzeczy, w których strona związkowa ma absolutnie prawo zadawać nawet te najtrudniejsze pytania właśnie panu rektorowi (...) od tego jest strona społeczna i związki – przekonywał minister. Tym bardziej, że - jak podkreślał - członkom związku zawodowego i tak przysługuje ochrona przed zwolnieniem. – Na każdej uczelni są jakieś konflikty, więc jeżeli my będziemy w te konflikty wchodzić, to sobie z tym nie poradzimy – stwierdził. Dodatkowo wskazywał, że do związkowczyni nie ma zastosowania ochrona sygnalistów, bo ta ustawa jeszcze nie obowiązuje.

 

Różne rodzaje zgłoszeń

Ustawa z dnia 14 czerwca 2024 r. o ochronie sygnalistów weszła w życie 25 września 2024 r. - wdrażała unijne przepisy z prawie trzyletnim opóźnieniem, ponieważ dyrektywa w tej sprawie powinna być implementowana do 17 grudnia 2021 roku. Co istotne, część przepisów obowiązuje od 25 grudnia 2024 r. - dotyczą one jednego z typów zgłoszeń, ponieważ sygnalista sam wybiera sposób zgłoszenia nieprawidłowości:

  • zgłoszenie wewnętrzne polega na poinformowaniu o naruszeniu podmiotu prawnego, którego sygnalista jest pracownikiem lub pozostaje z nim w innych relacjach o charakterze zarobkowym.
  • zgłoszenie zewnętrzne jest skierowaniem informacji do organu publicznego lub Rzecznika Praw Obywatelskich.
  • ujawnienie publiczne jest podaniem informacji o naruszeniu prawa do wiadomości publicznej przez samego sygnalistę z pominięciem pozostałych kanałów zgłoszeń.

 

W tym wypadku o nieprawidłowościach poinformowano ministra, czyli organ publiczny, a przepisy dotyczące zgłoszeń wewnętrznych wejdą w życie dopiero za kilka dni.  Dyskusyjne jest zatem, czy zastosowanie będą miały przepisy karne, które zawiera ustawa. Według art. 56 ujawnienie tożsamości sygnalisty, osoby pomagającej w dokonaniu zgłoszenia lub osoby powiązanej z sygnalistą podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku. Z kolei osobie, która podejmuje działania odwetowe wobec sygnalisty, osoby pomagającej w dokonaniu zgłoszenia lub osoby powiązanej z sygnalistą, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2 (a nawet do lat trzech, gdy działa w sposób uporczywy).

 

Watchdog idzie do prokuratury

Mimo to Sieć Obywatelska Watchdog zdecydowała się złożyć zawiadomienie do prokuratury. Ale zarzuty karne to nie wszystko - sygnalista, którego dane ujawniono ma prawo domagać się odszkodowania w wysokości nie niższej niż przeciętne miesięczne wynagrodzenie w gospodarce narodowej w poprzednim roku, ogłaszane do celów emerytalnych w Dzienniku Urzędowym Rzeczypospolitej Polskiej "Monitor Polski" przez Prezesa Głównego Urzędu Statystycznego, oraz prawo do zadośćuczynienia (art. 14). Uprawnienia nabywa w sytuacji, gdy dopuszczono się wobec niego działań odwetowych.

 

Dokonanie zgłoszenia lub ujawnienia publicznego nie może stanowić podstawy odpowiedzialności, w tym odpowiedzialności dyscyplinarnej lub odpowiedzialności za szkodę, w szczególności w przedmiocie zniesławienia, naruszenia dóbr osobistych, praw autorskich, ochrony danych osobowych oraz obowiązku zachowania tajemnicy, w tym tajemnicy przedsiębiorstwa, pod warunkiem że sygnalista miał uzasadnione podstawy sądzić, że zgłoszenie lub ujawnienie publiczne jest niezbędne do ujawnienia naruszenia prawa zgodnie z ustawą.

 

Czy minister musi stosować nieimplementowaną dyrektywę?

Ustawa o sygnalistach nie wyklucza dokonania zgłoszenia przez związkowca, który należy do pracowników danego podmiotu. Z kolei sprawy, które zgłosiła związkowczyni, nie są - co do zasady - wyłączone z zakresu podmiotowego art. 3 ustawy o sygnalistach. Informacje o nieprawidłowościach w kwestii budżetu publicznej uczelni można - co do zasady - potraktować jako naruszenie interesów finansowych Skarbu Państwa Rzeczypospolitej Polskiej, jednostki samorządu terytorialnego oraz Unii Europejskiej.

 

Istotna - w kwestii skutków działania ministra - może okazać się też wykładnia dotycząca bezpośredniego stosowania niektórych unijnych dyrektyw. Jak wyżej wskazano, Polska nie kwapiła się do uchwalenia ustawy o sygnalistach. Tymczasem z utrwalonej linii orzeczniczej Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej wynika, że brak implementacji do prawa krajowego dyrektyw europejskich i unikanie w ten sposób nakładanych przez nie zobowiązań powodują, że pod pewnymi warunkami dyrektywy muszą być stosowane bezpośrednio. Wymaga się, by obowiązki wynikające z dyrektyw były jasne i nałożone na podmioty państwowe. W tym wypadku można dowodzić, że tak właśnie jest - bo mamy do czynienia z ministerstwem oraz z dość jasnym obowiązkiem nieujawniania tożsamości osoby zgłaszającej naruszenie prawa.

 

Odpowiedź na interwencję RPO

Rzecznik praw obywatelskich wystąpił do MNiSW o wyjaśnienia w sprawie ujawnienia danych sygnalisty. Resort wskazał, że w tej sprawie musiał działać zgodnie z przepisami Kodeksu postępowania administracyjnego. Dodatkowo -  pismem z 20 grudnia 2024 r. Minister Nauki skierował do rektora Uniwersytetu Szczecińskiego prośbę o przekazanie informacji na temat ewentualnej korespondencji prowadzonej pomiędzy Uczelnią a Panią (...) od 1 stycznia 2024 r. W odpowiedzi rektor Uczelni 20 grudnia br. przekazał stosowną dokumentację.

 

W związku z dyspozycją Ministra Nauki 20 grudnia 2024 r., na podstawie art. 6 ust. 3 ustawy z dnia 15 lipca 2011 r. o kontroli w administracji rządowej oraz art. 427 ust. 1 ustawy z dnia 20 lipca 2018 r. Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce,  w Uniwersytecie Szczecińskim wszczęta została pozaplanowa kontrola w trybie uproszczonym w zakresie weryfikacji przebiegu procesów:

  • uzgadniania z zakładowymi organizacjami związkowymi obowiązującego w Uczelni regulaminu wynagradzania,
  • obsadzania stanowisk kierowniczych w Uczelni, 
  • przyznania Rektorowi dodatku zadaniowego przez Radę Uczelni w okresie od 1 stycznia 2024 r. do dnia rozpoczęcia kontroli, z możliwością zasięgania informacji z okresów wcześniejszych.

 

 

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów LEX jest zależny od posiadanych licencji.

 

 

 

 

 

Polecamy książki prawnicze dla studentów