Sensowność fakultetu powinni oceniać studenci
Szkoły wyższe coraz częściej tworzą kierunki studiów, które w opinii wielu są bezsensowne i nie zapewnią absolwentom przyszłości. Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego chce, aby w pewnej mierze o powstawaniu takich kierunków decydowali kandydaci.

Poseł SLD Piotr Chmielowski zwrócił uwagę – m.in. w interpelacji 26570 – że niektóre szkoły wyższe otwierają dziwne kierunki studiów. Podaje przykład Wyższej Szkoły Bankowej w Chorzowie, która proponuje inżynierię zarządzania. – W ulotce informacyjnej o tym fakultecie czytamy, że warto wybrać inżynierię zarządzania, ponieważ absolwenci otrzymają tytuł zawodowy inżyniera, zdobędą profesjonalną wiedzę łączącą obszary biznesu i technologii oraz wykształcą m.in. umiejętność obserwacji, całościowej analizy i interpretacji procesów w organizacji. Jednak osoby pracujące na tej uczelni nie były w stanie mi wytłumaczyć, o jaką konkretnie wiedzę chodzi – wskazuje Piotr Chmielowski.
Zobacz: Kandydaci na studia wybierają prawo i psychologie>>>




